Facet mi się podoba

Atrakcyjność fizyczna jest kolejnym czynnikiem wpływającym na to, że czujemy do kogoś sympatię. W eksperymencie terenowym dobierano pary na "randkę w ciemno" w sposób losowy. Potem były tańce i rozmowy a na koniec oceniano swojego partnera i chęć ponownego spotkania się z nim. Spośród wielu cech jak inteligencja, wrażliwość, szczerość, najważniejszym czynnikiem okazała się atrakcyjność fizyczna (Aronson, Wilson i Akert, 2006). Te wyniki dotyczyły zarówno mężczyzn jak i kobiet.

Możliwe, że jest ona istotna szczególnie przy pierwszych kontaktach, bo potem wchodzą do "gry" kolejne czynniki sprawiające, że czujemy do kogoś sympatię (czyli te o których pisałem w ostatnich artykułach: częstość kontaktów, zalety, podobieństwo poglądów i wartości, oraz te, które będę jeszcze opisywał – stereotypy, przysługi i komplementy).

Atrakcyjność fizyczna jest bardzo ważna, jednak dla krótkotrwałych związków, romansów bez zaangażowania. Natomiast kiedy poprosimy o wymienienie cech przyszłego małżonka, wygląd zewnętrzny nie jest już cechą priorytetową.

Mówi się, że "piękno jest w oku patrzącego" – czyli to od nas zależy co się nam podoba a podobno każdemu podoba się coś innego. Są jednak kulturowe wzorce piękna. W jednych kulturach ceni się kobiety o kształtach rubensowskich, w innych bardzo (bardzo) szczupłe. Kultura zachodnia eksponuje kanon piękna zbliżony do lalek Barbie i Kena – bardzo szczupłe kobiety i szczupli, dobrze zbudowani (ale nie za bardzo) mężczyźni. Świat mody, reklamy i filmu umacnia ten wizerunek, wpływając też na kolejne pokolenia.

Czy jest jakiś element twarzy, który sprawia, że nawet osoba mniej atrakcyjna może się podobać? Odpowiedź brzmi – tak. Jest nim szeroki uśmiech (ale nie udawany).
Zatem uśmiechajmy się szczerze jak najczęściej!

Tomasz Kurzydłowski

> część 5: Stereotyp "piękne jest dobre"

.

ZAREZERWUJ MIEJSCE bo już 18, 20 i 22 września – 3 BEZPŁATNE AUDYCJE NA ŻYWO (WEBINARY) O POCZUCIU WŁASNEJ WARTOŚCI

3 lekcje o poczuciu własnej wartości - info o webinarach

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Kasia
Gość

Ten utrwalany wizerunek “lalki barbie” bardzo niekorzystnie wpłynął na indywidualne poczucie mojego “ja” jak i całą samoocenę. Od pół roku borykam się z poczuciem gorszości i brakiem kobiecości.Przez to ciężko cieszyć mi się życiem i mam problem z aktywnym jego przeżywaniem. Boję się oceny mężczyzn i wolę unikać wychodzenia z domu. Dodam , że zazwyczaj byłam osobą bardzo zadbaną.. ale teraż żyję w przeświadczeniu po co? Biust np. i tak mi nie urośnie, a włosy nie zgęstnieją…

wpDiscuz