Samospełniające się proroctwo

 

Szczury w labiryncie

Zanim zaprezentuję główny temat tego artykułu, przedstawię Ci jak wyglądał jeden ze słynnych eksperymentów na zwierzętach. To będzie taki krótki (i ważny) wstęp :)

Wyobraź sobie, że jesteś studentem na uczelni psychologicznej i w ramach ćwiczeń badasz jak szybko szczury laboratoryjne uczą się orientacji w labiryncie. Studentów podzielono na 2 grupy. Przydzielono Cię do grupy A. Przychodzi profesor i mówi, że Twoja grupa otrzymuje do badań szczury niezwykle inteligentne. Zadaniem Twojej grupy jest określić średni czas jak szybko „wasze” szczury przejdą przez labirynt, czyli nauczą się nowego labiryntu. Proste zadanie, prawda?

Natomiast studenci z grupy B pracują ze szczurami głupimi (niezbyt inteligentnymi) i podobnie mają określić średni czas uczenia się przejścia labiryntu.

Obie grupy przystępują do działania i dokonują pomiarów. Ty, w swojej grupie A, umieszczasz szczura w labiryncie i zaczynasz mierzyć czas. Szczurek trochę się kręci i w końcu odnajduje drogę do wyjścia. I tak po kolei mierzycie czas przejścia kilkunastu szczurów.

Ostateczny rezultat jest taki, że szczury badane w grupie A uzyskują lepsze wyniki (szybciej się uczą) od szczurów badanych w grupie B.

Niby wszystko jest oczywiste, ALE…

 

Robert Rosnenthal

Mniej więcej tak przebiegał oryginalny eksperyment przeprowadzony na początku lat 60. przez Roberta Rosenthala i Kermita Fode (1963). Studentów psychologii podzielono na dwie grupy i mieli przeprowadzić serię eksperymentów ze szczurami laboratoryjnymi. Z tym, że jednej grupie powiedziano, że otrzymają do badania szczury bystre a drugiej grupie, że ich szczury są tępe. Patrząc na wyniki – rzeczywiście szczury „pracujące” w grupie pierwszej wydawały się inteligentniejsze, a te w drugiej – głupsze.

 

Efekt oczekiwań eksperymentatora

… ALE tak naprawdę w tym eksperymencie badani byli … studenci a nie szczury. Szczury w obu grupach nie różniły się inteligencją, więc wyniki (czasy przejścia szczurów z grupy A i B przez labirynt) powinny być podobne. Jedyne, co różniło te dwa warunki eksperymentalne, to sugestia profesora, że badane są szczury inteligentne albo tępe. Co ważne, studenci nie manipulowali danymi, tylko ich szczury rzeczywiście uzyskiwały lepsze lub gorsze wyniki w tempie uczenia się orientacji w labiryncie.

Co się tutaj stało? Mimo, że studenci nie manipulowali wynikami, to przecież jakoś WYWARLI WPŁYW na swoje szczury! Choć najwyraźniej w sposób zupełnie nieświadomy i niezamierzony! Nazywa się to efektem oczekiwań eksperymentatora (experimenter effects, interpersonal expectations, researcher’s expectations) i to zjawisko zachodzi także między ludźmi. Jest to nastawienie eksperymentatora na potwierdzenie hipotezy badawczej i wywieranie wpływu na osoby badane (inaczej efekt oczekiwań interpersonalnych badacza; za: Brzeziński, 2007). W wyniku takiego oddziaływania zwiększa się prawdopodobieństwo potwierdzenia hipotezy i powstają fałszywe wyniki, co ostatecznie prowadzi do błędnych interpretacji zdarzeń czy zachowań społecznych.

Dla odróżnienia efektów uzyskiwanych w laboratorium od efektów uzyskiwanych w środowisku naturalnym, przyjmuje się inną nazwę – samospełniające się proroctwo (choć w starszej literaturze te nazwy stosuje się zamiennie).

 

Samospełniające się proroctwo / efekt Pigmaliona

Samospełniające się proroctwo / przepowiednia (self-fulfilling prophecy) to pokrewne zjawisko efektu oczekiwań opisywanego powyżej, z tym, że zachodzi nie w laboratorium, ale w warunkach naturalnych – w codziennych kontaktach z innymi ludźmi.

Według mitologii greckiej Pigmalion był królem Cypru i zajmował się rzeźbiarstwem. Z kości słoniowej wyrzeźbił posąg pięknej kobiety i …zakochał się w niej… Za sprawą Afrodyty, posąg przemienił się w żywą kobietę (i żyli długo i szczęśliwie). Jednak dla ilustracji tematu artykułu musimy odnieść się do dramatu George’a Bernarda Shawa „Pigmalion. Romans w pięciu aktach”, w którym profesor nauczył prostą kwiaciarkę manier klasy wyższej i wprowadził ją na salony. To taka klasyczna przemiana w księżniczkę, obecna w baśniach, czy opowiadaniach. Jeden z morałów jest taki, że prawdziwa różnica między kwiaciarką a damą leży właśnie w tym, jak traktują je ludzie…

Więc pojawiają się pytania:

Jak TRAKTOWALI swoje szczury studenci z grupy A?

