Oto moja odpowiedź na e-mail Czytelniczki „Nie umiem sobie wyobrazić co będzie z naszym małżeństwem” (Tomek napisał wczoraj o swoich spostrzeżeniach – „Narodziny dziecka są totalną zmianą życia„):

Wiele można w związku zmienić na lepsze, ale tego muszą pragnąć, i pracować nad tym obydwie strony. W razie potrzeby, z pomocą specjalisty.

Jeśli jednak jedna ze stron próbuje zmienić złą sytuację a druga nie ma potrzeby i chęci by się porozumieć i współdziałać, to według mnie lepiej się rozstać.
Każda ze stron może wtedy albo znaleźć partnera, który będzie bardziej odpowiadał jej preferencjom, albo już więcej z nikim się nie wiązać i cieszyć się wolnością.
Jeśli Twój mąż nie lubi spędzać czasu z Waszą córeczką, to tak naprawdę nie zabierzesz go jej, bo już go przy niej nie ma.

To przykre, ale często doceniamy coś dopiero wtedy, gdy uświadamiamy sobie możliwość tego utraty…

Bardzo możliwe, że gdy zamieszkacie osobno, mąż zechce podtrzymywać więź z córka, i będzie wtedy dla niej o wiele lepszym ojcem niż jest obecnie. Będzie spędzał z nią więcej czasu i poświęci jej więcej uwagi niż do tej pory. Jeśli tak się nie stanie, tym bardziej wskaże Ci to słuszność Twojej decyzji o rozstaniu.

Joanna Stelmach