wtorek, 17.01.2012

Dlaczego nie zbudowałaś do tej pory pozytywnej samooceny?

Otrzymaliśmy obszerny mail od naszej Czytelniczki Agi, w którym dzieli się ona swoimi przemyśleniami po obejrzeniu naszych nagrań wideo o poczuciu własnej wartości.


 

Oto jego fragment:
„W dzieciństwie doświadczyłam traumy. Wiedziałam, że niezbędna jest praca nad nią z terapeutą, ale brakowało mi czegoś. Czułam, że jest potrzebne coś więcej. Wiem, że tym jest praca nad pww.
Jestem niecierpliwa, chciałabym szybko być już pewna siebie. Wiem też, że muszę dać sobie czas, przede wszystkim przestać obwiniać się za niepowodzenia i uczyć wybaczenia błędów, jakie popełniam. To, czego pragnę, bardzo pragnę, to zmienić widzenie siebie we własnych oczach.”

Osoby, które od dzieciństwa były źle traktowane przez najbliższych, albo doświadczyły traumy, mogą potrzebować różnych metod pracy nad sobą. Zdecydowanie jedną z najważniejszych jest budowanie poczucia własnej wartości.

Posiadanie niskiego poczucia własnej wartości nie jest przyjemnym doświadczeniem. Czasem doskwiera tak bardzo, że odechciewa się żyć.

Niektórzy nie wierzą, że zmiana jest możliwa. Tak się zżyli z tym stanem, że nie wyobrażają sobie, że może być inaczej, że mogą inaczej myśleć o sobie, inaczej się czuć – o niebo lepiej!
Brak wiary w zmianę sprawia, że nie podejmują starań.
A to jest możliwe! Całkowicie możliwe! Ci, którzy już to wiedzą, tak jak Aga, chcieliby się jak najszybciej pozbyć niskiej samooceny. Jednak to, co utrwalało się latami nie zniknie w ciągu tygodnia.

Aga podzieliła się z nami także bardzo wieloma sposobami, jakimi stara się radzić sobie z niskim poczuciem własnej wartości. Odkryła jednocześnie bardzo ważną rzecz – co sprawia, że nie zbudowała do tej pory wysokiej i stabilnej samooceny:

„Zastanawiałam się, dlaczego nie jestem zadowolona z siebie, mimo, że znam sposoby by podnieść swoje poczucie wartości. Myślę, że potrzebuję by one stały się utrwalonymi sposobami. Bym nie stosowała ich czasami, tylko by były automatycznymi mechanizmami pomocnymi w radzeniu sobie ze stresem i w odnajdywaniu siebie i poczucia własnej wartości.
Często stosuje destrukcyjne metody radzenia sobie z niskim poczuciem wartości, w to miejsce uczę się dopiero zastępować je mechanizmami pozytywnymi. Chcę by były one utrwalone i mimo trudnych sytuacji w życiu, bym do nich wracała.”

Jeśli i Ty, podobnie jak Aga, do tej pory nie zbudowałaś pozytywnej samooceny, oto wytyczne, co Ci będzie potrzebne, aby tego dokonać:
- przekonanie /wiara, że to jest możliwe (gdy jej brak, nawet nie podejmujesz starań w tym kierunku)
- wiedza, jak to zrobić i w jakiej kolejności (gdy jej brak możesz stosować nieskuteczne a wręcz szkodliwe techniki podwyższania samooceny)
- cierpliwość (gdy jej nie ma, łatwo zniechęcasz się brakiem szybkich efektów)
- systematyczność (gdy jej brak nie powtarzasz wystarczająco często przyswojonych technik i zapominasz ich stosować gdy są Ci potrzebne)
- akceptacja etapu, na którym jesteś i własnego tempa wprowadzania zmian (gdy jej brak złościsz się na siebie, wywierasz na sobie presję, przyspieszasz sztucznie coś, na co potrzeba więcej czasu)
- docenianie starań i postępów (gdy tego brak, demotywujesz siebie zbyt wysokimi wymaganiami i samokrytyką)
 

Ta praca nad sobą jest czymś miłym, nie traktuj jej jak obowiązek, jak obciążenie, jak niesprawiedliwość.
Każdy krok na tej drodze przynosi Ci zdjęcie jakiejś porcji ciężaru, który do tej pory był przez Ciebie noszony. Każdy krok to jaśniejsze, pozytywne myśli. Każdy krok to więcej radości. Więcej pewności siebie. I ta nie do opisania zmiana, kiedy do Twojego życia wkracza autentyczna, bezwarunkowa miłość do siebie!

