Zabezpieczone: Jak odnaleźć i docenić własną wyjątkowość? (Akceptacja ciała cz. 4)
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
Brak zajawki, ponieważ wpis jest zabezpieczony hasłem.
W bardzo krótkim czasie, w odniesieniu do tej samej kwestii, najpierw pomyślałam bez należnego szacunku o czyimś działaniu (z poczuciem wyższości), zaraz potem wręcz przeciwnie - bez szacunku do swojej aktywności (z poczuciem niższości i zniechęcenia). Tym samym „umknęła mi”, tak ważna dla mnie, asertywna postawa wyrażająca szacunek zarówno do siebie jak i innych.
W serii nagrań wideo poruszamy temat akceptacji ciała i odpowiadamy na pytanie skąd biorą się kompleksy związane z wyglądem. Dowiesz się także w jaki sposób Twoje postrzeganie ciała wpływa na Twoje życie.
Przeżyłam jedne z najpiękniejszych dwóch godzin mojego życia - doświadczenie totalnego bycia w tym miejscu, w tym czasie, tu i teraz.
Bardzo częstym problemem, z którym przychodzą pacjenci do naszego gabinetu, jest nadmierny lęk i wyrosłe na nim zaburzenia lękowe. Umieściłam tutaj najważniejsze informacje na ich temat, aby ułatwić zainteresowanym Czytelnikom zrozumienie tych zjawisk.
Starałam się cieszyć się tym, co właśnie trwa, co się dzieje, i z kim się dzieje. Miałam wrażenie, że gdybym tego nie zrobiła, mogłabym cały ten czas dosłownie „zatruć” – przez rozmyślania i planowanie, czym się zajmę potem.
Radość to cudowny stan. Nie pozwala przygnieść się ciężarowi napotykanych trudności, tylko podejść do nich z humorem i dystansem – choćby nie wiem jak bardzo to była poważna sprawa. Od razu wtedy lżej na duchu! Chcę się podzielić z Tobą historią z życia wziętą - jak z Tomkiem wzięliśmy smog na wesoło :-)
Wyglądam przez okno – widzę coś podobnego do gęstej mgły. Cieszyłabym się, gdyby to była mgła… ale tak nie jest. To szaro-siwy smog spowijający wszystko wokół – osiedle Zabobrze, na którym mieszkam jest w tym zanurzone, choć i tak jest położone wyżej niż reszta Jeleniej Góry… Mimo, że to takie namacalne, odbieram to jakby nie było rzeczywiste – czuję się jakbym była w jednym z filmów science-fiction opowiadających o tym, jak ludzkość zatruła ziemskie powietrze i unicestwiła samą siebie, a przy okazji wszystkie inne stworzenia tu żyjące…
Wyjątkowo często „łapałam się” na uczuciu szczęścia – wspaniałej błogości i radości z powodu tego, co się właśnie w danej chwili działo, co robiliśmy. Same przychodziły mi wtedy do głowy słowa: „Jestem szczęśliwa! Jestem tu! Jest cudownie!”
Chcę się z Tobą podzielić refleksjami o zmianach zachodzących w moim życiu na przestrzeni lat. To tylko parę przykładów, ale mam nadzieję, że coś ważnego zobrazują i zainspirują Cię do upragnionej zmiany.