Parodia związku czy wymarzona miłość?


Fragment e-maila od naszej znajomej Agnieszki:
„Teraz jestem naprawdę szczęśliwą osobą pomimo, że mój obecny, nowy związek co poniektórzy nazwaliby „parodią związku”. Nawet ja sama tak to nazywam. Ale znalazłam jakieś rozwiązanie: skoro nie mogę z nim być i żyć „normalnie”, to jestem z nim „artystycznie” – czyli kolacja, winko, sex, film (kolejność dowolna) i …do widzenia. Do następnego, cudownego razu.
Nie jest to coś o czym marzę, bo chciałabym wspólnej kuchni, łazienki, konta w banku, sypialni, wakacji, remontu, nowego wyzwania…ale…to nie ten człowiek. Z nim mogę mieć tylko to, co mogę. Albo tylko to co on chce abym z nim miała…. Pomimo, że kocha, bardzo kocha. Aczkolwiek Jego miłość jest Jego miłością a nie MOJĄ WYMARZONĄ MIŁOŚCIĄ. I co dalej? I co z tym zrobić?

Jest człowiek. I ten człowiek kocha. I ja to czuję. Ale ten człowiek nie spełnia moich wyobrażeń, oczekiwań….I nawet nie chodzi o moje oczekiwania. Tu chodzi o oczekiwania PARTNERSTWA, czyli: żyjemy w moim mieszkaniu to utrzymujemy je wspólnie, prawda???  A schemat jest taki: żyjemy w moim mieszkaniu, ale utrzymuję je  sama… On się nie poczuwa bo… to nie Jego… hihihi.. i On tu tylko pomieszkuje… co z tego, że dwa-trzy
tygodnie na miesiąc. To tylko pomieszkiwanie… Uwierzcie, to jest naprawdę horror….
Cenię miłość, cenię drugiego człowieka… I nagle takie coś mnie spotyka… To jest trudne, oj bardzo trudne… Chcę tylko tutaj nadmienić, że ja jestem osobą naprawdę pracującą nad swoim rozwojem wewnętrznym i zewnętrznym – nad duchowym i fizycznym… Czytam wiele książek, praktykuję buddyzm, jestem osobą naprawdę bardzo świadomą siebie, swojego życia, swojego celu i sensu istnienia. A mimo wszystko mam pewne problemy w związku…” 

Czasami trudno jest dokonać wyboru, ponieważ osoba może być bliska naszemu sercu, ale jednocześnie nie do końca nam odpowiada. Brakuje „trochę” do wymarzonego partnerstwa. Stąd wahania, wątpliwości, jednoczesne przyciąganie i odpychanie. Trudno się w tym połapać, ogarnąć własne myśli a już szczególnie trudno o pewną decyzję.

Każdy z nas ma inne doświadczenie życiowe, inne przekonania, inne potrzeby odnośnie życia z drugą osobą, inaczej też patrzy we własną przyszłość i swojego związku. Warto byłoby odkryć osobisty, niepowtarzalny kod miłości i zastanowić się co w nim mnie zadowala, a co nie satysfakcjonuje i powoduje zgrzyty w moich relacjach uczuciowych.

Aby żyć doświadczając miłości, należy śmiało podjąć wyzwanie związane z problemami miłosnymi. Rozpoznać je i skierować się w kierunku ich zmiany. Dla wszystkich zainteresowanych tematem wyboru odpowiedniego partnera stworzyliśmy internetowy warsztat pod tytułem „Przyciągnij wymarzonego partnera”.
Jest tam dużo wiedzy o pokochaniu siebie, wyborach miłosnych, zakochaniu się. Są tam ćwiczenia, które wykonuje się samodzielnie i na ich podstawie planuje i realizuje kolejne kroki, aż do osiągnięcia rezultatu – spotkania tego WŁAŚCIWEGO.

To jest możliwe, szczególnie u osoby, tak jak Ty, rozwijającej się, pracującej nad sobą.

Mamy klientów, którzy przeszli takie konsultacje u Joanny (u nas w Jeleniej Górze) i mają tego POZYTYWNE EFEKTY!!!! Nie tylko przyciągnęli do siebie partnera, jakiego pragnęli, ale też jakość ich więzi ze sobą i z życiem bardzo się poprawiła. Po prostu – stali się znacznie szczęśliwszymi osobami, dla których partner to nie konieczność i potrzeba ale wolny, radosny wybór.

Tomasz Kurzydłowski

PS.
Fragment referencji, które otrzymała Joanna od Anny T:
„Moja postawa lęku (…) została teraz zastąpiona kompletnie odwrotną postawą miłości, która niesie za sobą: radość, spokój, poczucie bliskości, wiarę w ludzi, życzliwość, akceptację, ciepło, chęć dzielenia się i pomocy, wdzięczność i optymizm. Jestem teraz zupełnie inną osobą, która kocha siebie i innych, która czerpie radość z życia, która niczym nie martwi, która cieszy się tym, co jest tu i teraz i z optymizmem patrzy na przyszłość. (…) Tego wszystkiego nauczyła mnie Pani psycholog Joasia i tym, którzy są zagubieni, przygnębieni i stąpają mroczną ścieżką, jak niegdyś ja, a chcieliby zacząć stąpać w kierunku światła i miłości, polecam Joasię i powtarzam uwierzcie w siebie i w to, że może być lepiej (…)”


By | 2010-08-15T23:03:00+00:00 15.08.2010|Categories: poznanie partnera|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz