Wezwanie duchowe Stefana Ossowieckiego – przybysza z czwartego wymiaru

„Budzę Was wszystkich z ospałości duchowej! Wszystkich – bez różnicy klas, pochodzenia, religii, narodowości. (…)
(…) Dźwignijmy się! (…) Nie wolno się poddawać! Więcej wiary w siły własne, potęgę Ducha, więcej nadziei na lepszą przyszłość, a jak najwięcej miłości Chrystusowej – tej jedynej prawdziwej dźwigni świata! Szerzcie ją wszędzie i w każdym miejscu. Uczyńcie najwyższy wysiłek woli, a wówczas przed Waszymi oczami powstanie inny, cudowny, większy, o wiele ciekawszy świat, którego dziś nie widzimy, gdyż chwilowo jest przed nami zamknięty i niedostępny, lecz który jest istotną treścią naszego bytowania.”
Stefan Ossowiecki

Stefan Ossowiecki (1877-1944) był jednym z najsłynniejszych jasnowidzów Europy na początku XX w. Sam wolał określenie duchowidz. Do dzisiaj trudno znaleźć osoby będące takim fenomenem parapsychicznym jak on. Mimo wielu zdolności PSI, po 40 r.ż. koncentrował się na odczytywaniu zapisanych na kartach i zamkniętych w kopertach zdań, rysunków, opisywał przedmioty znajdujące się w zabezpieczonych, zaplombowanych opakowaniach. Udzielał informacji o zaginionych ludziach, przedmiotach, czasami także pomagał w ich odnalezieniu. Odtwarzał zdarzenia z przeszłości związane z badanym przedmiotem. Jednak nie był jasnowidzem, jeśli chodzi o skalę społeczeństw, narodów. Jego zdolności dotyczyły głównie pojedynczej osoby, jej losów i przesłania jakie miał tylko jej do przekazania. Więc określenie duchowidz bardziej do niego przemawiało.

 

Stefan Ossowiecki

Stefan Ossowiecki urodził się 22.08.1877 r. w Moskwie, w rodzinie polskiego inżyniera, Jana Ossowieckiego, właściciela tamtejszej fabryki chemicznej. Matka, Bona, „odznaczała się nadzwyczajną intuicją”.

Zdolności PSI ujawniły się u niego ok. 14 r.ż. – w tym okresie szczególnie telepatia, telekineza, widzenie aury. Podczas studiów przypadkowo zatrzymał się w mieścinie Homel i tam odwiedził jasnowidza o nazwisku Wróbel. Opisał on ze szczegółami życie Stefana, omówił najważniejsze momenty z przeszłości a także przyszłość. Podczas swojej praktyki w zakładzie chemicznym, Ossowiecki dwa razy w tygodniu przyjeżdżał do Wróbla, a ten podobno go uczył sztuki tajemnej.

W 1917 r. wybuchła Rewolucja Październikowa i bolszewicy przejęli władzę w Rosji. Majątek Ossowieckiego został znacjonalizowany a on sam aresztowany i skazany na śmierć. Ocalał dzięki wstawiennictwu kolegi, Rosjanina. Wypuszczono go na początku 1918 r., po czym wyemigrował do Warszawy.

Dzięki rozległym i wpływowym znajomościom, szybko zaaklimatyzował się w nowo odrodzonej Polsce.
W latach 1918-1939 jego popularność i sława rosły. Brał udział w niezliczonych eksperymentach, pokazach, większość w kameralnym gronie bliskich osób – krewnych, przyjaciół, czy badaczy. Część odbyła się na prośbę i w obecności wybitnych osobistości nauki, kultury, polityki, gospodarki, np. przeprowadził kilka doświadczeń z Józefem Piłsudskim, który interesował się nieznanym.
Jego umiejętności wciąż były tematem różnych kontrolowanych eksperymentów. Niektóre z doświadczeń zostały opisane, udokumentowane. Jego sława sięgała poza nasz kraj, a umiejętności były opisywane w zagranicznych publikacjach i rozprawach naukowych. Przeprowadzali z nim eksperymenty znani uczeni np. Charles Richet – lekarz i fizjolog, noblista w tej dziedzinie, badacz zjawisk PSI, twórca określenia metapsychika.

Ossowiecki nigdy nie próbował oszukiwać czy pomagać sobie sztuczkami w momencie niedyspozycji. Za swoją pomoc innym ludziom, prezentację niezwykłego daru, nie brał wynagrodzenia.

Po wybuchu wojny pozostał z małżonką Zofią w Warszawie, twierdząc że teraz bardziej przyda się tutaj, na miejscu. Przez całą okupację przychodziły do niego tłumy osób poszukujących swoich zaginionych bliskich. Wspierał jak mógł, dodawał otuchy. Często nie mówił tego co widział w swoich wizjach, aby nie załamać osoby, nie odbierać jej nadziei… Innych ostrzegał przed grożącym niebezpieczeństwem.
W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego został aresztowany i stracony w masowej egzekucji dnia 05.08.1944 r. Pochowany został w zbiorowej mogile…

Ossowiecki jest jedym z tych, którzy przeniknęli zasłonę Nieznanego. Oto Jego przesłanie:

 

„Trzeba pamiętać, że życie nasze minie jak jedna chwila. Nim zdążymy się rozejrzeć, już zaświat ciągnie nas ku sobie. Człowiek w każdej chwili swego życia powinien być przygotowany do odejścia z tego padołu. Nasze przeznaczenie jest zupełnie inne, daleko wznioślejsze, a my tracimy tu czas, nie mamy go dość, aby się godnie do tej uroczystej chwili przygotować.
Czynimy to dopiero wtedy, gdy już zegar śmierci uderza. (…)
Sens zatem całej filozofii życia sprowadzi się do bardzo prostej rzeczy: poddania życia doczesnego widokom życia przyszłego i poddania automatycznej zasady człowieka, jego rozumu i woli, zasadzie powszechnego Ducha i kierowniczego Ducha – Boga, i to wyraża się całkowicie w nakazie codziennym modlitwy Pańskiej: Bądź Wola Twoja.”

 

„Wszystkim rządzi wola wyższa, wola Ducha Jedynego. Wiem o tym z doświadczenia wewnętrznego.
Wzrok mój może sięgać daleko, daleko wstecz i przy większym wysiłku woli potrafię patrzeć na świat oczami Ducha. Ale żeby wejść w taki stan widzenia, muszę przede wszystkim pokonać świadomość, zmatować powszednią świadomość swojego ”ja”.
Ten wielki, przeogromny Duch ma we wszystkim, co tylko żyje na świecie, w ludziach, zwierzętach, roślinach, kamieniach swoją cząstkę i ona to nazywa się duszą.
Ten wielki Duch jest wiekuisty, samostworzony, nieśmiertelny, wszechmocny, nie podlegający ograniczeniom czasu i przestrzeni.”

 
Tomasz Kurzydłowski

PS. Powyższy wpis powstał z fragmentów większego artykułu napisanego 3-4.11.2007

Bibliografia:
S. Ossowiecki „Świat mego ducha i wizje przyszłości” (1991)
K. Boruń, K. Boruń-Jagodzińska „Ossowiecki – zagadki jasnowidzenia” (1990)
Wikipedia
R. Bugaj „Słynne media – inżynier Stefan Ossowiecki” w miesięczniku „Nie z Tej Ziemi”

 

By | 2016-10-15T18:42:59+00:00 23.12.2015|Categories: duchowość|Tags: , |0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz