Równonoc (ekwinokcjum) to astronomiczne zrównanie dnia z nocą – chwila, w której Słońce przechodzi przez jeden z dwóch punktów przecięcia się ekliptyki z równikiem niebieskim. Te przecięcia, na naszej północnej półkuli, nazywane są równonocą wiosenną (to dzisiaj!) i jesienną (22/23 września). Równonoc wiosenna jest momentem „wejścia” Słońca w 0° znaku Barana i rozpoczyna astronomiczną wiosnę na półkuli północnej. Zwykle ma to miejsce 20 lub 21 marca. W dniu tym dzień i noc mają taką samą długość a z każdym kolejnym dniem Światła zaczyna przybywać, aż do przesilenia letniego 20/21 czerwca.

Akceptujmy wszystko, co pojawia się w życiu. Tylko w ten sposób można zachować wewnętrzną równowagę; © CLUC – Fotolia.com
Równonoc może stać się magicznym momentem…
W tradycji ludowej mamy obyczaj topienia Marzanny – w ten sposób żegnamy zimę i zapraszamy wiosnę.
Możemy także wejść głębiej w siebie i poprzez kontemplację, medytację spróbować osiągnąć stan wewnętrznej równowagi. Poczuć harmonię yin i yang, sfer niebiańskich i ziemskich, poczuć jedność mikro i makrokosmosu, w myśl zasady hermetyzmu:
„To co się znajduje na dole, jest analogiczne do tego, co się znajduje na górze.
I to, co na górze, jest analogiczne do tego, co się znajduje na dole,
aby spełnić cuda rzeczy jedynej”
(Stranden „Hermetyzm”).
Jak utrzymać wewnętrzną równowagę na co dzień uczy Swami Shuddhananda Giri („Duchowość w życiu. Wykłady”):
„Akceptujmy wszystko, co pojawia się w życiu. Tylko w ten sposób można zachować wewnętrzną równowagę. Żadna sytuacja życiowa nie jest trwała. Wszystko przychodzi i odchodzi. Szczęście czy nieszczęście pojawia się i znika. Jednak zarówno jedno jak i drugie dotyczy umysłu, a nie ciebie. Jesteś duszą, dzieckiem Boga. Nieszczęście nie jest w stanie cię dosięgnąć. Z powodu nieświadomości Boga ograniczasz swoje życie do ciała i umysłu. To błędne przywiązanie do umysłu jest przyczyną odczuwania szczęścia i nieszczęścia. W rzeczywistości jednak jesteś ponad tymi odczuciami. Żyjesz w szczęśliwości, która jest ponad stanem szczęścia i nieszczęścia. Powinieneś zaakceptować wszelkie okoliczności pojawiające się w życiu jako to, co właściwe.
Należy zachować równowagę. Nie załamuj się w trudnych sytuacjach. Bądź cierpliwy. Trudności przemijają. Kończy się zima i nadchodzi lato. Lato przemija i ponownie nadciąga zima. Nie możesz tego zmienić. Takie jest prawo natury. Tak samo szczęście przychodzi i odchodzi. Podobnie nieszczęście. Bądź wobec tego obojętny, bądź świadomy własnej duszy, która jest twoją prawdziwą tożsamością.”
„Szczęście pochodzące z ducha nigdy nie podlega przemianom czasu i miejsca.
Szczęście to jest wieczną szczęśliwością – ananda.
(…) jest nieskończone i wieczne.”
Pięknie powiedziane:) poczułam spokój
W takim razie zachęcam do czytania książeczki Swamiego Shuddhanandy „Duchowość w życiu. Wykłady”. Można ją kupić na stronie Krijajoga.pl, tylko za 14 zł! Mały format, lekka, zmieści się w torebce. Zawiera krótkie wykłady, więc w wolnej chwili wystarczy 5 minut i przeczytany jeden wykład. A jakie są bogate przeżycia wewnętrzne po tej lekturze! Całym sercem polecam!
I serdecznie pozdrawiam, Tomek
A czy ma to jakis związek z samopoczuciem, poczuciem większej energii, radości brakowało nam tej zimy światła słonecznego, promieni słonecznych i ciepła . A dziś nagle czuje się lepiej :-)
"Akceptujmy wszystko co pojawia sie w zyciu" Nie rozumiem do konca tego stwierdzenia, gdyz wynikaloby z tego, ze mam np akceptowac to, ze nie mam pracy, czy nie mam pieniedzy – ok nie mam i co? zostawic to i czekac az w koncu mi sie skads skapna ? Czy bardziej nie zgadzac sie z tym i szukac tej pracy i tych pieniedzy. Jak bede bierna to raczej nic do mnie samo nie przyjdzie, ale akceptacja kojarzy mi sie w takim przypadku z biernoscia.
Akceptacja nie oznacza bierności.Akceptacja to przyjęcie faktu, że coś się zdarzyło, że czegoś doświadczyłem. Mogę to oceniać +/- i podjąć decyzję, że mogę ten stan zmienić poprzez DZIAŁANIE. Kiedy dotyka nas jakieś doświadczenie, któe negatywnie oceniami, np. brak pieniędzy, to rodzi się w nas wiele nieprzyjemnych emocji, walka, opór. One mogą znacznie zakłócić nasze funkcjonowanie doprowadzajac np. do depresji, czy samobójstwa. Należy przyjąć to doświadczenie i szukać drogi wyjścia z sytuacji. Podobnie z trudną sytuacją w małżeństwie, np. partner jest osobą uzaleznioną od substancji. Akceptujesz sytację, w której się znalazłaś (przyjęcie faktu – trudno, tak się stało), akceptujesz wybór partnera (jeśli nie… Czytaj więcej »
Akceptacja nie oznacza bierności… akceptacja pozwala na odnalezienie sie w nowej sytuacji, zobaczenie pozytywów i własnie aktywne działanie: akceptuje chwilowy brak pracy = mam więcej czasu na doskonalenie umiejetności, aktywne szukanie wymarzonej pracy lub pomysłów na inne zarobienie potrzebnych pieniędzy, może potrafisz robić coś o czym do tej pory nie myślałaś , że może słuzyć zarabianiu… Ja z powodów zdrowotnych musiałam zrezygnować z wykonywania ukochanego zawodu, a z powodu kryzysu zamknęłam firmę. Najpierw była frustracja potem depresja, nieługo minie rok… zaczynam etap akceptacji… chociaz pracę mam… ale dopiero teraz naprawdę się nia cieszę i zaczynam szukać innych dodatkowych zajęć, pasji,… Czytaj więcej »
Dokładnie tak! Twórcze podejście do sytuacji, BRAWO! Pozdrawiam
Bardzo optymistyczny artykuł :)