Miłość jako zbiór błędów decyzyjnych

Miłość to niejednorodne zjawisko, stąd istnieje wiele teorii ją opisujących. To tak, jakby przyglądać się urzekającemu widokowi, którym mogą być promienie słoneczne odbijające się fal morskich – każdy z nas widzi je w sposób niepowtarzalny, coś innego przykuwa jego uwagę, wywołuje odmienne skojarzenia. To wspaniale, że miłość może posiadać tyle odcieni! Myślę, że nie znajdziemy jednej definicji miłości, ale możemy podzielić się kilkoma spojrzeniami naukowców, psychologów i filozofów. Dzięki nim poszerzymy własną perspektywę tego uczucia.

Douglas T. Kenrick (ur. 1948) jest profesorem na Uniwersytecie w Arizonie. Zajmuje się psychologią ewolucyjną, społeczną i teorią systemów dynamicznych. Jest współautorem podręcznika, który ukazał się w Polsce pod tytułem “Psychologia społeczna. Rozwiązane tajemnice”.
W książce “Nowa psychologia miłości” (pod redakcją Roberta J. Sternberga i Karin Weis) zamieszczony jest jego artykuł “Dynamiczno-ewolucyjne spojrzenie na miłość“. Według Kenricka miłość “jest zasadniczo zbiorem wykształconych ewolucyjnie błędów decyzyjnych“. O co tutaj chodzi?

Nasz umysł posiada wrodzone błędy, które mają m.in. za zadanie ułatwiać reprodukcję. Jest to po prostu forma adaptacji konieczna do przetrwania gatunku. Te błędy nakierowują na zawiązywanie, podtrzymywanie więzi, niezbędnych do reprodukcji a potem utrzymania przy życiu potomka.

Ale te błędy nie są takie sztywne, wręcz przeciwnie – są dynamiczne – wchodzą w interakcję z błędami innych ludzi, z normami kulturowymi, środowiskiem. Generalnie ułatwiają relacje z innymi, w ważnych domenach życia społecznego, takich jak: przynależność do grupy, status społeczny, ochrona siebie, zdobywanie partnera, utrzymywanie go przy sobie, opieka rodzicielska.

Przyjrzyjmy się takiej jednej domenie społecznej jaką jest zdobywanie partnera. Wytwarzające się (wrodzone, instynktowne) więzi z drugą osobą mają za zadanie pozyskać partnera atrakcyjnego, w sensie reprodukcyjnym (podejście ewolucyjne).
Kenrick podaje przykład błędów poznawczych w tej domenie:
Mężczyźni zwracają większą uwagę na takie cechy kobiet jak młodość i atrakcyjność (dobre warunki do urodzenia i wychowania potomstwa). Kobiety zaś więcej uwagi poświęcają mężczyznom z widocznym statusem społecznym (oznaka zaradności mężczyzny oraz gwarancja zabezpieczenia jej i potomstwa).

Psychologia ewolucyjna (ewolucjonistyczna) jest bardzo interesującą dziedziną, podkreślającą rolę czynników genetycznych w zachowaniu człowieka, także w życiu społecznym. Bada w jaki sposób ludzie dobierają się w pary – jak przebiega swoisty taniec godowy między ludźmi. Romantykom może się nie spodobać, ponieważ przedstawiciele teorii ewolucyjnej, badając na przykład “strategie seksualne”, wysuwają tezę, że chodzi głównie o przetrwanie gatunku a miłość i związki mają znaczenie adaptacyjne – czyli ich celem jest rozpoznanie partnera, przyciągniecie go, utrzymanie, reprodukcja i wychowanie potomka.

Twierdzenia tej dziedziny wiedzy wywołują wiele kontrowersji i zwolennicy z przeciwnikami przerzucają się argumentami, ale dla nas w sumie to wychodzi na dobre, ponieważ taka sytuacja sprzyja kolejnym badaniom naukowym i zainteresowaniem psychologów tematem miłości.

Tomasz Kurzydłowski

P.S. Do tematu i badań psychologii ewolucyjnej będę jeszcze wracał.

ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości
By | 2011-08-10T16:19:16+00:00 15.03.2010|Categories: psychologia miłości|4 komentarze

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość

Ta koncepcja miłości jest negatywna,zakłada,że miłości w ogóle nie ma,a istnieje tylko chęć reprodukcji.Nie wiem jaki jest cel psychologów,którzy próbują dowieść,że to uczucie nie istnieje.Potem ci sami naukowcy głowią się dlaczego jest tyle rozwodów albo pomagają ludziom,którzy uważają,że nie są zdolni do miłości.Jeżeli uznali,że miłość nie istnieje to powinni raczej uznać za patologiczne te osoby,które potrzebują miłości,a pochwalać postępowanie tych,których celem jest wyłącznie rozmnażanie.

Sylwia

Tomasz Kurzydłowski
Gość
Tomasz Kurzydłowski

Droga Sylwio.
Inaczej postrzegam podejście ewolucyjne. Moim zdaniem przedstawiciele tego nurtu właśnie dostrzegają uczucie miłości i dlatego znalazło się w ich obsarze zainteresowań i badań. Chcą poznać jego źródło, powiedzmy – praprzyczynę.

Podam taką alegorię:
Wrodzona struktura genetyczna (adaptacyjna) jest taką glebą, na której jest zakorzenione i wyrasta Drzewo Miłości. Ale jego pień, konary, mniejsze gałęzie, liście kształtują się pod wpływem interakcji ze środowiskiem (rodziną, rówieśnikami, autorytetami, kulturą, uczeniem się).

To wszystko razem tworzy całość – w której biorą udział zarówno czynniki wrodzone jak i środowiskowe.

Dlatego Miłość może mieć tyle barw…

Tomasz
Gość

tylko miłość to też proces – ewolucyjnie tu to trochę jak dla młodzieży inicjującej związek seksualny – a dojrzały związek podlega jeszcze innym regułom… 

wpDiscuz