Po jakimś czasie staje się to, czego pragnie Aga i wielu z nas: zaczynasz patrzeć na siebie oczami pełnymi miłości. To cudowne przeżycie. Możesz je doświadczać!
Kiedy? – to zależy od Ciebie!
Nie odkładaj tego na później.
Każda chwila Twojego życia jest cenna!
Zacznij już TERAZ!
Zmiana jest możliwa.

Przeczytaj jak te cudowne zmiany opisała jedna z moich Klientek, Dominika. To fragment Jej referencji:
„ (…)czuję dziś sporą ulgę. Jakby ktoś zdjął ze mnie obręcz, która ściskała moje ja, moją duszę, nie pozwalając mi oddychać pełną piersią i cieszyć się życiem. Dziś ja, kobieta, która twierdziła, że nigdy nie będzie jeździć autem, a lata temu zdobyte prawo jazdy leżało bezużyteczne, mam swoje autko, którym jeżdżę. Chodzę na lekcje śpiewu, tańczę tango argentyńskie… Może nie zrobię w tych dziedzinach światowej kariery, ale robię to najlepiej jak potrafię i czerpię z tego radość. Czy jestem dziś innym człowiekiem? Nie. Wciąż jestem tamtą Dominiką (…). A jednak wszystko jest inaczej. (…)
A więc jeśli mam powiedzieć, co mi dały spotkania z psychologiem, to powiedziałabym, że zmieniły bieg moich myśli ;) Teraz biegną one w pozytywnym kierunku, dając mi siłę do realizacji swych marzeń, większą pewność siebie, radość chwili i spokój, jakiego nie znałam przez większą część swojego życia, zamknięta w skorupie lęków, poczucia gorszości i toksycznego pragnienia akceptacji przez resztę świata. W wieku 34 lat, stałam się w końcu wolnym człowiekiem”.
 

Zapraszamy Cię do wyruszenia na ścieżkę samorozwoju.

Stań się osobą wolną i szczęśliwą.

Pod naszym przewodnictwem na internetowym warsztacie
Strategia Budowania Wysokiego Poczucia Własnej Wartości

Zrobimy wszystko, by ten proces Ci objaśnić, ułatwić, poprowadzić Cię – poprzez stosowanie sprawdzonych technik – do wysokiej, pewnej i stabilnej samooceny.
 

 
Zainteresował Cię artykuł? Pokaż go innym:
  • email
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Blip
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Bookmarks

Podobne artykuły na PieknaMilosc.pl:

  1. Do tej pory przyciągałam do siebie osoby niezdolne okazać miłość Nasi Czytelnicy zainteresowani warsztatem „Zakochaj Się – przyciągnij wymarzonego partnera” napisali do nas wiele e-maili opisujących ich borykanie się z...
  2. Jaki masz największy problem związany z podniesieniem poczucia własnej wartości (samooceny)? Dzisiejszym postem rozpoczynamy dyskusję o poczuciu własnej wartości (PWW). Według naszych obserwacji PWW jest decydującym czynnikiem wpływającym na odczuwanie szczęścia...
  3. Sprawdzone techniki podwyższania samooceny W dzisiejszym nagraniu mówimy o tym jak rozbroić bombę z opóźnionym zapłonem – czyli jak pozbyć się negatywnej samooceny. Na...
  4. Dlaczego tak trudno uwierzyć, że partner mnie akceptuje? (1/2) Jedno z pytań do nagrania wideo Moim kompleksem jest wygląd fizyczny ukazywało wpływ kompleksów na relacje miłosne. Oto fragment wypowiedzi...
  5. Nie rozumiem dlaczego pociągają mnie tacy mężczyźni? Otrzymaliśmy od Was sporo pytań dotyczących tematu „zakochiwania się”. Oto jeden z listów: „Moje pytania są następujące: 1. bardziej zależy...

11 comments to Dlaczego nie zbudowałaś do tej pory pozytywnej samooceny?

  • Dominika

     
     
    O, rany! Wzruszyłam się czytając swoje własne słowa…
    Jestem akurat w kryzysowym momencie rozwoju poczucia własnej wartości. Takie momenty się zdarzają… Wysokiej samooceny nie zdobywa się w 5 minut! To proces, który potrzebuje czasu, cierpliwości i dużo, dużo motywacji do działania. Jest to też swego rodzaju walka z samym sobą: z własnymi negatywnymi myślami, schematycznymi zachowaniami… Ale od jakiegoś czasu wiem, że to w tych kryzysach tkwi największa moc. To one największymi krokami zbliżają mnie do celu. To właśnie w wyjściach z tych kryzysów znajduję największą siłę, samoświadomość i poczucie własnej wartości.
    Dziękuję Wam! ;) Bo dzięki przeczytanym tu własnym słowom poczułam znów tamtą energię, jaką miałam, kiedy je pisałam… I choć w pierwszej chwili płacz ścisnął za gardło… Podniosłam głowę znad ekranu, uśmiechnęłam się i pomyślałam: „Dasz radę!”
    Pozdrawiam serdecznie! ;)  

    • Dominiko!

      Strasznie się cieszymy, że jesteś tu z nami! :-)
      Dokładnie tak jest – wszystkim nam zdarzają się gorsze i lepsze chwile.
      Zwycięskie przejście przez kryzys jeszcze bardziej wzmacnia samoocenę, sprawia, że staje się ona bardziej stabilna.
      Na pewno dasz radę! :-)
      Kiedyś wyszłaś z najgłębszych nizin samooceny, teraz jesteś już daleko, daleko na drodze samorozwoju.
      Przypomnij sobie to, co wcześniej dodawało Ci sił, co Cię uskrzydlało.
      Masz wielką moc pokonywania kryzysów, jak każdy z nas!
      Trzymamy mocno kciuki za Twoje zwycięstwo! :-)

       

  • A-nowi

    "- wiedza, jak to zrobić i w jakiej kolejności
    - akceptacja etapu, na którym jesteś i własnego tempa wprowadzania zmian "
    Teraz wiem, że mam stabilne pww, ale gdy kilka lat temu trafiłam do Joasi, byłam pełna obaw, lęków, nie miałam odwagi spojrzeć w oczy człowiekowi z którym się rozstałąm w poczuciu straty, dręczyłam się dwa lata wielą stratą bo nie potrafiłam zmienić sposobu myślenia o tym co się stało, miałam tylko jedno swoje subiektywne odczucie sytuacji… Przełomem było pierwsze spotkanie z Joasią, które właśnie wpsominam, było trudno, wyszłam z płaczem, nie odrazu zgadzałam się z tym na co mnie nakierowałam, cały dzień myślałam i płakałam, zaczęłam czytać o tym co mi wskazałą, pracować, szukać źródeł w sobie, coraz częście myśleć o sobie i zajmować się sobą. I to jest chyba to coś co jest potrzebne do sukcesu w pracy nad sobą, silny impuls ( każda życiowa lekcja), właśna motywacja i wiara w pracę nad sobą, i koncekwentne myślenie o sobie pozytywnie w tym wszystkim co się stało, nie obwinianie się! Poczucie winy szuka w nas tego zła, które wydaje nam się że w ludziach tkwi, a ludzie z naturzy są dobrzy, tylko w to nie wierzą! :-)
     

    • Tak, A-nowi, wykonałaś wielką pracę nad sobą.
      Wykorzystałaś daną Ci bardzo trudną ale też niezwykle cenną życiową lekcję.

      Masz rację, że obwinianie siebie nie służy nam.
      Poczucie winy spowalnia nasz rozwój, zagrzebuje w przeszłości i jak rzadko co - rujnuje samoocenę! 
       

