Dobrodziejstwa przytulania

W artykule "Przytulanie to cudowny lek" przytoczyłam opowiadanie z „Balsamu dla duszy”, w którym bohaterka postanowiła rozdawać uściski. Sprawiła tym radość wielu osobom, a jej samej minął podły nastrój i fizyczny ból, jaki odczuwała tego dnia. Przytoczyłam też notatkę wymieniającą zalety przytulania. Opowiadanie zawierające te treści nosi tytuł „To się u nas stać nie może?”.

przytulanie, bliski związek

Uściski są tak wspaniałe, tak uniwersalne! © Andy Dean - Fotolia.com

Po lekturze tego opowiadania zaczęłam bardziej obserwować wpływ przytuleń.

Pozytywny wpływ przytuleń

Zaobserwowałam liczne dobrodziejstwa, które przynoszą serdeczne uściski:

  • Otwierają serce i rozszerzają płuca – zwykle towarzyszy im pogłębiony oddech;
  • Rozjaśniają twarz uśmiechem, który długo się utrzymuje;
  • Sprawiają, że przez ciało przepływają pozytywne uczucia;
  • Przynoszą radość, wręcz poczucie błogości;
  • Uspokajają, odprężają i wyciszają;
  • Dodają energii, regenerują – po prostu – uzdrawiają!

To są wrażenia „wewnętrzne” (w dużym stopniu związane z reakcjami ciała), które mogą odczuć obydwie przytulające się osoby.
Dodatkowo, osoba, która została przytulona w chwili, gdy jej smutno i ciężko na duszy z jakiegoś powodu, może dzięki temu:

  • Mieć poczucie, że jest dla kogoś ważna, że ona sama i jej sprawy mają dla kogoś znaczenie (co może mieć pozytywny wpływ na samoocenę takiej osoby a nawet na jej chęć do życia, do dalszych codziennych wysiłków!);
  • Odebrać to jako wsparcie emocjonalne i poczuć się dzięki temu lżej;
  • Poczuć większą sympatię – nie tylko do przytulającej ją osoby, ale i do pozostałych ludzi – zwiększa się wtedy prawdopodobieństwo, że chętnie przekaże te „pozytywne wibracje” kolejnym napotkanym tego dnia osobom (a więc pomnaża się dobra energia na świecie!).

 

W bliskich związkach – rodzinnych i przyjacielskich – przytulenia pomagają pielęgnować więź, która nas ze sobą łączy. Szczególnie długie, porządne przytulenie z ukochaną osobą, działa magicznie :-)
Ważne jest jednak, by się w nie naprawdę wczuć i przeżyć, a nie myśleć w tym czasie o tysiącu spraw do zrobienia.
 

Mam wrażenie, że osoby przytulające się łączą podczas uścisku swoje dwie jednostkowe energie i powstaje coś znacznie większego od połączonej energii dwóch istot. Tak jakby tworzyło się duże pole energii, z którego obydwie te osoby bardzo korzystają. Jakby 1 + 1 nie dawało 2 ale co najmniej 3!

Zdaje mi się, że zostało to zaplanowane przez Boga, aby nasza jedność podczas przytulenia była tak pozytywnie odczuwana, by tyle dobrego nam przynosiła! Abyśmy, odczuwając rozliczne dobrodziejstwa  uścisków, chcieli to robić jak najczęściej! :-)

Przytulenie  – po prostu – jest jednym z najprostszych i najpiękniejszych przejawów miłości!
A nic tak nie uzdrawia i nie podtrzymuje życia jak miłość właśnie!

Virginia Satir o przytulaniu

Znana terapeutka Virginia Satir stwierdziła:

„By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie.
By zachować zdrowie – trzeba ośmiu uścisków dziennie.
By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.”

Kasia w komentarzu do "Przytulanie to cudowny lek" ujęła to prostymi słowami: „bez przytulania można uschnąć…” .

Hm…  Mam wrażenie, że większość ludzi nie ma nawet tej podstawowej dawki przytuleń, które według Virgini Satir „umożliwiają przeżycie”! Mnie samej te liczby wydają się ogromne, chociaż nie mogę narzekać na ilość codziennych przytuleń! Ale gdy myślę o innych ludziach, sądzę, że wielu bez nich usycha… Stanowczo za rzadko obdarzamy się tym bezcennym darem!

Przytulajmy się jak najczęściej!

A-nowi w komentarzu do wspomnianego artykułu pięknie napisała:
„… Przytulanie pomaga na wszystko i zawsze pasuje, na powitanie, pożegnanie, w chwilach radości i smutku, jako wsparcie, jako porcja ciepła, jako dotyk, jako schronienie…”
 

Uściski są tak wspaniałe, tak uniwersalne! I jednocześnie tak mało trzeba, aby mogły zaistnieć  – rozpostartych na drugiego człowieka ramion!
Przytulajmy się więc jak najczęściej!!!

Joanna Stelmach

PS. A jakie są Twoje refleksje i odczucia związane z przytulaniem? Podziel się nimi w komentarzu!

By | 2016-10-15T18:44:26+00:00 15.10.2012|Categories: psychologia pozytywna i szczęście|Tags: , , |3 komentarze

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
Irenka
Gość
Uwielbiam przytulać . To piękny , wzruszjący akt łaczenia się z drugim człowiekiem. To cudowna możliwość totalnej akceptacji siebie i drugiej istoty. Powstaje wtedy kosmiczna więź na wyższym poziomie odczuwania. To ufność i poddanie się temu co większe . To radość z odczuwanej jednośći . Przytulanie to przepływ z serca do serca . Tak jak każda istota jest inna tak i przytulanie niesie w sobie cudownie różne wibracje. Czasem jest to totalny spokój, czasem perląca się radość , czasem poczucie-wróciłam do domu. To zanurzenie się w dotyk pełen miękkości i bliskości ,otwartości i rozpoznania jest cudem i darem jaki możemy… Czytaj więcej »
Karolina
Gość

A co jeśli ja uwielbiam się przytulać a mąż nie.

Czarna--dama
Gość

mam to samo

wpDiscuz