Pytanie:
Witajcie, mój chłopak co jakiś czas przechodzi kryzys. Przestaje się do mnie odżywać i wydaje się obrażony. Jak już uda mi się wyciągnąć z niego o co chodzi (zazwyczaj nic nie chce mówić) to twierdzi, że chodzi o mojego byłego. Przypomina mu się, że kiedyś byłam z innym, i że na początku wspominałam dość często o nim. Twierdzi, że ma teraz uraz i jak mu się to przypomina, to nie może sobie z tym poradzić. Co robić? Ta sytuacja jest ciężka również dla mnie, bo jak mój chłopak ma te gorsze chwile, to trwa to nawet do 3-4 dni.
pomóżcie, Ania.
psycholog Joanna Stelmach:
Witaj! Twojego chłopaka najwyraźniej ogarniają mroczne myśli na swój temat. Porównuje siebie z Twoim byłym, i te porównania nie wychodzą dla niego najkorzystniej. Prawdopodobnie czuje się gorszy, może uważać, że z jego poprzednikiem było Ci lepiej niż z nim, jest zazdrosny. Może drzemie w nim jakiś kompleks o którym nie chce, lub nie umie otwarcie z Tobą porozmawiać?
Prawdopodobnie zajmie Ci to dużo czasu, ale spróbuj przekonać go, że szczere i otwarte rozmowy są niezbędnym elementem każdego szczęśliwego związku. Że postarasz się go nie oceniać i krytykować, a przeciwnie – przyjmiesz wszystko co Ci o sobie powie z jak największą akceptacją i zrozumieniem! Nie wyśmiejesz go, nie wykorzystasz jego słabości w momentach kłótni – i dotrzymaj danego słowa!
Zaproponuj mu, by zapytał sam siebie, jaka myśl sprawia mu największą przykrość, największy ból – i zamienił ją na myśl pozytywną, którą sobie będzie jak najczęściej powtarzał (szczególnie gdy znowu zacznie powracać myślami do Twoich przeszłych doświadczeń.
Np. jeśli jego negatywną myślą jest: "Powinienem być jej pierwszym i najważniejszym mężczyzną na świecie", może zamienić ją na: "Cieszę się, że moja ukochana zebrała cenne doświadczenia w innym związku, dzięki czemu jest mądrzejszą i lepszą partnerką dla mnie. To, że teraz jest ze mną świadczy o tym, że wybrała mnie spośród miliona innych, że mnie kocha i że to ja jestem dla niej teraz najważniejszy i najwspanialszy na świecie!" J
Ważne jest, by Twój chłopak rozwijał w sobie zarówno optymizm jak i poczucie własnej wartości – to sprawi, że poczuje się bardziej pewnie jako mężczyzna i partner, i skupi się na cieszeniu się teraźniejszością z Tobą, niż na zamartwianiu przeszłością, a może także niepewną przyszłością.
Róbcie razem miłe rzeczy, bawcie się, dbajcie o rozrywkę. To wprowadzi weselszą atmosferę do Waszego związku, da Wam obojgu poczucie, że bycie razem ma sens i niesie ze sobą dużo radości i szczęścia!
Jeśli chodzi o to, co Ty możesz zrobić – zapewniaj go jak najczęściej o swojej miłości, o tym, jak jest dla Ciebie ważny, wyjątkowy, wspaniały. Powiedz jak cieszysz się, że jesteś właśnie z nim a nie z nikim innym!
Jednocześnie nie poddawaj się jego złym humorom, nie pozwól by miały na Ciebie zbyt duży wpływ. Dbaj o jakość swoich myśli, postaraj się pozytywnie nastawiać się do Waszej wspólnej przyszłości. Wierz, że razem pokonacie wszelkie swoje lęki i gorsze chwile, których z czasem powinno być coraz mniej!
powodzenia,
Joanna
Brak podobnych artykułów.






















