Witaj Kochana, witaj Kochany! :-)

Nie wiem, który to już raz czytam “Przyjaźń z Bogiem” Neale Donalda Walscha. Za każdym razem jestem pod wrażeniem i wzruszeniem treści, jakie w sobie zawiera :-)

Chcę się z Tobą podzielić przepiękną definicją miłości pochodzącą z tej książki. Warto często ją sobie powtarzać, może nawet nauczyć się jej na pamięć – ja to zrobię! :-)
Abyśmy lepiej mogli zrozumieć, czym jest miłość, a przez to umieli łatwiej wcielać ją w życie.

Miłość to…

“Coś, co nie zna warunków, ograniczeń i potrzeb.
Ponieważ nie zna warunków, nie wymaga niczego, aby się wyrazić. Nie żąda niczego w zamian. Nie wstrzymuje niczego w odwecie.
Ponieważ nie zna ograniczeń, nie krępuje drugiego. Jest bez końca i trwa wiecznie. Nie doświadcza zapór i granic.
Ponieważ nie zna potrzeb, stara się nie brać niczego, co nie pochodzi z hojności serca. Stara się nie zatrzymywać niczego, co nie pragnie być zatrzymywane. Stara się nie dawać niczego, co nie jest przyjmowane z radością.
I jest wolne. Miłość jest tym, co swobodne, albowiem wolność stanowi istotę Boga, a miłość to przejaw Boga.”

Miłość to…

“Swoboda wyrażania najradośniejszej cząstki swej prawdziwej istoty. Tej, która wie, że stanowisz Jedno ze wszystkim i ze wszystkimi. To jest twoja prawda i tego aspektu Jaźni najżarliwiej pragniesz doświadczyć. (…)
Wysoko rozwinięta istota odczuwa to wobec każdego, nieustannie.”

Hmm… oto wyzwanie!

Nie jest łatwo kochać w ten sposób w naszym świecie. W najbliższym czasie napiszę Ci, co stanowi największą przeszkodę w odczuwaniu takiej miłości, cieszeniu się nią, ze Wszystkimi…

Pozdrawiam Cię serdecznie! :-)
Joanna

 

Przyjaźń z Bogiem