Radosny wiersz o przemijaniu

Wiele osób odczuwa lęk przed przemijaniem, śmiercią, końcem naszej egzystencji. Co ciekawe, jak zaobserwowałam, dotyczy to zarówno osób wierzących jak i niewierzących, choć osoby naprawdę głęboko uduchowione mają z tą kwestią zdecydowanie mniej problemów. Z tematem śmiertelności każdy z nas musi się zmierzyć prędzej czy później – im więcej lat mamy, tym bardziej jest to nieuchronne.liść przemijanie

Znam osobę, która pogodziła się z faktem przemijalności własnego życia i potrafiła jeszcze ująć to w piękny, symboliczny sposób w wierszu. To moja „przyszywana” babcia – pani Gienia.

Wzruszył mnie. Nadałbym mu tytuł „radosny wiersz o przemijaniu”. Pani Gienia pozwoliła mi podzielić się nim z Czytelnikami naszego serwisu. Przeczytaj – może i Tobie się spodoba:

 

Jestem listkiem wielkiego drzewa
płynę z wiatrem wśród gwiazd i chmur
śpiewam pieśni promieniom słońca
i pluszczącym deszczom na wtór.

Moje ciało zielone, młode
barwami tęczy napełnił czas
więc się modlę zanim opadnę
by na ziemi zawsze rósł las.

Niech w konarach wielkiego drzewa
wije gniazdo przelotny ptak
i niech złotych jabłek ulewa
spada w raju na szczęścia znak.

A gdy spadnę niech dalej szumi
na gałęziach zielony gąszcz
i niech inny młody liść śpiewa
niech pieśń życia rozbrzmiewa wciąż.

Eugenia Gruszczyńska, emerytowana polonistka, ur. 1932 r.

 

Jeśli masz jakieś swoje refleksje lub wiersze dotyczące przemijalności naszego życia – zapraszam Cię do zamieszczenia ich w komentarzu!

Joanna Stelmach

By | 2016-10-15T18:43:05+00:00 31.10.2015|Categories: lęk|Tags: , , |0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz