Co Cię motywuje do uczestnictwa w kursach hobbystycznych? (2/2)

Oto część 2:
Kolejne pytanie dziennikarki portalu Kobieta.wp.pl (nieco podobne do poprzedniego), wyrażało wątpliwość, czy kursy hobbystyczne nie są wyłudzaniem pieniędzy, tworzeniem sztucznego popytu w kręgach kobiet.


Czy tego rodzaju kursy można traktować jako zwykłe naciąganie ludzi, czy są nam jednak do czegoś potrzebne, przydatne?

Jeśli takie kursy są i mają popyt, oznacza to, że są potrzebne. Nawet jeśli motywacją przystąpienia do nich jest jedynie to, że są modne, że „wypada” coś takiego robić, znać się na czymś ciekawym, mieć coś do powiedzenia.

Jeśli ktoś zdecyduje się na taki kurs i nie jest zadowolony, zawsze może z niego zrezygnować. Te osoby, które go kontynuują, najwyraźniej czerpią z niego coś dla siebie wartościowego – a dla każdej osoby może być to coś innego.

Jedna cieszy się, że spotka się ze znajomymi kobietami na wesołą pogawędkę, inna że oderwie się od problemów, jeszcze inna autentycznie zaangażuje się w wykonywaną czynność, odkryje w sobie talent, a nawet prawdziwe powołanie do robienia tych właśnie rzeczy.
 
Pozostawmy każdemu decyzję o skorzystaniu z takich kursów.

Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Stelmach

By | 2017-08-05T15:19:53+00:00 24.03.2011|Categories: motywacja, rozwój osobisty, wywiady|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz