Jakie jeszcze okoliczności sprzyjają pojawianiu się kompleksów związanych z ciałem?

Poza wymienionymi przeze mnie w poprzednich artykułach czynnikami związanymi z negatywną oceną naszego wyglądu ze strony innych ludzi (rodziców, rówieśników, partnerów, obcych), popadaniu w kompleksy mogą sprzyjać także okoliczności:

Bycie kimś odmiennym, nietypowym, szczególnie w odniesieniu do wyglądu, co postrzegane jest przez tę różniącą się od innych osobę negatywnie, np. piegi na całym ciele, bardzo wysoki lub niski wzrost albo dojrzewanie, i związane z nim zmiany fizyczne, dużo wcześniej lub dużo później niż reszta rówieśników.

Zmiany kształtu ciała pod wpływem dojrzewania, np. wzrost masy ciała, okrąglejsze kształty, trądzik – wszystko to, co sami osądzimy negatywnie.

Wszelkie niepożądane przez kobietę zmiany kształtu i wyglądu ciała po przebytej ciąży, np. nadwaga, rozstępy, obwisła skóra.

Zmiany w ciele po nieszczęśliwym wypadku lub po chorobie, np. blizny, wycięta pierś.

Zmiany związane ze starzeniem się ciała, których nie potrafimy zaakceptować, np. zanik elastyczności skóry, zmarszczki, łysienie lub siwienie.

Kontakty z bardzo atrakcyjnymi osobami w naszym otoczeniu (w szkole, na studiach, w pracy, w sąsiedztwie, w rodzinie), z którymi porównujemy się na swoją niekorzyść.

Przykre doświadczenia w relacjach z ludźmi, których przyczyny poszukujemy w naszym wyglądzie, np. niepowodzenia w znalezieniu pracy tłumaczymy sobie – „nie przyjęli mnie, bo wyglądałam gorzej od konkurentek”, albo w relacjach miłosnych – „partner ode mnie odszedł, bo nie byłam dla niego dość atrakcyjna”.

 

Kobieta z piegami na twarzy

Ktoś musi stwierdzić, że to jaki jest, nie jest w porządku, jest nie taki, jaki powinien być

 

Zauważasz, że w powyższych przykładach zawsze pojawia się osąd, czyli krytyczna, negatywna ocena własnej osoby?
Ktoś musi stwierdzić, że to jaki jest, nie jest w porządku, jest nie taki, jaki powinien być. Jest inny, a więc gorszy. Gdy nie dorównujemy do standardów – pojawia się przekonanie o własnej brzydocie, gorszości, beznadziejności.

A skąd się biorą te standardy? Są wszechobecne w naszej kulturze. Można powiedzieć, że świat wokół nas sprzyja popadaniu w kompleksy.
To wymóg, by wyglądać atrakcyjnie i seksownie. Młodość, uroda, szczupła sylwetka to bożki obecnych czasów. Ideał, do którego większość osób stara się dążyć.

„Jak dobrze wyglądać?” – w telewizji, gazetach, Internecie – wszędzie ten temat jest na topie. Zwyciężczynie konkursów piękności, modelki, aktorki, roznegliżowane gwiazdy estrady – to są obecni idole. Gdy poddajemy się tej modzie, zaczynamy uważać, że tak powinniśmy wyglądać, aby być kimś wartościowym i osiągnąć sukces w życiu.

Joanna Stelmach

 

By | 2017-04-14T12:13:58+00:00 15.07.2011|Categories: ciało i atrakcyjność|Tags: , , , |1 komentarz

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
Kasia
Gość

Niestety świat sprzyja kompleksów.. i przy dużej wrażliwości dzieżko się przed tym bronić.. zwłaszcza jeśli zaczyna to być bardzo ważne dla kobiety.

wpDiscuz