Wpływ zespołu stresu bojowego na małżeństwo


Dzisiejszym postem chciałem zasygnalizować wątek związany z kryzysami małżeńskimi wśród par, w których partner powrócił z wojny.

Na wojnę wyjeżdżają mężczyźni, ale także kobiety. Tam przeżywają swoje własne, bardzo stresujące wydarzenia. Mają do dyspozycji pomoc psychologiczną, jednak nie zawsze jest to dla nich wystarczające wsparcie. Niestety, bywa i tak, że po powrocie mają problem z życiem w cywilu i muszą poddać się terapii, czy nawet hospitalizacji.

Stres przeżyty podczas wojny, jest tak silny, że trudno nieść jego ciężar samemu. Pojawia się coraz więcej objawów z nim związanych. Określane są one skrótem PTSD – jest to ZESPÓŁ zaburzeń po stresie traumatycznym (ang. posttraumatic stress disorder). Czyli nie jedno zaburzenie, ale kilka połączonych ze sobą.
Rodzajem PTSD jest zespół stresu bojowego. „Należy on do kategorii zespołu stresu pourazowego – mówi dr Marek Czerepak, zastępca ordynatora klinicznego oddziału psychiatrycznego i leczenia stresu bojowego. – Charakterystyczne objawy to natarczywie powracające obrazy i dźwięki, np. wystrzałów, wybudzenia w nocy, rozdrażnienie. I poczucie winy: „gdybym stanął w tamtym miejscu, to oberwałbym ja, a nie mój kolega”. Nieleczony stres może przejść w trwałe zaburzenia osobowości, przejawiające się np. oschłością i rozchwianiem emocjonalnym.” (Gazeta.pl: Wyleczą stres bojowy w ogrodzie terapeutycznym).

Dla związku ma to ogromne znaczenie. Mogą samoistnie powracać wspomnienia, uporczywe myśli krążące wokół minionych wydarzeń, męczą koszmary senne. Osoba usilnie stara się unikać tych myśli, zająć się czymś innym, lub się wyłącza. Trudno jej rozmawiać o wydarzeniach wojennych. Żołnierz traci chęć do angażowania się w życie codzienne, rodzinne. Staje się coraz bardziej poirytowany, ma trudności z koncentracją, przejawia wzmożoną czujność. Relacja w małżeństwie może stawać się napięta, pojawiają się kolejne konflikty, następuje poważny kryzys, a z czasem może dojść nawet do rozstania.

Dlaczego tak się dzieje między partnerami? Gdzie ta radość z ponownego bycia razem? Czemu aż tyle nieporozumień i lęku o przyszłość? Myślę, że powodów jest bardzo wiele. Ze strony żołnierza – stres wojenny, gdzie narażało się życie, widziało rany i śmierć. Gdzie pojawiają się pytania – po co to wszystko?! Ze strony partnera, który pozostał sam, z codziennymi obowiązkami, z dziećmi, z opieką nad rodzicami, z obawą o życie ukochanej osoby. To jest straszne przeżycie dla obu stron! A potem, po powrocie jest obopólna trudność z przedstawieniem swoich doświadczeń. Żołnierz pyta siebie – kto zrozumie co przeżyłem/-łam? I odpowiada – tylko towarzysze z wojska. Partner pyta – czy wiesz jakie katusze przezywałem/-łam bez Ciebie, jak się martwiłem/-łam, jak mi było ciężko z dziećmi, wszystko na mojej głowie?! O co chodzi, przecież już jesteś w domu, ja jestem z Tobą, zależy mi na Tobie, więc co się dzieje z nami i dlaczego?

Tim Hetherington, współtwórca filmu dokumentalnego „Wojna Restrepo”, mówi w wywiadzie dla Gazety Wyborczej (Tim Hetherington: Wojna Restrepo), że po powrocie żołnierza do domu, zaczyna się kolejna wojna – tym razem w domu o uratowanie związku… Ten film pomoże Ci wiele zrozumieć…

Tomasz Kurzydłowski

PS. Gorąco polecam – tylko do 3 marca możesz ten film obejrzeć za darmo – więcej na naszym profilu na Facebooku

By | 2016-10-15T18:45:55+00:00 01.03.2011|Categories: kryzys w związku, książki i filmy|2 komentarze

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
kasia
Gość

Moj maz.ponad miesiac lezy w szpitalu.Dalej sluzy w wojsku.Nasza rodzina nie ma zadnego wsparcia.z Wojska.Nie interesuja sie . A wojsko niby tak pomaga rodzinom.

Joanna Stelmach
Gość

Bardzo mi przykro Kasiu, że tak jest. Ale jeśli wojsko nie kwapi się z taką pomocą, a czujesz że jest ona potrzebna Tobie lub reszcie rodziny, poszukaj jej na własną rękę! Nie zostawaj sama z trudnym dla Ciebie problemem! Powodzenia!

wpDiscuz