Co zrobić, aby nie myśleć wciąż o byłym partnerze?

Pytająca:
Głowę mam tak zaprzątniętą, że jak tylko otworzę oczy rano to od razu zaczynam o nim myśleć. To ciągłe myślenie bardzo mnie męczy. Chciałabym zapomnieć i nie myśleć, ale nie potrafię. Wszystko to doprowadziło do tego, że jestem zniechęcona i nie potrafię cieszyć się życiem tak jak do tej pory… Jak temu zaradzić?…


JoAnna Stelmach, psycholog:
Uporczywe myślenie jest naturalne w takich trudnych życiowych momentach, w jakim się znalazłaś. Nie przejmuj się, to w końcu mija. Po prostu wszystko musi się w Tobie poukładać. Przemyślisz, zrozumiesz, wyciszysz się z czasem – bądź cierpliwa.

Nie walcz z tym na siłę, zaakceptuj ten stan a szybciej minie. To z czym walczysz, utrwala się i napędza Twój niepokój, a to co zaakceptujesz możesz zmienić w takim kierunku jaki chcesz, po prostu wybrać coś innego – wiec zaakceptuj swój obecny stan! Spokojnie przyjmij to, że teraz tak dużo myślisz o byłym partnerze, wiedząc, że to stan przemijający – a im szybciej go zaakceptujesz, tym szybciej minie!

Gdy do żadnej myśli się nie przywiązujesz i nie mówisz sobie – „to jest myśl zła, więc nie będę o niej myśleć, a to jest myśl dobra, więc będę o niej myśleć” – to one wszystkie sobie po prostu płyną przez Twój umysł, mijają, żadna na dłużej Cie nie męczy.

Pozdrawiam,
JoAnna

> część 3 – Czy słusznie mam poczucie winy po rostaniu?

> powrót do części 1 – Czy on nie mógł kochać i tak ze mną źle postępować?

By | 2011-08-10T16:17:38+00:00 15.08.2008|Categories: rozstanie i rozwód|26 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość
Mam problem… od ponad tygodnia nie jestem juz ze swoim teraz juz bylym chlopakiem!jest mi ciezko i caly czas mysle o nim… a w szczegolnosci o tym jak bardzo dobrze sie bawi, imprezuje i pewnie o mnie nie mysli a to dopiero tydzien kiedy nie jestesmy razem… Myslalm ze zadzwoni i ze bedzie chcial dalej ze mna byc ale po tym co ja widze sądze ze nie wroci bo za dobrze sie bawi.Mielismy wspolnych znajomych… oni teraz imprezuja i jezdza razem z nim a ja zostalam doslownie zupelnie sama i nie wiem jak am sobie z tym poradzic! moze jak… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

Anonimowa,ja mogę doradzić żebyś po prostu skupiła się na sobie. Może postaraj się myśleć nad tym co możesz zrobić by Tobie było lepiej (a nie co zrobić by eks się tak dobrze nie bawił). Co możesz zrobić takiego dla siebie i tylko dla siebie, by poprawić swój humor – przy czym chodzi tu o sposoby niezwiązane z eks.
Mi coś takiego pomaga we wszystkich cięższych chwilach. Staram się wtedy tak zwyczajnie zatroszczyć o siebie. W zasadzie samo takie myślenie z troską o sobie już poprawia mi humor :)
Pozdrawiam Cię bardzo.
Ps. Wiem to wszystko od Asi i Tomka.
Katarzyna

Anonymous
Gość

dobra dobra latwo powiedziec ,jak mozna przestac myslec o drugiej osobie jesli sie z nia nie jest a sie ja kocha?to jest nie mozliwe!

Anonymous
Gość

przestać myśleć nie można. dać sobie czas.. by w miarę zapomnieć i móc otworzyć serce na kogoś innego. przeżyć to do końca. rozpacz, smutek, żal, tęsknotę. płakać, kiedy tylko przyjdzie na to ochota, dać upust emocjom. pożegnać to co odeszło, w nadziei na to,co przyjdzie.

Anonymous
Gość

ciezko jest nie myslec o kims kogo sie kocha i z kim wiazalo sie swoja przyszlosc :(
Ewa

Anonymous
Gość

a co kiedy po 5 latach od rozstania mysli sie wciaz o tej osobie, pomimo tego, zebylo sie w roznych zwiazkach i tonei wszystkich beznadziejnych?