to nie jest takie łatwe do chłopaka to zżera od środka jak kwas, kocha sie tą dziewczyne szczeze jest ona najważniejsza w twoim życiu ale ci przykro, że dużo partneró ją miało brzed tobą i choć wiesz że oni sie nie licza i ze możesz jej zaufac to i tak cie męczy zwłaszcza że była twoja pierwsza pod każdym względem
Mam taką samą sytuację. Moja dziewczyna miała przede mną kilku chłopaków i choć nie wszyscy byli jej seksualnymi partnerami, i zapewnia mnie ze to ja jestem ten jedyny i pierwszy o ktorym mysli tak powaznie to i tak co jakis czas doluje sie strasznie myslac o jej bylych. To jest nie do przeskoczenia. Z jednej strony wkurza mnie dlaczego Ona robiła TO tak wcześnie skoro ja w tym czasie myslalem glownie o tym zeby skonczyc szkole wi znaleźc jakas dobra prece, stac sie kims. I tak by bylo ale teraz mysl o jej przeszlosci i wczesnych przygodach erotycznych z jednej strony przepelniaja mnie zloscia i zazdroscia o Nią a z drugiej o to dlaczego nie postąpilem tak jak ona. Może gdyby nasze doświadcznia byly na podobnym poziomie badź zblizone ilosciowo nie czul bym sie taki dolowany. Niestety nie są a ja nie umiem sobie z tym poradzic
Ja mam dokładnie tak samo, jak wspomni o byłym albo w ogólge jak sobie sam o nim pomyśle to poprostu tak mnie coś w środku sciska nagle trace humor i przestaje sie odzywac do swojej dziewczyny, nie potrafie sobie z tym poradzic niekiedy, to jest jak kwas, zżera od środka…. :/
Ja niestety mam to samo, moja dziewczyn która bardzo kocham miała 2 facetów przede mną
szlag mnie trafia i nie daje sobie rady z tym a najgorsze jest to ze wyladowuje całą zlośc na nią… Pomóżcie
Eks to eks, czyli historia. Wasze dziewczyny na pewno myślą tylko o Was, a nie o osobach z którymi dawno się nie spotykały. Dziewczyny nie porównują swoich chłopaków (byłych i aktualnych) więc Wy też tego nie róbcie. Nie ma sensu rozważać przeszłości, co było to nie jest. Cieszcie się tym co macie i czytajcie porady Joanny:) Ja miałam dwóch partnerów, jestem z trzecim. Ci „dawni” dwaj już dla mnie nie istnieją w sercu i w głowie, bo jest tam w 100% aktualny partner i tylko On. Trudno żądać od drugiej osoby by od razu zakochała się w tym parnerze który będzie na całe życie. Pozdrawiam bardzo.
Dziękujemy za komentarze. Bardzo prosimy – podpisujcie się choćby imieniem i pierwszą literą nazwiska, wtedy będzie łatwiej Wam porozumiewać się, a nam odpowiadać na Wasze komentarze.
Pozdrawiam
Tomasz
Mam takie poczucie tylko dltaego ze wczesniej dowiedziałem sie zbyt wielu pikantnych szczegułów z życia mojej dziewczyny. Teraz choć bardzo ją kocham to nie daje mi spokoju mysl o innych facetach
Andrzej
Niewiele tutaj szczegółów odnośnie „byłych”. Jeśli „tylko” byli to kwestia zaakceptowania tego, pogodzenia się z tym-to moze być łatwiejsze, ale jeśli ciągle przeszłosć wdziera się do obecnego życia/związku to jest nie do zniesienia. Mam tu na myśli, ciągłe utrzymywanie kontaktu z byłymi – tak jest w moim przypadku, cierpię, szukam odpowiedzi, dlatego trafilem na tę stronę.
Moje dziewczyna twierdzi, że to jest (te kontakty) bez znaczenia, ale skoro widzi, że mnie to rani i jest rzekomo bez znaczenia to miałem nadzieję, że te kontakty zerwie. Tak się nie stało, teraz mamy poważny kryzys w związku…
Adam
Witaj Adam
Byłem w długim związku i na dzień dzisiejszy po rozstaniu utrzymujemy ze sobą z moją była kontakt. Nie jest to nic złego po prostu kontakt przez lata byliśmy dla siebie wszystkim a teraz po prostu sobie pomagamy. Wiem że to dziwne ale naprawdę można do tego przywyknąć i żyć z tym Dobrze.
Wiem że druga połówka mojej byłej jak i moja mogą mieć o to pretensje ale jesteśmy dorośli i wiemy co robimy.
Głowa do góry byli nie są tacy straszni…..
Mam podobny problem..
Tylko że zazdrosny o mojego byłego jest mój chłopak:( Tak naprawdę nie potrafi mi nawet powiedzieć co go wkurza.
Z moim byłym nie widuję się często, czasem napiszemy pare zdań na gadu. I tyle. On ma również dziewczynę-moją kumpelę.
Teraz już nawet boje się wspominać że rozmawiałam z nim mojemu chlopakowi, a kiedyś opowiadaliśmy sobie o wszystkim, także o naszych byłych..
Ula
Też przerabiałam prawie co wy ale u mnie historia się różni chodziłam z chłopakiem 2 lata i on mnie zdradził choć go kochałam wziełam się w garść i kazałam mu iść do niej choć serce mówiło co innego a teraz jesteśmy przyjaciółmi to trochę skąplikowane Mam pytanie można wybaczyć aż tak zdradę by zostać przyjaciółmi? pomóżcie pliss
Witam !
Mam pewien problem ze swoim chłopakiem . Jest na mnie zły , że odebrałam telefon od byłego chłopka.Jak mogę z nim rozmawiać , przecież to przeszłość i to prawda . Spotkałam się z byłym po 14 latach , ale dlatego aby dowiedzieć się dlaczego mnir zostawił bez słowa. Okazało sie ze była inna . Przez tyle lat to bardzo się zmieniliśmy , były chłopak postarzał, papierosy , alkohol robi swoje. Natomiast ja dobrze wykorzystałam ten czas i chciałam mu podzękowąć , że mnie zostawił. Czekałąm na to spotkanie kilka lat, ale warto było się spotkać. Problem pojawił się, ponieważ mój były wciąz dzwoni do mnie , ma nadzieje ,ze bedziemy kiedys razem . A to jest nie mozliwe .Nic mnie z nim nie łączy . Kocham obecnego chłopaka jestem z nim szczęsliwa , nie wiem co mam robic , bo były dzwoni , a obecny jest zły że utrzymuje kontakt. Może zle robię nie wiem sama ? Proszę o poradę !
Hanna Moniuszko
Nie zadawajcie pytań na forum, zadajcie pytanie sobie. Reagujcie tak jak czujecie. Nawet jakby to mialo doprowadzic do mega klotni. To wiele bardziej wartosciowe niż stosowanie sie do tego co podpowie znajomy na forum. Po co teoretyzowac. Warto żyć i sprawdzać siebie. Powodzenia!
do Mona Lisy (Hanny):
Piszesz, że czekałaś na to spotkanie z byłym kilka lat a teraz nic Cię z nim nie łączy. Oczekiwanie się spełniło, otrzymałaś wyjaśnienie, ale w pewnym momencie, takie jest moje zdanie, trzeba pozwolić aby niektóre osoby odeszły z naszego życia. Uwolnić je a zarazem siebie od nich.
To może być trudne, alew takiej sytuacji chyba zdrowiej dla Ciebie, Twojego obecnego partnera i prawdopodobnie dla ex.
Co myślicie o tym? Jakie są Wasze przemyślenia?
