Od poczucia kompletnej bezradności i bezwartościowości do cudownego powrotu do życia

Martin Pistorius (ur. 1975) w wieku 12 lat nagle poczuł się źle. Z dnia na dzień słabł, stracił głos, przestał jeść, większość czasu spał. Przez rok próbowano leczenia, ale bez wyników i ostatecznie lekarze orzekli, że Martin cierpi na jakąś zwyrodnieniową chorobę neurologiczną i już pozostanie w stanie wegetatywnym a oni nie potrafią mu pomóc. Uprzedzili rodziców o postępie choroby i śmierci dziecka w ciągu dwóch lat.

Jednak Martin wciąż żył.

Po paru latach stopniowo zaczęła wracać mu świadomość i w wieku 19 lat jego mózg był ponownie w pełni sprawny. Wiedział kim jest, co się stało, gdzie jest, w jakiej znajduje się sytuacji. Tyle, że ciało dalej nie funkcjonowało i nie mógł tego w żaden sposób przekazać innym. Otaczający go ludzie nie zauważyli zmian i dalej traktowali go jak roślinę. Czuł się kompletnie bezradny i bezwartościowy…

„Uświadomiłem sobie, że spędzę resztę życia zamknięty we własnym ciele, zupełnie sam. Byłem uwięziony, towarzyszyły mi tylko własne myśli. Nigdy się nie uwolnię. Nikt nie okaże mi czułości. Nigdy nie porozmawiam z przyjacielem. Nikt mnie nie pokocha. Nie miałem marzeń ani nadziei, nic, czego mógłbym wyczekiwać. Cóż, żadna przyjemność. Żyłem w lęku i, nie owijając w bawełnę, czekałem na śmierć, która miała mnie wreszcie uwolnić, sądząc, że umrę samotnie w domu opieki.”

(wystąpienie TED, 2015)

Po kolejnych latach, kiedy miał 25 lat, jedna z osób pracujących w ośrodku dziennego pobytu zauważyła, że Martin może być świadomy. Poddano go testom i odkryto, że jest w pełni świadomą osobą. Zaczął uczyć się technik komunikacji alternatywnych a z czasem korzystać ze specjalnego programu komputerowego, który odczytywał na głos to, co zapisał.

W końcu mógł się komunikować ze światem!

A my, potrafiący na co dzień, z łatwością się „komunikować”, nie dostrzegamy tego daru i możliwości jakie za sobą niesie. Możemy wybrać dobrą komunikację, czyli uważnie i szczerze mówić o swoich uczuciach, wspierać słowami partnera a nie ganić, dbać o przyjazny ton głosu, cieszyć się z rozmowy, która oznacza mówienie ale też i wysłuchanie drugiej strony…

Przypisujemy innym etykiety a potem tylko utwierdzamy się w takim postrzeganiu drugiej osoby (zobacz: samospełniające się proroctwo). Patrzymy na osobę, może na partnera, może na dziecko i widzimy to, co w sobie utrwaliliśmy, co jest zgodne z naszymi przekonaniami i interpretacjami… Często mylnymi…

A prawdziwa komunikacja otwiera na drugiego człowieka. Wciąż daje okazję do odkrywania go na nowo…

„Odkryłem, że prawdziwa komunikacja to coś więcej niż tylko fizyczne przekazywanie wiadomości. Wiadomość trzeba wysłuchać i uszanować.  (…)

Prawdziwa komunikacja zwiększa zrozumienie, tworzy bardziej troskliwy i pełen współczucia świat. Postrzegano mnie jako nieruchomy obiekt, bezmyślne widmo chłopca na wózku inwalidzkim. Dziś jestem czymś znacznie więcej. Mężem, synem, przyjacielem, bratem, przedsiębiorcą, absolwentem studiów ukończonych z wyróżnieniem, pilnym fotografem-amatorem. To wszystko zasługa zdolności porozumiewania się.”

(wystąpienie TED, 2015)

 

Prawdopodobnie Martin był chory na odmianę zespołu zamknięcia, w którym funkcje mózgu jak myślenie i kojarzenie zachowują pełną sprawność. Ukończył studia, ma firmę, ukochaną żonę i napisał bestseller „Chłopiec-duch”

 

okładka książki Chłopiec-duch

 

 

Wystąpienie Martina Pistoriusa na konferencji TED w 2015 roku

 

 

Wywiad dla NBC w 2015 roku

 

„Traktuj wszystkich z życzliwością, godnością, współczuciem i szacunkiem bez względu czy uważasz, że cię rozumieją czy nie. I nigdy nie lekceważ potęgi umysłu, znaczenia miłości i wiary. A także nigdy nie przestawaj marzyć.”
Martin Pistorius

 

Piękne są powyższe słowa Martina. Zapamiętasz je? Będziesz realizować w życiu? To Nauczyciel, który przeszedł długą i wymagającą drogę, pełną cierpienia i ciemności. Od poczucia kompletnej bezradności i bezwartościowości do cudownego powrotu do życia, do światła. Własną postawą przekazuje nam najwyższe wartości czyli to, co w życiu jest najważniejsze.

z Miłością :)
Tomasz Kurzydłowski

 

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Ryta
Gość

Już dawno nie oglądałam tak dobrego filmiku, jestem pod wrażeniem historii, chętnie przeczytałabym książkę albo obejrzała film szczegółowo opisujący jego życie! ;) Dzięki!

wpDiscuz