Jak TRAKTOWALI swoje szczury studenci z grupy B?

Odpowiedź jest taka, że zgodnie ze swoimi oczekiwaniami! Aby to wyjaśnić posłużę się jeszcze jednym przykładem, tym razem z realnego, ludzkiego życia.

Wspomniany wyżej Robert Rosenthal poszedł w swoich badaniach dalej. Zastanawiał się nad wpływem efektu oczekiwań w relacjach międzyludzkich. Na przykład jaki może być wpływ oczekiwań nauczycieli szkoły podstawowej na wyniki (oceny) uczniów? Postanowił to sprawdzić i razem z Lenore Jacobson przeprowadzili eksperyment poza laboratorium – w prawdziwej szkole (1966). Dodam, że według Rogera Hocka badania Rosenthala i Jacobson nad efektem Pigmaliona (Pygmalion efect) należą do tych wyjątkowych, przełomowych prac, które zmieniły psychologię. To takie kamienie milowe w psychologii. To było coś więcej niż badanie laboratoryjne testujące psychologiczne zjawisko. TO SIĘ DZIAŁO NAPRAWDĘ! W prawdziwej szkole, wśród prawdziwych nauczycieli i uczniów!

A wyniki okazały się SZOKUJĄCE!

 

Jaki może być wpływ nastawień nauczycieli na wyniki uczniów?

Zacznijmy od skrótowego opisu eksperymentu przeprowadzonego w szkole.

Jest rok 1968. Szkoła podstawowa w Stanach Zjednoczonych. Jest to czas, w którym niezmiernie popularne są testy na inteligencję. Czasami to one decydowały o przyszłości ucznia…

Krok 1)  Na początku roku szkolnego psychologowie przebadali uczniów młodszych klas szkoły podstawowej „Harwardzkim Testem Uczenia się”, który prognozuje wyniki szkolne. Nauczycielom wskazano tych uczniów, którzy mieli najwyższe wyniki w tym teście.

Krok 2)  Pod koniec roku szkolnego psychologowie znowu przebadali uczniów, tym razem testem na inteligencję. I ci uczniowie – wskazani wcześniej jako mający większą szansę na wybitność – mieli wyższe oceny ilorazu inteligencji.

Super! Wszystko się zgadza!!!

Tylko, że… to była mistyfikacja.

Na początku roku szkolnego (krok 1) w rzeczywistości nie odbył się żaden test prognozujący uczenie się. Natomiast odbył się test na inteligencję, ale nie mający zastosowania prognostycznego. Następnie psychologowie LOSOWO wybrali grupkę uczniów, co to niby osiągnęli najlepsze wyniki w teście „na uczenie się” i tak ich przedstawili nauczycielom. Po prostu wprowadzono nauczycieli w błąd.

Test na inteligencję pod koniec roku odbył się naprawdę (krok 2). A Ci wskazani wcześniej jako wybitni (przypominam – wskazani losowo!) byli rzeczywiście teraz lepsi w obiektywnym teście na inteligencję od pozostałych uczniów!!!

Co się zatem stało w szkole w ciągu tego roku?

 

Wyjaśnienie zjawiska samospełniającego się proroctwa

Wytworzono w umysłach nauczycieli oczekiwania. To nauczyciele nieświadomie dopingowali, motywowali, doceniali i stawiali lepsze stopnie tym „wybrańcom”. Oczekiwali od nich, że są „zdolniejsi” niż reszta. Dzieci te poczuły się doceniane, zmotywowane i w konsekwencji poziom ich inteligencji wzrósł na tyle, aby wyróżnić się wśród innych dzieci. Było to szczególnie widoczne u dzieci w młodszych klasach. U starszych dzieci mniej ten efekt występował, bo nauczyciele już zdążyli dość dobrze poznać swoich uczniów (mieli już utrwalone własne nastawienia wobec nich).

Podkreślam, że było to nieświadome przekazywanie oczekiwań i często niewerbalne – wzrok częściej koncentrował się na uczniu zdolnym, potakiwania w czasie wypowiedzi ucznia, uśmiech w jego kierunku, itp.

Rosenthal i Jacobson wykazali, że kiedy nauczyciel otrzyma informację, że uczeń jest zdolny, to:

(1) oczekuje on (samospełniające się proroctwo) od ucznia zachowań, które wiążą z zachowaniem osoby zdolnej,

(2) oraz swoim zachowaniem wzmacnia u ucznia cechy i zachowania związane z inteligencją, sukcesem, dobrymi wynikami.

Ostatecznie uczeń w rzeczywistości staje się lepszy i obiektywnie zalicza się do uczniów z najwyższymi osiągnieciami.

