Kontynuuję cykl artykułów poświęconych dbaniu o siebie z miłością. W artykule „Jak dbać z miłością o ciało?” pokazałam Ci, jak wiele jest sposobów na to, aby okazać swojemu ciału troskę, czułość i szacunek dla jego potrzeb.
Teraz, w trzecim artykule z tego cyklu, zapraszam Cię do zapoznania się w moimi propozycjami opisującymi jak dbać z miłością o swój umysł i psychikę – czyli co robić, aby jakość Twoich myśli i uczuć była jak najlepsza.
Zwykle, aby Klientom łatwiej było się nad tym zastanawiać, rozróżniam umysł – jako sferę myśli (ezoterycy nazwaliby to ciałem mentalnym) i psychikę – sferę związaną z uczuciami (ciało emocjonalne). Pomysły dbania o umysł dotyczą też psychiki, myśli wpływają na emocje i odwrotnie – dlatego moje propozycje dotyczą obydwu sfer, ale aby było prościej – najczęściej nazywam je jednym słowem – umysł.
Dbasz z miłością o umysł czy go zaniedbujesz?
Rozpoznaj przejawy zaniedbywania umysłu i psychiki
Dobrze jest wiedzieć, nie tylko na czym polega dbanie z miłością o swój umysł, ale także jakie są przejawy jego zaniedbywania, aby umieć je u siebie rozpoznać i chcieć zmienić.
- Zaniedbujesz swój umysł, kiedy pozwalasz na to, aby negatywne myśli, pełne lęku i czarnowidztwa stały się tym, czemu dajesz największą wiarę, czym „karmisz się” na co dzień – w symbolicznym sensie. Także, kiedy zamartwiasz się, tworząc mroczne, nieprzyjemne wizje przyszłości – wypadków, chorób, nieszczęść.
- Zaniedbujesz swój umysł nie rozwijając tego, co w Tobie najlepsze, nie pielęgnując swoich zalet, zainteresowań, talentów, mocnych stron.
- Zaniedbujesz swój umysł i szkodzisz sobie, kiedy ciągle narzekasz, biadolisz, krytykujesz i obwiniasz siebie i innych, kiedy wymagasz doskonałości i nieustannie osądzasz ludzi i sytuacje.
- Zaniedbujesz swój umysł i psychikę kiedy działasz wbrew sobie, kiedy nie zwracasz uwagi na swoje uczucia i nie komunikujesz bliskim tego, co czujesz i potrzebujesz, kiedy zamykasz się w sobie pielęgnując poczucie krzywdy i poczucie winy.
- Nie dbasz z miłością o swój umysł, kiedy podtrzymujesz relacje z ludźmi, którzy źle Ciebie traktują i którym obojętny jest Twój stan. I odwrotnie, kiedy Ty źle traktujesz innych – kłamiesz, oszukujesz, zdradzasz, manipulujesz, stosujesz przemoc – szkodzi to nie tylko tym, którzy tego od Ciebie doznają, ale w ogromnym stopniu negatywnie wpływa na stan Twojego umysłu i psychiki.
Pozbądź się zachowań pogarszających jakość myśli i uczuć
Aby dbać z miłością o swój umysł w pierwszej kolejności pracuj nad tym, aby pozbywać się zachowań, które obniżają jakość Twoich myśli i uczuć. Postanów ograniczać te zachowania, o których już wiesz, że Ci nie służą!
Odpowiedzialność za stan Twojego umysłu spoczywa na Tobie.
To Ty decydujesz, co do niego dopuszczasz,
w co wierzysz, na jakich aspektach ludzi i zdarzeń się skupiasz.
- Nie słuchaj, nie czytaj i nie oglądaj tego, co pogarsza jakość Twoich myśli i uczuć! Możesz unikać wysłuchiwania narzekań osób zgorzkniałych, zaprzestać oglądania filmów z przemocą, czy przygnębiających programów telewizyjnych. Możesz rozważać inne możliwości wydarzeń zamiast koncentrować się na ich najgorszej wersji. Oduczaj się pesymizmu.
- Przestań traktować siebie jak osobę, którą nie warto się zajmować, która nie zasługuje na poświęcenie jej czasu, uwagi i pieniędzy. Zrezygnuj z perfekcjonizmu i surowej samokrytyki.
- Unikaj mrocznych miejsc i ludzi – takich, z którymi kontakt Ci nie służy, wyczerpuje Cię, męczy i nic pozytywnego nie wnosi do Twojego życia.
- Zrezygnuj z pracy, której nienawidzisz i z innych czynności, które są stratą Twojej cennej energii, np. kiedy starasz się coś bezskutecznie zmienić na lepsze, a to nie przynosi żadnych efektów.
- Wystrzegaj się bycia nieuczciwym i intencjonalnego szkodzenia innym ludziom.
Po prostu – nie rób tego, co Ci nie służy.
Zamiast tego stale, świadomie, wybieraj myśli,
uczucia i zachowania najwyższej jakości!
Więcej podpowiedzi, jak dbać z miłością o umysł i psychikę znajdziesz w drugiej części artykułu!
Zapraszam do dzielenia się refleksjami!
Joanna Stelmach
U mnie problemem są myśli ale myślę że umiem już sobie z nimi radzić to znaczy przerywać je. Nie skupiam się na nich . Nie nadaje im znaczenia i wiary. Wcześniej uważałam je za bardzo prawdziwe i wręcz czułam że trzeba się zamartwiać, trzeba je wałkować , trzeba się nimi przejmować . To się zmieniło ale przede wszystkim dzięki Pani 😊
Bardzo się cieszę Kasiu, że nie przywiązujesz już dużej wagi do tych myśli, których treść nie jest tego warta! Gratuluję Ci!
To jest cudowne, że możemy wybierać i wzmacniać te myśli, które są dla nas wspierające, a odejmować znaczenia i siły tym myślom, które pogarszają nasze samopoczucie i gotowość do działania.