  • A-nowi

    "Kiedy brakuje Ci miłości, oznacza to, że nie otrzymujesz jej od najważniejszej osoby, którą znasz – od Siebie.
    Pierwszym związkiem, którego jakość należy podnieść, jest relacja ze sobą. Kiedy jesteś szczęśliwa/y ze sobą, poprawiają się również relacje ze wszystkimi innymi ludźmi. Szczęśliwy człowiek jest bardzo atrakcyjny. Jeśli poszukujesz więcej miłości, powinnaś/powinieneś przede wszystkim bardziej pokochać siebie. Kochanie siebie polega na pełnej samoakceptacji."
    Ze strony polecanej przez Joasią na tym portalu : http://www.zyciewmilosci.pl
    WIeleosób na poczatku obawia się posądzenia o egozim, narcyzm itp, ato coś zupełnie innego, czułośc, szacunek do siebie, fajnym ćwiczeniem jest codziennie sprawić sobie i komus innemu (bliskiemu lub obcemu) drobna przyjemnośc, okazać  zainteresowanie, zauważenie, dać bułke bezdomnemu – tak niewiele a uskrzydla. Dla siebie zwykłe rzeczy na który zazwyczaj nie mamy czasu, więc sobie odmawiamy: celebrowanie posiłku, ulubione danie , długa kąpiel przy świecach, spacer w ulubione miejsce, słysząłam tez o przystosowaniu swojego otoczenia w pracy nad sobą: na tapecie telefonu własne zdjecie – przy kazdym spojrzeniu na komórkę uśmiechamy się do siebie samego! :-) czułe napisy na lodówce: "jestem mądra, ładna, świetnie gotuję" itp… wszystko co w sobie doceniamy, naprawdę pomaga !!! a inni widząc że tak o sobie myślimy z oczywistością przyjmują że tacy właśnie jesteśmy :-)
     

    • Tak jest!
      Nasza więź z innymi ludźmi zależy bezpośrednio od relacji ze sobą samym.
      Trudno prawdziwie kochać innych i przyjmować od nich miłość jeśli odmawiamy miłości tej osobie, z którą spędzamy każdą chwilę swojego życia i za której szczęście jesteśmy najbardziej odpowiedzialni 
      (ta osoba to własnie ja sam(-a)) :-)

  • A-nowi

    Wobec wszystkiego, co ci się przydarza, możesz albo sobie współczuć, albo traktować to, co się stało, jako prezent. Wszystko jest albo okazją do rozwoju, albo przeszkodą, która zatrzyma Twój rozwój. Wybór należy do Ciebie.
    Wayne Dyer

  • maria

    pierwsze co nasuneło mi sie po pytaniu  z czym mam największy problem w pww to ,że obawiam sie egoizmu, który jest cechą dla mnie negatywną , mam opory co do chwalenia siebie, Znajduje odpowiedzi w wielu artykułach, jednak utrwalanie wiedzy przychodzi mi z trudem , podobnie podejmowanie ćwiczeń aby uzyskac stabilne pww

    • Droga Mario,

      Wiele osób boi się zostać posądzonym o egoizm. Boi się zostania egoistą.
      To cecha wyraźnie potepiana przez wielu rodziców, nauczycieli, księży. 
      Jednak już samo występowanie tego lęku wskazuje na to, że bardzo daleko komuś do tej postawy! 
      Często osoby z takim lękiem, z obawy przed brakiem akceptacji ze strony innych, robią dużo rzeczy wbrew sobie, dają się wykorzystywać i zbyt długo krzywdzić.

      Nie przejmuj się, że pewne sprawy przychodzą Ci z trudem.
      Wszystko jest trudne zanim stanie się łatwe :-)
      Wytrwała praca nad sobą w końcu przyniesie Ci upragnione efekty!

Dodaj komentarz

  

  

  

ZAPISZ SIĘ na BIULETYN !
Dołącz do 1100 Czytelników Biuletynu Piękna Miłość !
Zgadzam się z Polityką Prywatności
Szanujemy prywatność ! - Twoich danych nikomu nie udostępniamy i w każdym momencie możesz się wypisać

Archiwum

  • 2012 (18)
  • 2011 (102)
  • 2010 (89)
  • 2009 (102)
  • 2008 (98)

Nowe komentarze

kompleksy-zwiazane-z-cialem

Wideo o samoocenie:

Samoocena jako bomba z opóźnionym zapłonem

wideo 2

Sekret szczęśliwego życia

wideo 3

Sprawdzone techniki podwyższania samooceny