pozdrawiam
Tomasz
witam!czytajac wszystkie te problemy zrozumialam ze nie mnie jedna to samo gnebi,ale jest problem nie we mnie a w moim chlopaku.juz od 2lat jestesmy razem ale nie tak dawno pojawila sie ta glupia zajzdrosc,bylam zamezna juz 7 lat jestem rozwiedziona.ale moj terazniejszy caly czas wypomina mi przeszlosc chociaz sam bedac ze mna zdradzil mi rok temu ale jak poczul ze chce odejsc,to byl przez jakis czas taki milym ze szok.ale teraz zlosc zwala na mnie,nieradze czasami z jego gadkami.kocham go i chce jakos to mu wytlumaczyc ze zyjemy terazniejszym a nie pzreszloscia. wiola
Witam. ! mam również straszny problem z byłem chłopakiem mojej dziewczyny. byli ze sobą stosunkowo nie długo ale za duzo sie wydarzyło żebym mógł to przetrawić. mnie to zżera od środka . czsami nie wytrzymuje i probóje w różny sposób to odreagować, np. pale papierosy, czsami próbuje ,,zalać,, smutki. itp. dziewczyna mi tłumaczy że to nic dla niej nie znaczyłó że jestem jej pierwszym prawdzinym chłopakiem. ale dla mnie i tak jest za cieżko z tym żyć. Nie mam pojecia co mam robić. przez to jest jest miedzy nami dużo kłótni.
. Dawid R.
Witam!!!jestem tu po raz pierwszy z podobnym problemem.Chciałabym komuś to opowiedzieć.byłam z moim chłopakiem 4 lata,mamy 2-letniego synka.Jakiś czas mieszkaliśmy razem ale nie potrafiliśmy się dogadać.On chciał zamknąć mnie w domu,ignorował mnie,nie szanował.duży wpływ miała na Niego siostra, która nie koniecznie mnie tolerowała.Odeszłam z nadzieja,ze to Nam pomoże.Wyjechał do pracy na 2 m-ce.Kontakt mieliśmy.Po powrocie poznał inną kobietę i są ze sobą ok 4 m-cy.Oczywiście co jakiś czas przychodził do mnie i za chwilę odchodził do niej.Wiem,że siostra była niepocieszona kiedy wracał do mnie,Myślę jednak,ze gdyby szczerze chciał z Nami być to nic i nikt by mu w tym nie przeszkodził.Obecnie jest z tą nową kobietą a mnie strasznie boli.Czasami ich spotykam na spacerze(ona ma własne dziecko),jesteśmy z jednego miasta.Całkowicie zerwałam z Nim kontakt(w takich sprawach jestem silna ale serce boli)Jedyny nasz kontakt jest wtedy gdy przychodzi po Leonka.Zaczęłam się częściej spotykać z kolegą,żeby oderwać myśli(dla mnie to tylko przyjażń)no i się zaczęło….spotkali się i mój ex zaczął żle mówić na mój temat.Odradzał mu mnie.Nie zareagowałam na to w żaden sposób.Po prostu się nie odzywam.Czy tak będzie zawsze jezeli tylko kogoś poznam? Czy mam wynieść się z tego miasta dla świętego spokoju?Już nawet nie płaczę.
zapomniałam się podpisać-JUSTYNA
mógłbym sie doradzić kogoś z was ? jest to dla mnei bardzo ważna rzecz.. Dawid
Witam. Widzę, że syndrom "byłego" jest obecny prawie w każdym z nas. Jestem w podobnej sytuacji, nie potrafię normalnie funkcjonować, mam żal, złość, pretensje o byłego mojej obecnej partnerki. Wydaje mi się, że to jest nasza słabość do której powinniśmy się przyznać. Mam też teorię dlaczego tak się dzieje, to typowo męska teoria; wyobrażamy sobie naszą obecną partnerkę jak kochała się z byłym facetem, widzimy oczami wyobraźni jak ją pieścił a ona oddawałą mu się cała i zastanawiamy się jak oboje zabawiali się w łożku. Oczywiście porównujemy automatycznie czy jesteśmy lepsi od jej byłego, a może ona robiła z nim takie rzeczy o których fantazjujemy, a nie mamy odwagi jej zapytać bo boimy się, że ją urazimy… MASAKRA
Leopold
Mam podobny problem. Moja dziewczyna na początku naszego związku powiedziała mi, że jej były jest miłością jej życia i już nigdy nikogo tak nie pokocha jak jego, wiem jak bardzo go kochała, wiem jak bardzo z nim była szczęśliwa, a ja jakiekolwiek potwierdzenie, że jest jej ze mną dobrze słyszałem ostatni raz parę miesięcy temu. Nie radze sobie z tym, potrafię wstać w nocy, usiąść i zacząć płakać. Wiem, że nie będzie ze mną szczęśliwa tak jak z tamtym. Wiem, że mnie nie kocha tak jak tamtego, wiem że już zawsze będzie miała miejsce w sercu dla niego, nie dużo, co prawda bo tamto się posypało, przez jego głupotę i nie dostrzeganie jej, ale to jest takie miejsce najważniejsze, najgłębiej chowane. Czasami też potrafi powiedzieć o innym jaki to on był niesamowicie przystojny. Nie potrafię z tym wszystkim żyć, najbardziej to chciałbym umrzeć i nie myśleć o tym, przypomina mi się to wszytko co kilka dni i nie potrafię wtedy normalnie funkcjonować.
Szymon
Czuje, że gdyby miała wybierać między mną teraz, a nim wtedy, wybrałaby jego. Najchętniej by chciała, żeby nie było mnie, tylko związek z tamtym się nie rozpadł. Czuję się jej kompletnie nie potrzebny, nie mówi, że jej ze mną szczęśliwa. A gdy mówi o byłych, zawiesza rozmarzony wzrok gdzieś w powietrzu i na twarzy pojawia się jej taki błogi uśmiech.
Szymon
ale z nim nie jest! zastanawiam się, czy to wszystko,co piszesz to są tylko twoje przeczucia i myślokształty, czy masz może na to jakiś "namacalny" dowód
margarett
Witam. Ja mam poniekąd ten sam problem, choć chyba traci on z czasem na sile. Moja dziewczyna jest moją pierwszą i jestem z nią od kilku miesięcy, choć mam już 26 lat. Ona miała jednego partnera zaraz po ukończeniu pełnoletności. Ona w ogóle nie porusza jego tematu, nie ma z nim żadnego kontaktu i nawet nie chce powiedzieć mi jego imienia, a tym bardziej pokazać zdjęcia. Była z nim długo i pomimo iż mówi, że żałuje, że nie odeszła od niego wcześniej, dla mnie to nadal jest kwestia problematyczna.
Jak sam staram się znaleźć problem u siebie to zauważam, że leży on w zazdrości, że "Czemu on był pierwszy, a nie ja i czemu właśnie on". Często porównuję i staram się wyszukiwać na siłę jakiś rzeczy, ale to faktycznie nie ma sensu. Jesteśmy ze sobą na bardzo poważnie i mam tylko nadzieję, że te myśli przynajmniej z czasem osłabną… M.
Szymon, uważam, że dziewczyna która tak mówi i to w dodatku TOBIE, jest BARDZO ale to BARDZO dziwna. Pewnie dużo do niej czujesz, ale osobiście uważam, że powinieneś ją zostawić. Naprawdę, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie mówił by o tym, że poprzedni partner/ka był/a jego/jej największą miłością!!! M. P.S. Tego kwiata jest pół świata
Zazdrosne chłopaki i zazdrosne dziewczyny piszecie że kochacie swoich partnerów ale wasze zachowanie jest bardzo egoistyczne!miłość to decyzja woli "chcę aby moja 2 połówka była szczęśliwa!"a wasze wypominki i oschłe zachowanie to ma niby uczynić partnera szczęśliwym?no napewno nie!podstawowa sprawa to to ŻE CZASU SIE NIE COFNIE! więc nawet jak sie z kims było to sie BYŁO!najważniejsze jest jak sie do danej osoby zachowujemy dziś i w przyszłości to wpływa na to jaki jest związek. Druga sprawa to akceptacja kocham cie za to jaki jesteś a jesteś taki przez to jaki sie urodziłeś i jakie miałes doświadczenia życiowe!.Jak mówiłam kocha sie 2 osobę za to jaka JEST tzn. z jej/jego depresjami, krzykami zazdrościami więc nie tylko z zaletami ale z wadami też i wzajemne przebaczanie sobie!. Bo jest duża różnica miedzy zakochaniem które przy dobrych wiatrach trwa do 5 lat a kochaniem. Wad sie nie zniweluje ale trzeba nad nimi pracować a 2 osoba nie powinna wkuwać szpile aby wady drugiego jeszcze podkręcać to jest wzajemna tolerancja!i co było a nie jest nie pisze sie w rejestr;)
pozdrawiam zazdrośniki i uszka do góry koncentrujcie sie na TERAZ I JUTRO!
kicia:)
Hej. Mam do was wielką prośbę…
. Minął już prawie rok, a ja dalej o nim myślę i go nadal kocham. Zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi do tej pory. Niestety ma dziewczyne. Pewnego razu spotkaliśmy się. Minęło pare dni po zerwaniu jego z dziewczyną. Nastąpiło do tego, że zaczęliśmy się całować. Powiedziałam mu całą prawdę, że go kocham. On mi powiedział, że dalej o mnie myśli i że mu było ze mną najlepiej. Niestety następnego dnia dowiedziałam się, że jest znowu z tą dziewczyną…
strasznie się czuje teraz
.
Słuchajcie…
Byłam z jednym chłopakiem kilka miesięcy. Niestety zerwał ze mną, ponieważ on stwierdził, że woli się wybawić… Powtarzał mi w kółko, że mnie kocha. Powiedział mi na końcu, że po prostu nie chce mnie zranić. Strasznie dziwnie się czułam… właściwie dalej czuje…
Najgorsze jest to, że nie potrafię o nim zapomnieć on daję mi cały czas do zrozumienia, że mu zależy na mnie chociaż ma dziewczynę… Nie rozumie tego…
Co do wyższego komentarza to proszę doradźcie mi co mam robić dalej… Czy czekać co będzie dalej czy dać sobie z tym wszystkim spokój!.
Proszę… podpisujcie się tak, jak jest napisane w netykiecie
Serdecznie pozdrawiam
Tomek
Tomasz,
Pozwolic komus odejsc…wszystkie madre zrodla tak radza ale jak to sie robi??
Na wlasne zyczenie zepsulam moj zwiazek. Nagle,odeszlam do tego co wydawalo mi sie bedzie lepsze, nieswiadoma ze odtracam swoje szczesliwe zycie. Jedyne jakie mialam. Minelo juz kilka lat a ja wciaz nie potrafie pozwolic odejsc jemu i tamtej przeszlosci, i zaczac nowego zycia. Jestesmy w kontakcie, on twierdzi ze wybaczyl, ze wciaz kocha ale czyny nie ida w parze ze slowami. A ja juz mam dosyc tej beznadziejnej wegetacji.
A…
Czy ktoś znalazł rozwiązanie tego problemu? Myśl o byłym mojej dziewczyny mnie zabija.
Marek F.
M.M.
Witam!
Z moim partnerem planujemy ślub, chcemy się pobrać w przyszłym roku…od dwóch dni dziwnie się zaczął zachowywać.Czułam,że się odsuwa ode mnie i oczywiście nie chciał mi powiedzieć co mu jest. Dopiero dzisiaj wyznał mi,że niechcący obejrzał moje stare zdjęcia.Kiedy jeszcze nie byliśmy razem.Bardzo go to boli,że kiedyś miałam kolegów i partnerów.
Cały czas zapewniam go,że bardzo go Kocham i że jest najważniejszą osobą w moim życiu.
Jednak to nie daje większego rezultatu, ponieważ nadal go to wszystko męczy…
Nie wiem co mam robić…
Fajny wątek
a ja jestem kobietą, pewną siebie itp
a mimo to strasznie mnie denerwują kontakty mojego chłopaka z byłymi, dla mnie to nie zdrowe i uważam że gość nie jest pogodzony z przeszłością, nie potrafi zamknąć pewnych rozdziałów w swoim życiu i to mnie totalnie rozwala. Tym bardziej że za każdym razem to one go zostawiły i mógłbym zachować chociaż odrobinę honoru
Jest tak że do jednej ex sie przyznaje, regularnie się spotykają, ona ma męża ale on w dalszym ciągu życ bez niej nie może
Takie sytuacje:
- pisze że chcę pogadać (mieliśmy kryzys) – a on pisze że właśnie jest z była na kawie…
- inna ex piszę mu na nk życzenia urodzinowe ŚCISKAJĄC W DNIU JEGO ŚWIĘTA a gdy przypadkiem na mieście na nią wpadamy to twierdzi że z nią żadnych kontaktów nie utrzymuje
- wiem że wiele razy kłamał że idzie np. do cioci na imieniny czy na jakąś inną rodzinną imprezę a faktycznie spotkał się z byłą, bo chyba chciała sobie pogadać
- ma pełno zdjęć z byłymi, kiedyś dał mi zdjecia z jakiejś wycieczki, niedawno odkryłam że 60% to zdjęcia z byłą lub tez ona sama
milutki prawa?
ja jakoś potrafiłam zakończyć swoje relacje z byłymi, nie czuję potrzeby kontaktów z nimi i właśnie jestem na etapie zmiany mężczyzny na dojrzałego emocjonalnie!!!
Nie chcę tu nikogo urazić ani oceniać, ale według mnie nie ma nic niedojrzałego w utrzymywaniu przyjacielskich kontaktów z byłymi partnerami – wręcz przeciwnie – wymaga to dojrzałości i "przebolenia" tego co było. To, że dane osoby nie były w stanie utrzymać związku nie przekreśla ich dalszej znajomości. Napewno jest to trudne, w szczególności gdy jedna ze stron nadal coś czuje, ale według mnie warto kończyć związek w dobry sposób. Bo czasem okazuje się, że ludzie nie dogadują się jako para, ale są fajnymi przyjaciółmi…przynajmniej mnie taka miła niespodzianka spotkała:)
pytanie do wszystkich czy komuś się udało pozbyć tego problemu eks i jak to zrobiliście?
Hej, ja mam za to taki problem. I może to być klucz do wszystkich naszych problemów ?…
Ja z moją dziewczyną jesteśmy ze sobą jakieś 4/5 miesięcym, był jej pierwszym, chodzili ze sobą rok temu, nawet nie na takim mocnym podłożu, bo tylko się całowali, mówiła że nawet nie chodzili za rękę… Chwila słabośći, wyobrażenia ich razem i już człowiek jest na skraju. Chociaż nigdy o nim już nie wspomina, nigdy go na oczy nie widziałem to i tak to boli… Problem leży w tym że czujemy się gorsi, mamy pretensje do osoby o to że była z innym, i uważamy tą osobę za lepszą… Piszę to bo jestem w stanie znienawidzenia teraz swojej miłości właśnie przez to że wspominam sobię ją i jego. Jestem młodszy od niej o rok, on był od niej starszy o 3 lata… Pewnego razu miałem historię jak sobię zażartowała, zaczeła się całować namiętnie, jak by była rozpalona. I dodała do tego że tak się z nim całowała. To jednak mnie zdołowało, ponieważ całowaliśmy się namiętnie… Ale nigdy nie jak była w takim stanie. Ten tekst utwkił mi w pamięci. Więc wszystko leży po stronie że czujemy się gorsi od nich i przez nawet jedno słowo naszej kobiety może być spieprzony cały związek.
Przemek…
Tak, Przemku.
Gdy nie jesteśmy pewni swojej wartości, porównywanie się z innymi (według nas lepszymi pod jakimś względem), albo gdy ktoś nas porównuje na niekorzyść z innymi, zwykle bardzo boli.
Zobacz jednak, jak wiele w Waszym związku zależy od Ciebie!
Nadałeś żartowi swojej dziewczyny wielką wagę, bo dla Ciebie to ogromnie ważna kwestia.
Ciągle myślisz o jej byłym, wyobrażasz sobie ich w „akcji”, choć to już przeszłość i nie on jest z nią, tylko Ty.
Zastanów się, co bardziej nadwyręża Twój związek – jej rzadkie słowa o nim (bo zwykle już o nim nie wspomina) czy Twoja zazdrość i niepewna samoocena?