Kryzys małżeński: z wizytą u psychologa

Kryzys małżeński, w związku partnerskim był tematem poruszanym przez nas wielokrotnie. Chciałbym jednak podkreślić istotną rzecz, o której może wyraźnie nie wspomnieliśmy, a jest bardzo ważna.

Otóż, kryzys małżeński jest sytuacją nową i niebezpieczną, ponieważ na ogół nie masz odpowiedniej wiedzy, aby odpowiednio na nią zareagować. Zaczynasz miotać się, męczyć, przeżywać uczuciowe katusze. Często wręcz jest Ci trudno normalnie funkcjonować. Dobrze, jeśli jako para jesteście w stanie ze sobą rozmawiać, ale co zrobić w sytuacji, kiedy nie jest to możliwe? Na co dzień zaczynacie mijać się, a jak już na siebie wpadniecie, to kończy się to kłótnią?! Problem pozostaje dalej nierozwiązany a irytacja, gniew, żal wciąż narastają. Pojawia się agresja słowna, czasami także fizyczna…

© Adam Borkowski – Fotolia.com

Według mnie, podczas kryzysu, nie ma co czekać, aż wszystko się samo ułoży, tylko czym prędzej udać się po pomoc do specjalisty – do psychologa. Zwlekanie, przeciąganie sytuacji, często pogarsza i tak już napiętą relację – w ten sposób nie wprowadzasz żadnych pozytywnych zmian!

Kiedy zepsuje Ci się auto, to mąż, partner może sam naprawić drobne usterki. Ale kiedy „walnie” Ci w samochodzie coś poważnego, to nie próbujesz nawet tego robić, bo brak Ci odpowiednich narzędzi i umiejętności, tylko oddajesz auto do warsztatu. Mechanik zwróci Ci auto zrobione. Przy czym trochę wykosztujesz się na nowe części.

Podobnie jest w związku małżeńskim (wybacz mi tę analogię). Szukając pomocy u profesjonalisty – psychologa – oddajesz swój związek do naprawy. Specjalista umiejętnie prowadzi Cię (Was) przez zawirowania kryzysu. Z tym, że to od Waszej pracy, jako pary, zależy czy przetrwacie ten czas. Może tak być, że ktoś z Was nie będzie chciał polepszenia sytuacji, tylko będzie dążył do utrzymania obecnego stanu, dla własnej wygody, z wyrachowania, bo nie chce ustąpić, bo nie ma sobie nic do zarzucenia itd. Albo też będzie dążył do rozwodu. Możliwości jest mnóstwo. W każdym razie, obojętnie czy związek utrzyma się, czy rozpadnie, to po kryzysie już nie jest tak samo. To jest już nowa jakość związku.


Do psychologa Joanny Stelmach przychodzą pary przeżywające poważne problemy. Kryzys w związku małżeńskim jest dla nich jedną z najbardziej stresujących i wyniszczających sytuacji. Ich życie nagle zagubiło się, straciło swój sens i kierunek. Podczas terapii odkrywają się wzajemnie na nowo, budzą swoją nadzieję na lepszą jakość ich relacji, i uczą się, jak to osiągnąć. Czasami jest już za późno na ratowanie małżeństwa i tylko jedna osoba z pary przychodzi, bo druga nie chce już niczego naprawiać… Wtedy Joanna pomaga jej przejść ten trudny czas…

Najważniejsze w tym poście jest przesłanie – kiedy masz poważny problem życiowy, jakim jest kryzys małżeński, to nie wahaj się i poproś o pomoc psychologa. Nie odkładaj tego na później, tylko zareaguj jak najszybciej.

Tomasz

By | 2017-01-06T09:20:11+00:00 04.05.2009|Categories: kryzys w związku, wydarzenia|8 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Sławek
Gość
WitamTen artykuł polecam każdemu, nie ważne czy ma problem czy go kiedyś w przyszłości może mieć. Warto skorzystać z porady specjalisty, zanim rozwalimy związek. Coś co wydaje nam się za błahe i proste może przerodzić się w początek końca. Wiem to sam po sobie jakbym rok temu skorzystał z porady specjalisty to na pewno nie zszarpał bym sobie tylu nerwów i rozkołatał serce. Być może nie pomogło by to w uratowaniu mojego związku ale na 100 % łatwiej i szybciej wrócił bym do codzienność. Skorzystanie z porad Specjalisty powinno wejść nam w krew jak niby zabawne opisane w artykule wizyty… Czytaj więcej »
Tomasz Kurzydłowski
Gość
Tomasz Kurzydłowski
Joanna otrzymała referencję, która zawiera lepszą analogię niż mój przykład z autem :) " (…) Jeśli boli was ząb, idziecie do stomatologa, jak boli ucho – to do laryngologa, jak szwankuje serce – kardiolog itp. Z pełnym przekonaniem chcę przekazać wszystkim ludziom to, że jeśli macie jakikolwiek problem życiowy, z którym nie możecie sobie poradzić, korzystajcie z pomocy fachowca – psychologa! Pani Joannie Stelmach z Jeleniej Góry – super specjalistce w dziedzinie psychologii składam serdeczne podziękowanie za okazaną pomoc oraz wszystkie pozytywne emocje!!!" P.S. Jeśli chcesz poczytać referencje, które piszą Osoby, którym Joanna udzieliła wsparcia, to wejdź na stronę Centrum… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

Barbara M.Moze i ja powinnam spróbowac,bo moje zycie staje sie,paczka gwozdzi które,wbijam sobie wiele głupot i mysli,ale to sa tylko moje wyobraznie,ktore chciałabym zeby były prawdziwe.

emila
Gość

moje 12 letnie małzeństwo właśnie sie kończy mąż poznał inną kobiete i twierdzi ze ją kocha ja chcę ratować nasz związek iśc do psychologa a on nie mówi że nie widzi sensu a pare dni temu mówił mi że mnie kocha a teraz że sam siebie oszukiwał nie wiem jak mam do niego przemówic mamy synka 10 lat

Joanna Stelmach
Gość
Przemówić do niego możesz swoją miłością, wyrażeniem tego, jak bardzo zależy Ci na nim i na utrzymaniu Waszej Rodzinny. Jeśli jednak na męża nie podziałają pełne miłości argumenty, odradzam Ci szantaże emocjonalne, powoływanie się na kiedyś złożoną przysięgę czy odpowiedzialność wobec dziecka. To nie są właściwe powody by kontynuować związek. Jeśli mąż jest zdecydowany odejść, pozwól mu na to. Daj mu wolność. Pozwól mu być szczęśliwym z kimś innym. Ty też bądź przekonana, że odnajdziesz swoje szczęście.Postarajcie się rozstać kulturalnie i z szacunkiem wobec siebie. Ustalcie zasady dalszych wzajemnych kontaktów i opieki nad dzieckiem, w taki sposób, aby zminimalizować szkodliwy… Czytaj więcej »
Monika
Gość

Pani Joanna udziela rady, która wydaje się nie do zastosowania kobiecie z zawiedzionymi uczuciami. Jak mogę tak po prostu bezstresowo  pozwolić mu  odejść skoro  zawiódł mnie i moje dziecko (za zawiedzenie mojego dziecka mogłabym zabić) ……jak mogę układać sobie życie z kim innym (jeżeli wogóle zdołam kogoś poznać)…..skoro dokładnie pamiętam, że miłość drugiej osoby to nie miłość bezwarunkowa (warunkiem jest nie poznanie innej osoby). 

Katarzyna B.
Gość

Do Moniki: pochodzę z robitego związku i najgorszą rzeczą jaką "dała" mi moja mama to nienawiść i żal do mojego ojca. To rzutuje na cale moje życie i na relacje z mężczyznami nawet teraz, po 20 latach od rozwodu rodziców. Ja bym doradziła, by Pani zajęła się sobą, myślami jak poprawić swoje samopoczucie – to najbardziej pomoże też dziecku, bo zobaczy, że strata ojca nie jest taka straszna. A mściwe myśli szkodzą przede wszystkim Pani i Pani dziecku. Pozdrawiam serdecznie.

Snip
Gość
Ja właśnie jutro się z moją żoną wybieram na pierwszą wizytę… Jest to dla mnie jeden, wielki znak zapytania…??? Jedno jest pewne – Ona chciała bardziej ale chcemy tego obydwoje. (Ja nadal myślę, że wiele można zrobić / zmienić wspólną rozmową). Zobaczymy co z tego wyjdzie…?! Największym problemem dla mnie jest brak równości. Czyli Ona robi to, czego mi często zabrania oraz przez wiele lat przyzwyczaiłem Ją do tego, że chcąc pomóc w codziennym życiu, szybko przyzwyczaiła się do lenistwa :-( Wszystko powinno się robić 50/50! Ja szybko zmieniłem swoje priorytety po zawarciu związku, po ślubie a później po pojawieniu… Czytaj więcej »
wpDiscuz