Anonymous
Gość
Witam tez mam podobną sytuację: byłam z facetem 6 lat i rok temu ze mną zerwał.Było mi strasznie ciężko, niestety kilka razy nawet wylądowałam z tego powodu w szpitalu nie mówiąc o tym, że stało się to podczas sesji egzaminacyjnej na studiach:(ale jakoś w miarę otrząsnęłam się z tego jednak do tej pory mamy kontakt ze sobą co nie jest dobre. Wciąż go kocham i tak już zostanie wiem o tym!to była i jest miłość mojego życia, mój najlepszy przyjaciel, cząstka mnie…mimo że spotykam się już od paru miesięcy z kimś innym wciąż myślę o nim,to straszne wiem..Nie mam pojęcia… Czytaj więcej »
Załamana
Gość
Witam! prosze o jakieś sensowne wytłumaczenie tego co dzieje sie w moim życiu. A więc tak…byłam  z chłopakiem ponad 3 lata był miloscia mojego życia ( w sumie nadal chyba jest). Rozstalismy sie dwa lata temu , z bardzo blahego powodu! Pewnie zeszlibysmy sie gdyby nie jego duma i honor….wrrrr…ale chyba to wlasnie tak bardzo w nim kochalam..zasdy ktorym byl wierny…bylismy zareczeni …nie mamy ze soba zadnego kontaktu…z pewnych zrodel wiem ze jest sam ze z nikim sie nie spotyka ze bardzo przezyl nasze rozstanie…ale mowia ze czasami zdarza sie tak ze sa wielkie milosci ale baaaardzo trudne…i chyba bylo… Czytaj więcej »
Joanna Stelmach
Gość

Załamana,

weszłaś w związek z kolejnym mężczyzną wciąż będąc zaangażowana emocjonalnie w poprzednią relację. Takie właśnie mogą być tego efekty.
Teraz kochasz dwóch mężczyzn i porównujesz te dwie miłości, na niekorzyść obecnego partnera.
Moim zdaniem, jeśli cały czas masz nadzieję na zejście się z „miłością Twojego życia”, dobrze abyś z nim o tym szczerze porozmawiała.
Dopiero wtedy okaże się, czy Twoje marzenia są możliwe do realizacji, czy nie. Wtedy przyjdzie czas na dalsze decyzje…
 

Alicja
Gość
Witam. A co jeśli "zakochanie" trwa od roku? Każda próba wyzbycia się tego uczucia kończy się porażką? Jeśli o nim myślę potem jestem w depresji, że to robię, że wgl. mam w sobie to uczucie a już go nie chcę. Próbowałam je zaakceptować ale ono nie ma sensu, tak jak to co czuje do niego bo nawet tutaj boje się nazwać to miłością. Czuje się zażenowana ponieważ, to nie jest logiczne i nie potrafię nad tym zapanować, w niektórych chwilach to i inne sytuacje zaczynają mnie przytłaczać a wtedy naprawdę przestaje mieć siły by dalej żyć bo czuje, że nie… Czytaj więcej »
Joanna Stelmach
Gość
Alicjo, Nie oceniaj źle tego, że kogoś kochasz. Nawet kiedy tego kogoś nie ma i nie spodziewasz się, że jeszcze będzie w Twoim życiu. Miłość sama w sobie jest dobra – to najlepsze, co możemy czuć wobec czegoś lub kogoś. I często nie ma w niej logiki, bo potrafimy kochać osoby, które nas wiele razy skrzywdziły, zawiodły, rozczarowały itp., kochamy też ludzi, którzy są zupełnie inni i niezbyt do nas pasują… To tylko pokazuje, że miłość jest naprawdę bezwarunkowa :-). To, co Ci najbardziej szkodzi, to osądzanie tego uczucia i siebie, kiedy je czujesz.  Postaraj się je – tak naprawdę, w głębi… Czytaj więcej »
Łukasz
Gość

Witam …mój związek zakończył się ponad rok temu i z dnia na dzień jest coraz gorzej … nie da rady wyleczyć się z miłości,jeżeli to prawdziwa miłość to mamy pecha będzie bolało już na zawsze,ja szczerze już nie chcę na nowo próbować ponieważ kocham tylko ją jako jedyną ponad wszystko a ona ma mnie gdzieś…moje zdanie "trzeba nauczyć się z tym żyć" i pozostać w samotności na zawsze :(smutne ale prawdziwe…pozdrawiam wszystkie złamane serca…

Joanna Stelmach
Gość

Łukaszu,

to bardzo piękne, że potrafisz tak mocno i trwale kochać, jednak nie musisz cierpieć z powodu tej miłości do końca życia!
Zaakceptuj to, że pokochałeś kogoś, kto tego nie odwzajemnia – tak się w życiu zdarza.
To mit, że prawdziwą miłością możemy obdarzyć tylko jedną jedyną osobę!
Możesz otworzyć się na dobro i szczęście w swoim życiu i przyciągnąć wspaniałą kobietę, która pokocha Ciebie z wzajemnością!

Czego serdecznie Ci życzę! :-)

Barbara
Gość
Kocham go, choc od ponad 5 lat nie ma nas. Często zastanawiam się, jak długo jeszcze będe czuła to, co wciąż czuję? Wciąz mam nadzieje, ze On jeszcze będzie. Ta miłość jest cierpieniem. Wiem, ze nie możemy byc razem, bo dzieli nas zbyt duża róznica wieku na moją niekorzyść, tylko, ze rozum nie chce tego przyjąc do wiadomości. Dlaczego mezczyzna starszy od kobiety o 20 lat – taki związek az tak bardzo nikogo nie dziwi, niż  wtedy, gdy to kobieta jest tyle starsza? Wiem, prawdziwa miłośc winna sobie poradzic z tym. Widocznie Jemu było trudno to przyjąć. Łatwiej było odejść… Czytaj więcej »
Paulina
Gość
Witajcie. Przeczytałam wszystkie wypowiedzi na temat zapominania o byłym partnerze, ale ..pocieszenia nie znalazłam. Być może dlatego, że moja sytuacja jest trochę inna. Jestem kobietą i przez 3 lata byłam związana z inną kobietą (tak, jestem lesbijką). Nie stać mnie na wizytę u psychologa, więc wypowiem się tutaj z nadzieją, że to przeczytacie. Więc, związek mój z nią był cudowny gdy tylko byłyśmy przy sobie – potrafiłyśmy rozmawiać ze sobą o wszystkim, śmiać się z tych samych rzeczy, jeździć w te same miejsca, widzieć w sobie wzajemny smutek i szczęscie, czułam, że jest moją bratnią duszą. Burzliwy gdy tylko byłyśmy… Czytaj więcej »
xxx
Gość
Witam no ja jestem w bardzo ciężkiej sytuacji pojechałem z Dziewczyną zagranice by sobie troche dorobić pieniążków.. pracujemy w jednym zakładzie śpimy razem w jendym pokoju i nie jesteśmy od 3 tygodni.. mnie to wszystko boli na dobrą sprawe a ona jest strasznie już obojętna ostatnio nie wróciła domu na noc (choć wiem ze ona nic nei robiła) a jestem strasznie zazdrosny bo siedzi z ludzmi którcyh nie lubie na dobra sprawe.. w zakłądzie wypada 1 dziewczyna na 5 chłopa wiec co chwile jakieś zaczepki z ich strony… i też nic sobie z tego nie robi..nie zlewa tylko z nimi gada jak… Czytaj więcej »
xxx
Gość

własnie zapomniałem dodać że ona ogólnie ma większą sympatię do nich niż do mnie.. z jednej stroy rozumiem bo ciągle jej dymy robie w domu ale to tylko przez moją zazdrość.. nie wiem może coś w niej pękło co sądzicie ??

Laura
Gość

Hej,

wiem jak się wszyscy czujecie byłam z kimś 3 lata mieszkaliśmy nawet przez chwile razem,kochałam go tak bardzo że byłam w stanie poświęcić wszystko tylko dla niego.Była to bardzo trudna miłość kłótliwa ale wielka przez 2 miesiące było ok potem dzwonił i nękał mnie oświadczał sie chodź nie podobne do niego. Głównym problemem naszym była nie zgodność charakterów i to wielka,jednak wiem że sie bardzo kochamy. Obecnie mam kogoś od 4 miesięcy bardzo się rozumiemy mieszkamy razem,ale przychodzi mi były na myśl ciągle i tęsknie mogę stwierdzić że kochaam też tego obecnego chłopaka mam tylko jego nikogo innego nikogo…Laura

Magnolia
Gość
Witam, ja mam problem, ktory dotychczas nie pojawil sie w odpowiedziach… Jestem po rozwodzie (2 lata temu) rozwod byl bez orzekania o winie, jednak to ja o niego wystapilam. W malzenstwie nie ukladalo sie dobrze, przed rozwodem od roku nie sypialismy ze soba, moje wolanie o pomoc maz kwitowal smiechem i ignorowal w koncu przestalam walczyc o NAS a zycie tak sie potoczylo, ze poznalam innego i to zadecydowalo o ostatecznej decyzji o zakonczeniu malzenstwa. Nie moge przestac myslec o bylym mezu, nie dlatego ze go tak kocham, ale dlatego ze wyrzadzilam mu krzywde – mimo ze krzywdzilismy sie oboje… Czytaj więcej »
ania
Gość

Witam jeste w trakcie rozwodu,jest mi zlei chciala bym z kims popisac.

Kasia
Gość

Witam zostawił mnie po 7 latach bo poznał od siebie młodszą o 20 lat i stwierdził że ona jest bardzo mądra i otworzyła mu oczy na pewne sprawy i zostawił mnie . Spotyka się z gówniarą mają wspólne tematy nie nudzą się tak jak mi to powiedział . a mi w sms napisał że było przyzwyczajenie i nie dałam mu ciepła . Żle się czuję płakać mi się chce jestem załamana . w cześniejszych rozmów powiedział że nigdy nie umiał dobrze podejmować decyzji i to prawda . co mam robić jak z tym wszystkim żyć jak straciło się sens .

Beata
Gość

Ja również również rozstałam się z mężczyzną swojego życia. Byłam z nim w związku przez 6 lat,,liczyłam na zaręczyny i ślub, niestety on tego nie chciał. To był trudny związek bez szacunku i poszanowania. AL e teraz czuje się jeszcze gorzej z myślą, że już nigdy go nie przytulę nie dotknę, nie porozmawiam. Dla swojego dobra i naszego musiałam się z nim rozstać. Raniliśmy się bezwzględnie, niszcząc na wzajem…

ale tęsknię :( mam wątpliwości do tego czy zrobiłam dobrze, on powalczył 2 dni i odpuścił…teraz jest cisza ta cholerna dołująca cisza :(.

Ania
Gość
Ja właśnie teraz jestem w takiej sytuacji od kilku dni bezustannie płacze,nie jem, nie śpię. Byliśmy razem niecałe 4 lata również się nie układało…. Ciągle się kłóciliśmy…. Ale teraz uwaga! W czasie trwania tego związku miałam wiele momentów zwątpienia, prawie zawsze w każdej kłótni uważałam że to ja mam rację a on zupełnie się myli…. bardzo się oddaliliśmy od siebie a jako że nie mieszkaliśmy razem i widywaliśmy się głównie w weekendy dało się to bardzo odczuć. Wspólny czas choć było go nie wiele zamiast spędzić okazując sobie uczucia i miłość, spędzaliśmy spierając się o byle bzdury zazwyczaj nieistotne. Ja… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość

Jakbym czytała o sobie….. :(

Marysia
Gość
Ja tez mam problem. Mam męża i dwoje dzieci. W pracy poznałam kogoś, z kim musiałam spędzać zawodowo dużo czasu. Zakochałam się w nim, w tym jakim jest człowiekiem i co robi dla innych, jak ceni ludzi. Usłyszałam od niego najpiękniejsze komplementy, pożera mnie wzrokiem, jest czuły i troskliwy. Nasza relacja nie wyszła poza gorące pocałunki i przytulanie, choć oczywiscie było to dla nas bardzo trudne, on rownież ma żonę i dwoje dzieci. Nigdy nie rozmawialiśmy, co będzie dalej…..Ale zaczęliśmy coraz częściej spotykać sie poza pracą, zrezygnował ze stanowiska i relacja służbowa zniknęła. Nie padły z jego ust żadne konkretne… Czytaj więcej »
wpDiscuz