Niesamowite!

 

Efekt potwierdzania oczekiwań vs. Samospełniające się proroctwo

Wpływ nieuświadomionych przekonań i poglądów na relacje z innymi znany jest w psychologii jako efekt potwierdzania oczekiwań (expectancy effect) – jest to ogólny termin określający wpływ nieuświadomionych przekonań i poglądów na interakcje społeczne (Wren, 2005, s. 150). Tutaj INTERPRETUJĘ zachowania tak, aby potwierdzały moje przypuszczenia.

Natomiast, w przypadku samospełniającego się proroctwa moje fałszywe przekonanie powoduje, że osoba rzeczywiście zaczyna się ZACHOWYWAĆ w określony sposób, zgodny z oczekiwaniem – obiektywnie potwierdza moje przekonania (Manstead i Hewstone, 2001).

Powyżej przedstawiłem badanie laboratoryjne i terenowe pokazujące, że wystarczy przypisać komuś etykietę „zdolny” a może zachowywać się jak osoba zdolna. I tu nie chodzi o to, że my będziemy szczególnie wyczuleni na sygnały, że zachowuje się jak bystrzak (INTERPRETACJA).
On RZECZYWIŚCIE będzie ZACHOWYWAŁ się rozsądnie.

Rosenthal i Jacobson napisali (1968; za: Hock, 2003):

Kiedy nauczyciele oczekiwali, że pewne dzieci wykażą większy rozwój intelektualny,
te dzieci rzeczywiście wykazywały większy rozwój intelektualny.

 

Mechanizm samospełniającego się proroctwa

Jak to się dzieje?

1. Nauczyciel UWAŻA (przekonanie), że dane dzieci są zdolne / lub leniwe.

2. Nauczyciel ODNOSI SIĘ (zachowanie) do tych dzieci w taki sposób, że stają się w określony sposób aktywne (wszak są to dzieci które zaliczył do grupy sukcesu).

Przykłady zachowań nauczyciela opisałem wcześniej, generalnie są to tzw. czynniki pośredniczące Rosenthala (Brzezieński, 2007; Manstead i Hewstone, 2001): wyróżnieni uczniowie traktowani są życzliwiej, poświęca się im więcej uwagi, więcej i częściej też od nich wymaga, chętniej i dokładniej im wyjaśnia, stwarza więcej okazji do wykazania się – do rozwiązania i uczenia się nowych zadań, informacje zwrotne dotyczące osiągnięć są jaśniejsze i pozytywne.

Podobna sytuacja miała miejsce także we wcześniejszym eksperymencie ze szczurami – studenci z grupy A lepiej zajmowali się swoimi szczurami, niż studenci z grupy B ze szczurami do nich przydzielonymi.

 

Teraz pokazuję wzorzec, pod który możesz podpiąć dowolne swoje przekonanie (np. Aronson, Wilson i Akert, 2006):

1) Masz (błędne) oczekiwania związane z jakąś osobą;

2) W związku z tym zachowujesz się wobec niej zgodnie ze swoją postawą – nieświadomie wpływasz na nią swoim zachowaniem werbalnym i niewerbalnym (to w warunkach naturalnych trudno jest kontrolować, ponieważ jest to rodzaj myślenia automatycznego – raczej nie dostrzegasz własnego wpływu);

3) Osoba zachowuje się tak, jak tego oczekujesz – po prostu reaguje na twoje oczekiwania i zachowanie wobec niej.

 
Co więcej, podobnie możemy wpływać także na samych siebie!
Wtedy samospełniające się proroctwo jest jednym z mechanizmów za pomocą którego działa samoocena (Wojciszke, 2013).

 
Tomasz Kurzydłowski

P.S. Kontynuuję temat w kolejnym artykule pt.: „Niskie poczucie własnej wartości a samospełniające się proroctwo”.

 

Omówienie eksperymentu przeprowadzonego w szkole przez samego Roberta Rosenthala
(wstęp Philip Zimbardo):

 

 

Bibliografia:

Aronson, E., Wilson, T. D. i Akert, R. M. (2006). Psychologia społeczna. Poznań: Zysk i S-ka Wydawnictwo.
Brzeziński, J. (2007). Metodologia badań psychologicznych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Hock, R. R. (2003). 40 prac badawczych, które zmieniły oblicze psychologii. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Manstead, A. S. R. i Hewstone, M. (red.). (2001). Encyklopedia Blackwella. Psychologia społeczna. Warszawa: Jacek Santorski & CO Wydawnictwo.
Wojciszke, B. (2013). Psychologia społeczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.
Wren, K. (2005). Wpływ społeczny. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

 

 

By | 2016-10-15T18:43:50+00:00 17.02.2014|Categories: poczucie własnej wartości|Tags: |1 komentarz

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Ewa
Gość

Bardzo ciekawy artykuł, motywuje do konfrontacji z przekonaniami.

wpDiscuz