W jaki sposób negatywne postrzeganie ciała wpływa na życie? (Akceptacja ciała cz.1)

W serii nagrań wideo poruszamy temat akceptacji ciała i szczegółowo odpowiadamy na pytanie skąd biorą się kompleksy związane z wyglądem. Skupimy się głównie na uwarunkowaniach historycznych i kulturowych wpływających na nasze kompleksy związane z ciałem. Dowiesz się także w jaki sposób Twoje postrzeganie ciała wpływa na Twoje życie.

Oto tytuły kolejnych części (poniżej obejrzysz część pierwszą):

  1. W jaki sposób negatywne postrzeganie ciała wpływa na życie? 
  2. Co jest piękne a co jest brzydkie? Co jest normą a co przesadą?? Co jest upiększaniem a co oszpecaniem???
  3. Dlaczego tak trudno osiągnąć współczesny ideał piękna?
  4. Jak odnaleźć i docenić własną wyjątkowość?

 

 

Oto główne przyczyny powstawania kompleksów związanych z wyglądem fizycznym:

1. Ideał piękna lansowany w naszej kulturze

Pierwszą i najważniejszą jest ideał piękna lansowany w naszej kulturze. Za piękne uważane są osoby młode, szczupłe, zdrowe z doskonałą sylwetką, cerą i włosami. Im bardziej odstajemy od tego wyobrażonego ideału, tym bardziej możemy czuć się niedoskonali, wręcz wybrakowani i wpadamy w kompleksy.

2. Poczucie własnej wartości postrzegana poprzez atrakcyjność fizyczną

Kolejna przyczyną kompleksów jest postrzeganie poczucia własnej wartości poprzez atrakcyjność fizyczną. Wiele osób wygląd fizyczny traktuje jako główny filar kształtujący ich poczucie własnej wartości (czyli samoocenę). Wszystko dobrze, gdy ten wygląd fizyczny jest bez skazy, jednak kiedy zauważamy u siebie niedoskonałości, a to zdarza się często bo trudno dorównać do ideału, to wraz z zaniżaną samooceną niestety pojawiają się kompleksy.

3. Oddziaływanie rodziny, rówieśników, partnerów, idoli, osób znaczących

Jesteśmy przez nich porównywani do ideału, albo sami się porównujemy z tym ideałem. Może nas także spotykać, ze strony tych osób: krytyka, aluzje, poniżanie w związku z naszym wyglądem.

4. Tendencja do krytykowania wszelkich odstępstw od doskonałości

Narażeni na takie wpływy osób ważnych dla nas, sami uczymy się krytykować siebie.

 

W jaki sposób negatywne postrzeganie ciała wpływa na życie?

Ciało. To ta nasza część, która natychmiast rzuca się w oczy. To ta cześć, z którą mamy tendencję utożsamiać się w największym stopniu, dlatego jego stan i walory tak wielki mają wpływ na naszą samoocenę.

Bardzo rzadko zdarzają się osoby całkowicie i autentycznie zadowolone ze swojego wyglądu. Prawdopodobnie są to nieliczne wyjątki. Z reguły wolelibyśmy coś w sobie zmienić, poprawić.

Ci, co są ich zdaniem za wysocy, woleliby być niżsi. Ci, co są niskiego wzrostu chcieliby być wyżsi. Osoby z kręconymi włosami wolałyby mieć je proste. A osoby z prostymi marzą o naturalnie kręconych. Małe piersi bywają powodem niezadowolenia wielu kobiet, a duże piersi – licznych uciążliwości, chętnie te kobiety zrzuciłyby trochę ze swojego obwodu. Jeden wydaje się sobie za chudy, inny za gruby. Zawsze można znaleźć jakiś powód do narzekania na swój wygląd. Zawsze jest coś, co według nas, odbiega od doskonałości i co w związku z tym, można skrytykować a nawet należy skrytykować.

 

Najgorsze jest to, że kompleksy związane z wyglądem mogą wpływać na wiele obszarów naszego funkcjonowania. Oto na co mogą wpływać lub z czym współwystępować kompleksy:

Rezygnujemy ze starań na rzecz atrakcyjnego wyglądu

Są tzw. „szare myszki”, które tak bardzo wierzą w swoją nieatrakcyjność, że same ją podtrzymują swoim zachowaniem – cichym staniem z boku i wyglądem, który ma się nie rzucać w oczy, bez żywych barw (preferowane wszelkie odcienie szarego i burego). Nie podkreślają podkreślania piękna swojej twarzy i walorów sylwetki.

Przesadnie dbamy o swój wygląd

Są osoby, które poświęcają długi czas na tuszowaniu wszelkich mankamentów ciała i wyborze „maskującej” garderoby. We własnym, atrakcyjnym wyglądzie poszukują głównego filaru poczucia swojej wartości. Być może, kiedy wewnętrznie czują się beznadziejne, bez wartości, uważają, że to jedyna rzecz, za pomocą której mogą przyciągnąć do siebie innych. Zanim więc wyjdą z domu długi czas spędzają na robieniu siebie na bóstwo. I chociaż inni mogą się nimi zachwycać, ich zadowolenie z siebie jest krótkotrwałe i wcale nie czują się pewnie.

Profesor psychologii Jerzy Mellibruda w komentarzu do sondaży Charakterów na temat ciała napisał, że rozmawiał kiedyś z wicemiss świata i dowiedział się, że „nawet uznanie i wysokie wyróżnienie w konkursie piękności nie gwarantowało pełnej samoakceptacji własnej fizyczności” (Mellibruda, komentarz do „Kochanego ciała za dużo”). Czyli nawet osoby, które są uznane przez mnóstwo ludzi za niezwykle piękne, także mogą mieć kompleksy związane z ciałem.

Przejawiamy postawę uległą lub agresywną (w odróżnieniu od asertywnej)

Kompleksy odbierają nam pewność siebie i sprawiają, że zaczynamy obawiać się wielu sytuacji związanych z interakcją z innymi ludźmi. Ten lęk może wyrażać się właśnie w postawie uległej lub agresywnej. Zdecydowanie korzystniej jest przejawiać postawę asertywną!

Mamy złe samopoczucie, niechęć do własnego ciała, jesteśmy niezadowoleni z siebie

Są takie osoby, które tak bardzo nie lubią swojego ciała i wyglądu, że jak ognia unikają spoglądania na siebie w lustrze. Jest to dla nich naprawdę przykre doświadczenie. Dodatkowo, może w nich tkwić przesadna obawa, że gdyby zbyt często lub z zachwytem patrzyli na swoje odbicie, staliby się, lub zostaliby wzięci przez innych, za osoby próżne, narcystyczne.

Ostatecznie, gdy mamy takie podejście, może dojść do tego, że stajemy się dla siebie niewidzialni, nieważni. I patrzymy w lustro tylko w ostateczności, by sprawdzić swój wygląd przed wyjściem z domu.

Chorujemy, np. dysmorfofobia

To zaburzenie lękowe związane z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie – to nadmierne, obsesyjne zaabsorbowanie rzekomymi defektami własnego wyglądu. Są takie osoby, które gdyby tylko mogły, operacyjnie poprawiłyby w sobie prawie wszystko – i jeśli mają takie możliwości, robią to.

Na jakich częściach ciała najczęściej koncentrują się osoby chore na dysmorfofobię?
(Katharine Philips, 2005, Wikipedia : dysmorfofobia):

  1. skóra 73%
  2. włosy 56%
  3. nos 37%
  4. waga 22%
  5. brzuch 22%
  6. piersi 21%
  7. oczy 20%
  8. uda 20%
  9. zęby 20%
  10. nogi (ogólnie) 18%

Przejawiamy egocentryzm i brak uważności na innych ludzi

Tak bardzo jesteśmy skupieni na sobie, że nie przejmujemy się innymi – nie zwracamy uwagi na to, co dzieje się z nimi.

Przejmujmy się oceną innych osób przy jednoczesnym braku wiary w ich komplementy

 Unikamy wypowiadania się w większej grupie osób i publicznych wystąpień

Czujemy wstyd, nieśmiałość, mamy poczucie bycia gorszym od innych

Są takie osoby, które tak wstydzą się tego, jak wyglądają, że sprawia im trudność obcowanie z innymi.

Unikamy bliskich kontaktów z ludźmi, trzymamy się na uboczu w towarzystwie, jesteśmy niechętni by zwracać na siebie uwagę, chorujemy na fobię społeczną

Mamy poczucie winy, zaburzenia depresyjne, nawet myśli i tendencje samobójcze

Nawet do tego może dojść, gdy kompleksy zatruwają nam życie w znacznym stopniu.

Mamy poczucie nieatrakcyjności dla płci przeciwnej, rezygnujemy z prób znalezienia partnera lub kurczowo trzymamy się tego, który się natrafił

Jesteśmy zazdrośni i zaborczy

Pojawiają się problemy z seksem

Rezygnujemy z ambicji i robienia kariery, albo przeciwnie – stawiamy tylko na karierę, rozwój zawodowy (wtedy kiedy inne sfery, związane z ludźmi – nie najlepiej się układają)

Popadamy w uzależnienia

Zaburzenia odżywiania typu: anoreksja, bulimia, otyłość

 

Generalnie rzecz ujmując, kompleksy z powodu wyglądu pogłębiają lęki, skłaniają do unikania i rezygnacji z wielu działań. Hamują rozwój, naturalność i spontaniczność. Sprzyjają uzależnieniom i poważnym zaburzeniom. Ograniczają bliskość z samym sobą i z innymi ludźmi. Niszczą radość i spokój. Zabierają wolność.

Widzisz więc, że kompleksy związane z ciałem mają znaczący wpływ na samoocenę i wiele codziennych zachowań – więc w dużym stopniu wpływają na jakość Twojego życia. Dlatego tak ważna jest zmiana stosunku do swojego ciała na najlepszy, jak jest to możliwe!

Joanna Stelmach & Tomasz Kurzydłowski

Przejdź do części 2:

> Co jest piękne a co jest brzydkie? Co jest normą a co przesadą?? Co jest upiększaniem a co oszpecaniem???

 

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
Katarzyna
Gość
Pani Joasiu fajny filmik , prosto przedstawiający wszystko :) Tak sobie myśle ,że człowiek , który kocha siebie to wie,że jego wygląd nie jest najważniejszy , akceptuje się takim jakim jest bo wie ,że jest wyjątkowy, bo każdy jest inny . I nawet jeśli ma kilogramów za dużo to zaakceptuje to ,a jeśli już to zaakceptuje to wtedy może zacząć walkę o lepsze JA czyli schudnąć, bo dopóki nie akceptuje siebie i nie kocha, nie pokocha swej nawagi , a będzie się odchudzał to to będzie dla niego katorga i straszna presja ,żeby jak najszybciej dojść do celu , będzie… Czytaj więcej »
wpDiscuz