Ja jestem wszystkiemu winna?

Nasza Czytelniczka Kamila opisała w komentarzu do artykułu “Uzależnienie od partnera” swoje przeżycia w relacji z pewnym mężczyzną. Oto fragment Jej komentarza:

“(…)Byliśmy kolegami z pracy, kiedy poczułam, że go kocham. Po 2 miesiącach zaczęliśmy się spotykać (że jesteśmy w “związku” absolutnie i kategorycznie zabronił mi mówić i nikt nie mógł wiedzieć, ba, nawet podejrzewać, że się nawet znamy, nie mówiąc już o tym, że jesteśmy razem), po 4 miesiącach powiedział, że nigdy mnie nie kochał i nigdy nie pokocha, że ważniejsi zawsze będą koledzy itp. A ja i tak chciałam z nim być, że poczekam aż nie znajdzie tej “swojej miłości”, tylko żeby mnie nie opuszczał no i nie opuścił… do czasu jak moja mama wylądowała w szpitalu, a ja potrzebowałam wsparcia i pocieszenia, a on się wkurzył, bo nie miałam nastroju na spędzenie z nim nocy! Wtedy po raz pierwszy ja też się wkurzyłam na niego, ale po paru dniach przyszło cierpienie i ból. Żyłam nadzieją, że się odezwie, zapyta chociaż co u mnie, jak się czuję… podejmowałam próby kontaktu z nim, ale zawsze się kończyły stwierdzeniem, że mam się uspokoić a potem cisza… już od 4 miesięcy… Beznadziejny przypadek? Ja jestem wszystkiemu winna?”

Kamilo, zdecydowałaś się na utrzymywanie relacji z mężczyzną, który jasno deklaruje, że Cię nie kocha i nie jesteś dla niego kimś ważnym. Nie chce, by ktokolwiek wiedział, że jesteście razem – może się tego wstydzi albo chce, by w otoczeniu wiedziano, że jest osobą wolną i dostępną (zawsze przecież może pojawić się “lepsza” od Ciebie).
Nie interesuje się Tobą, nie stara Ci się ani współczuć ani zrozumieć, nie udziela Ci wsparcia. Masz go nie absorbować swoimi problemami, tylko być na zawołanie gotowa na seks.

Kontynuowanie tej relacji, w której jesteś tak traktowana, nie przyniosłoby Ci szczęścia, jednak Ty nadal pragniesz utrzymywać kontakt z tym człowiekiem!

I tu spoczywa Twoja odpowiedzialność (nie: wina!) za te doświadczenia. Widać, że masz skłonność do uzależniania się od partnera.

Jesteśmy od kogoś uzależnieni, jeśli za wszelka cenę staramy się utrzymać z tym kimś związek, pomimo tego, że nie doświadczamy z jego strony dobra, wręcz przeciwnie, doznajemy wielu krzywd i upokorzeń.
W takim związku coraz bardziej tracimy szacunek do siebie, a nasze, i tak już niskie poczucie własnej wartości, jeszcze bardziej podupada.

Twój głód uczuć i niedowartościowanie wołają o Twoją uwagę i interwencję!
Możesz nauczyć się zdrowej miłości do siebie i do innych ludzi, możesz wzmocnić siebie budując swoją wysoką samoocenę. Możesz także nauczyć się optymizmu.
To wszystko umożliwi Ci podejmowanie lepszych wyborów uczuciowych w przyszłości.

Polecam Ci pracę nad sobą, najlepiej pod kierunkiem specjalisty!
Zanim do niego dotrzesz, pomóc Ci może pisanie pamiętnika (wgląd w siebie) i częste przebywanie z życzliwymi ludźmi. Wsparcie bliskich bywa zbawienne!
Możesz także skorzystać z naszego warsztatu o budowaniu poczucia własnej wartości!

Powodzenia!
Joanna Stelmach


ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości
By | 2011-08-27T11:55:21+00:00 02.05.2011|Categories: poczucie własnej wartości|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz