Praktyka czyni Mistrza

Katarzyna B, w naszej dyskusji o poczuciu własnej wartości (PWW) napisała:

„Od pewnego czasu próbuję pracować nad swoim PPW. Próbowałam wiele rzeczy: czytałam książki na ten temat i wykonywałam zalecone tam ćwiczenia – kończenie zdań, szukanie w sobie pozytywów, chwalenie się itp. Niestety dawało to nikłe rezultaty, jakoś to do mnie nie trafiało. Czasami wręcz pogarszało sprawę bo prowokowało do porównań z innymi osobami, budziło czasem lęk o to, że nawet te niewielkie pozytywy mogę utracić. I oto ostatnio znalazłam inną ścieżkę – pewniejszą, łatwiejszą i dla mnie bardziej odpowiednią: myśl o doskonałości we mnie, a więc o Bogu we mnie (sile wyższej) i miłości Boga do mnie – bezwarunkowej, pewnej, stałej. To daje niezwykłe wsparcie (tematyka ta zresztą odpowiada ostatnim artykułom Joanny). Może te myśli też komuś innemu pomogą – jak mi.”

Można wykonać wiele zadań z książek a potem próbować systematycznie pracować z nimi. Jednak codzienna praca nad nimi wszystkimi zajęłaby mnóstwo czasu. Chyba nie jest to możliwe, żeby go aż tyle wygospodarować. Można by ustalić, np. że w poniedziałek robię takie ćwiczenia, we wtorek inne, itd. Ale to wciąż ZA DUŻO. Efektywnie pracować jednocześnie nad wszystkimi ćwiczeniami po prostu się nie da!


Warsztat „Budowanie Poczucia Własnej Wartości 2009″
Dlatego w naszej Strategii Budowania PWW, choć przechodzisz przez wiele ćwiczeń, to są one powiązane ze sobą i służą jednemu celowi. Ostatecznie, po warsztacie, samodzielnie pracujesz z jednym-dwoma-trzema zadaniami. Nie więcej!

Optymalne jest zajęcie się jednym problemem w danym czasie i maksymalna koncentracja nad jego rozwiązaniem. Na warsztacie Uczestnik sam wybierze najistotniejszy element, którym chce zająć się przez najbliższy czas.

Nie wszystko od razu.


Ku Bogu
Katarzyna pokazała ważną drogę samorozwoju – koncentrację na Najwyższej Idei – zwrócenie się ku Bogu. Duchowość pomaga pokonać najgorsze chwile, poradzić sobie ze zwątpieniem w swoją wartość, ponownie napełnić siłami i miłością.

Cudownie, że Katarzyna odnalazła własną ścieżkę, która, jak pisze „daje niezwykłe wsparcie”. Pisałem o tym, że większość badanych ma wysoką samoocenę a rzadko niską. Prawdopodobnie Katarzyna należy do tej pierwszej grupy.

Huśtawka samooceny
Natomiast osoba o niskiej lub niepewnej, niestabilnej samoocenie, będzie przechodziła między stanami uwznioślenia (myśli o Bogu / Uniwersum, Jego opiece, wsparciu, miłości) a stanami lękowymi i depresyjnymi (gdzie myśli o Bogu nie na długo pomagają).

Skąd taka huśtawka? Ponieważ osoba nie ugruntowała w sobie wyższego poczucia własnej wartości i bardziej optymistycznego spojrzenia na świat. Może zrobiła kilka ćwiczeń, co poprawiło chwilowy nastrój. Dołączyła do tego Najwyższą Ideę, która dostarczyła jej sił. …Do czasu, aż znowu pojawi się sytuacja obniżająca samoocenę. Powrót bywa niezwykle bolesny.

     Chociaż zrobiłem powyższe zastrzeżenie, to dla mnie i Joanny droga Katarzyny jest najbliższa. Pamiętajmy jednocześnie, że aby z niej czerpać siłę, miłość, wiarę w siebie, to także trzeba włożyć pewien wysiłek – codziennie myśleć o Bogu w sobie, odczuwać, modlić się, uwznioślać. Pielęgnować więź z Bogiem, wzmacniać ją.
Czyli praktykować.

Praktyka czyni prawdziwym Mistrzem!

Tomasz Kurzydłowski

P.S. Możesz poczytać cykl 5 artykułów „O więzi z Bogiem”

By | 2016-10-15T18:46:40+00:00 01.11.2009|Categories: duchowość, poczucie własnej wartości, rozwój osobisty|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz