Nieznaczący człowiek


Po przeprowadzeniu dwudniowego, internetowego warsztatu Budowanie Poczucia Własnej Wartości planowaliśmy zrobić sobie 2 dni porządnego odpoczynku: wysypianie się, spacery, błogie „nicnierobienie”. Tak też uczyniliśmy. Było cudownie! :)
W ramach przyjemności obejrzeliśmy najnowszy film z Willem Smithem „Siedem Dusz” (Seven Pounds). Dawno już żaden film nas tak głęboko nie poruszył, wywołał tyle łez – byliśmy co do tego zgodni.

Jedno zdanie wypowiedziane na swój temat przez głównego bohatera ciągle chodzi mi po głowie. Powiedział On w pewnym momencie: „Słowo NIEZNACZĄCY uznałbym za komplement„.
I zasmuca mnie to zdanie, bo wiem, jak wiele ludzi tak o sobie myśli.

Gnębieni poczuciem winy, wciąż uwiązani do błędów przeszłości – pogrążamy się w poczuciu własnej bezwartościowości, zła. Tak ciągle siebie surowo oceniamy. Osądzamy siebie, osądzamy innych… Myślę, że nasza rasa zagubiła się w tym.

Nie potrafimy zauważać ani własnej doskonałości ani doskonałości innych ludzi. Koncentrujemy się na tym, co złe, niedoskonałe, grzeszne.
Nie zauważamy własnej wspaniałości, cudu, jakim jesteśmy. Dobra, jakie robimy. Umniejszamy własne znaczenie. Umniejszamy znaczenie własnego życia…
I tracimy radość i spokój, jakie mogłyby nam towarzyszyć nieustannie!

Moim wielkim marzeniem i pragnieniem jest, by człowiek przestał myśleć o sobie, że jest „marną trzciną wyginającą się na wietrze”.
Że jest „puchem marnym”, „prochem, z którego powstał i w który się obróci”, „nic nieznaczącym pyłkiem”.
Żeby przestał uznawać zło, grzeszność, za swoją przyrodzoną naturę…

Chciałabym, by każdy zobaczył w sobie dobro, piękno, wspaniałość. Żeby zrozumiał i poczuł, że to MIŁOŚC jest jego prawdziwą istotą. Że jego życie ma ogromne znaczenie dla innych, dla świata. Że każdy ma moc zmieniania tego świata na lepsze.
I że można życie przemienić w nieustanne świętowanie, radowanie się, celebrowanie każdej chwili tu, na ziemi. Że można doceniać wszelkie doświadczenia, doceniać bliskość innych świętych istot, z którymi dane nam jest obcować…



Na koniec chcę się z Wami podzielić, dla inspiracji, dwoma cytatami z mojej ulubionej książki „Rozmowy z Bogiem” Neale Donalda Walscha. To teksty skierowane do Człowieka, do Ludzkości:

„…gdybyś wiedział, Kim W Istocie Jesteś – najdoskonalszym, najwspanialszym, najbardziej godnym podziwu tworem Boga – strach nie miałby do ciebie dostępu. Albowiem któż odrzuciłby coś tak znakomitego? Nawet Bóg nie mógłby nic zarzucić takiej istocie.”


„…Jesteście dobrocią i miłosierdziem, współczuciem i zrozumieniem. Jesteście pokojem, radością i światłem. Przebaczeniem i cierpliwością, siłą i męstwem. Pomocną ręką w potrzebie, pocieszycielem w smutku, uzdrowicielem w boleści, nauczycielem w godzinie zamętu. Jesteście najgłębszą mądrością i najszczytniejszą prawdą; niebiańskim pokojem i doskonałą miłością. Tym właśnie jesteście. I wiedza o tym objawiała wam się w pewnych chwilach waszego życia.
Teraz podejmijcie postanowienie, aby wiedza, iż jesteście tym wszystkim, towarzyszyła wam zawsze.”

Z miłością do Człowieka
Joanna

                

By | 2016-10-15T18:46:37+00:00 26.11.2009|Categories: duchowość, książki i filmy|1 komentarz

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość

Warsztat jest dla mnie świetny. Robię po kolei ćwiczenia, kreślę w tabelkach, zastanawiam się, piszę wszystko od nowa – a wyniki są nieraz bardzo zaskakujące :). Do tej pory "przerobiłam" ćwiczenia z soboty – i jedną z najlepszych myśli jakie z tego wyniosłam jest zdanie jakie powiedział Tomasz: "jestem 10-tką w skali do 10-ciu". Po prostu SUPER!
Katarzyna B

wpDiscuz