Jak powiedzieć mężowi, że przestał być dla mnie atrakcyjny? (1/2)

Wśród komentarzy do nagrania „Moim kompleksem jest wygląd fizyczny” znalazła się bardzo interesująca wypowiedź naszej Czytelniczki, która usiłując wpłynąć na męża zaniedbującego swój wygląd fizyczny, sama popadła w kompleksy:

„(…) długo dbałam o swoją sylwetkę i dążyłam do atrakcyjnego wyglądu, głównie, aby zawsze być seksowna dla męża. Również liczyłam, że i On w końcu zrobi to samo w drugą stronę. Podświadomie chciałam Go zawstydzić i pokazać, że ja się staram, to i On mógłby brać przykład. Bez efektu z Jego strony. Próbowałam w końcu troszkę insynuować, najdelikatniej jak potrafiłam podgadywać, jak również wymyślać i namawiać na różne, wspólne zajęcia ruchowe. Następnie zrobiłam dłuższy okres nie zwracania uwagi na Jego brak aktywności i atrakcyjności fizycznej, również bez rezultatów z Jego strony. Aż w końcu i ja odpuściłam pilnowania swoich kilogramów, kondycji skóry itp. (w ramach próbowania kolejnej metody na zwrócenie uwagi na problem).
W tej chwili i ja popadam w kompleksy, bo nie mogę odnaleźć się w swojej nowej, fatalnej kondycji, trudno mi wrócić do mojego wyrzeźbionego ciała, trudno pozbyć się seksualnych barier, których kiedyś nie miałam. A to wszystko przez eksperymenty, aby w delikatny sposób przekazać mężowi, że chciałabym, aby maksymalnie zadbał o siebie, swoje ciało, aby schudł o połowę, wyrzeźbił brzuch, klatkę, barki….bo od kilku lat (matko! jak ten czas leci!) w ogóle mnie nie podnieca, wręcz coraz częściej odpycha. Pozostałe sfery związku wydają się być poukładane, ale brak atrakcyjności fizycznej i seksualnej rzuca wielki cień na związek. Mam rozmawiać z Nim wprost? : "albo kaloryfer na brzuchu albo odchodzę". To trwa juz tak długo….że zastanawiam się czy przy ewentualnych, pozytywnych zmianach, będzie mnie to cieszyć i kręcić tak jak do tej pory tego oczekiwałam?”

 

Mąż przestał być atrakcyjny

Wzajemna atrakcyjność fizyczna i seks to bardzo ważna sfera w związku

Droga Czytelniczko!

Wypróbowałaś tak wiele metod dotarcia do męża: usiłowałaś go zawstydzić, stając się dla niego wzorem do naśladowania, stosowałaś aluzje, próbowałaś delikatnie nawiązać do tematu, udawałaś, że problemu nie ma, i wreszcie, zaniedbałaś się i sama przedstawiasz teraz obraz tego, co Ci się nie podoba.

Mimo Twojego dużego zaangażowania w te „eksperymenty”, wszystkie okazały się nieskuteczne!
Tak bardzo starałaś się być delikatna, że sedno Twojego przekazu mogło zostać przez męża zupełnie przeoczone, lub mylnie zinterpretowane, albo po prostu wygodniej było mu udać, że nie wie, o co Ci chodzi. 

Niektóre osoby potrafią dobrze odczytywać takie „owinięte w bawełnę” komunikaty, ale nawet im mogą towarzyszyć wątpliwości i niepewność, czy dobrze zrozumieli odebraną informację.
Większość ludzi jednak zupełnie „opacznie” odczytuje takie ukryte komunikaty, interpretując je na swój indywidualny sposób. Tak czy siak, warto ich unikać!

Czekając, aż on się domyśli, jaka treść stoi za komunikatem nie wprost, pozwoliłaś, by cenne lata Waszego małżeństwa mijały… mąż nadal nic ze sobą nie robi, a u Ciebie pojawiły się zahamowania i kompleksy. Poświęciłaś ważne dla siebie wartości – wygląd i kondycję swojego ciała! Twoje niezaspokojone potrzeby i ukryte niezadowolenie z pewnością oddaliły Ciebie od męża – nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie.

Okres, gdy mąż nie jest dla Ciebie atrakcyjny seksualnie tak się wydłużył, że wątpisz nawet w pozytywne efekty zmian, gdyby takie zaszły! Jak będzie naprawdę – dowiesz się tylko wtedy, gdy to rzeczywiście nastąpi!

 

Wzajemna atrakcyjność fizyczna i seks
to bardzo ważna sfera w związku,
i jeśli brakuje tu satysfakcji,
to przetrwanie związku jest zagrożone.

 

> część 2: Jak zachęcić męża aby dbał o swój wygląd? (2/2)

 

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
iza
Gość
Najpierw piszecie o samoakceptacji poczuciu własnej wartości itd. a potem komentarze o warunkującym czynniku atrakcyjności fizycznej. zdaję sobie sprawę że dbanie o siebie jest istotne. Mam na mysli dbanie z szcunkiem o siebie a nie robienie z siebie ładnego przedmiotu, to samo tyczy sie relacji z innymi.Jak ktoś chce mieć ideał to w sklepach są zabawki z plastiku. Seria artykułów o atrakcyjności jest dla mnie na tle pozostałych mało dojrzała. z jednej strony artykuły o akceptacji, prawdziwej wartości a pośród tego wszystkiego dzieło nadające się jak dla mnie nałamay pisma gdzie mnóswto takich prawdziwych wartości w wersji obrazkowej. Zobaczymy na… Czytaj więcej »
Małgosia
Gość

oczywiście można nie być ładnym – ale zadbanym trzeba. Czyli fryzjer, ubrania podkreślające kobiecość, makijaż kryjący mankamenty urody, kosmetyczka raz na kiedy, depilacja.. przecież to oczywiste! co w tym Pani Izo niedojrzałego? Przecież żyjemy między ludźmi i tak jak dbamy o pozostałe zmysły – chcemy dobrze zjeść, słuchać miłych dźwięków i doświadczać pieszczot, tak i również chcemy oglądać piękne rzeczy, i to jest rzecz wrodzona, wręcz genetycznie – każdy z nas ma poczucie estetyki i miłym jest oglądać zadbanego drugiego człowieka..

wpDiscuz