Jak sobie radzić po rozstaniu? (1/4)

Czasem musimy się rozstać z kimś, kogo wciąż kochamy. Dzieje się tak w różnych momentach – ukochana osoba umiera, albo odchodzi od nas, albo to my odchodzimy, kierując się innymi wartościami, lub powinnościami…
Tęsknota i cierpienie może być wtedy tak duże, że dręczy nas dniami i nocami. Jedyne czego wtedy pragniemy, to kojącego zapomnienia…

“Jak mogę sobie pomóc i wymazać z pamięci ukochaną osobę, z którą nie mogę być?
Jak zapomnieć, by dalej się nie dręczyć, nie budzić w nocy….. To bardzo bolesne i trudne.
Jak zapomnieć i uwolnić się od czegoś, kogoś, czego nie może być?? Proszę o jakieś wskazówki. Alicja”

psycholog Joanna Stelmach:

Kochana Alicjo! Na początku zastanów się, czy byłaś już kiedyś w podobnej sytuacji, po rozstaniu z kimś drogim Twojemu sercu. Wróć pamięcią do tamtych chwil i wydobądź z nich mądrość, z której możesz skorzystać obecnie.

Co wtedy pomogło Ci przeżyć te trudne chwile?
Co pomogło uwolnić się od nawracających wspomnień?
Co sprawiło, że skończyły się ból i tęsknota?

Jeśli sama nie miałaś takich doświadczeń, sięgnij do doświadczeń Twoich znajomych, przyjaciół, rodziny. Zapytaj ich, jak sobie poradzili ze stratą kogoś, kogo kochali.
Spróbuj zastosować te sposoby, które przypadną Ci do gustu.

cdn.
Joanna

By | 2009-04-23T08:49:00+00:00 23.04.2009|Categories: rozstanie i rozwód|2 komentarze

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość
Niespodziewanie spotkałam na swojej drodze osobę którą obdarzyłam tak wielkim uczuciem że nie wyobrażałam sobie już życia bez niej. Był moim przyjacielem…osobą na której zawsze mogłam polegać i liczyć…do momentu kiedy zorientowałam się że żyjemy w trójkę… to bolało bardzo bolało… poczułam że nagle zawalił mi się cały świat…na wszystkie możliwe sposoby próbowałam to wytłumaczyć i uwolnić się z tego związku…nie udało się bo za każdym razem kiedy znalazłam odrobinę sił na to żeby odejść on przepraszał obiecywał i mówił że kocha…ja wierzyłam…i tak minęły prawie 2 lata kiedy coś w nim pękło…twierdził że nie potrafi sobie poradzić z tą… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

Myślałam że nigdy nie spotkam prawdziwej miłości, a tu nagle sama zapukała do moich drzwi.Było pięknie,aż do momentu gdy ta sielanka się skończyła.Po tak pięknej randce z pocałunkiem myślałam że będzie tylko lepiej. Błąd!! za tydz. napisał że to koniec że za duża różnica lat. Pomóżcie mi nie wiem jak sobie z tym radzić to była miłość mojego życia.Z góry dziękuje Aneta B.

wpDiscuz