Nie wierzę w miłość! (1/3)

Być może ci z Was, którzy przeczytali ostatni wpis o miłości romantycznej (artykuł w “Gazecie Wyborczej” pt. “Miłość – choroba umysłu”), zwątpili w miłość… w jej głębsze znaczenie, wartość… w jej trwanie. W jej nie tylko biochemiczne pochodzenie.

Czy miłość zależy tylko od hormonów? Czy miłość jest ukierunkowana tylko na to, by “rozsiewać geny”, przedłużać życie naszemu gatunkowi? Jedna z naszych Czytelniczek przeżyła kryzys po przeczytaniu naukowych książek o miłości. Nie potrafi uwierzyć w miłość. A Ty – wierzysz?

“Mam 21 lat jednak nie potrafiłam sie do tej pory z nikim związać. Podstawową przeszkodą jest fakt, iż nie potrafię uwierzyć w miłość. Nie dlatego, że zostałam wiele razy zraniona, czy dlatego, że rodzice nie pokazali mi czym jest miłość. Jestem osobą, która zawsze działa w sposób racjonalny i idzie za głosem rozumu. Miłość zawsze była i jest dla mnie najważniejszą wartością w życiu. Dlatego też, aby dowiedzieć się o niej jak najwięcej istotnych rzeczy spędziłam wiele czasu na czytaniu książek psychologicznych, aby dowiedzieć się w jaki sposób “działa” miłość. Od tamtej pory przeżywam coś w rodzaju “kryzysu”. Po tych książkach doszłam do wniosku, że miłość nie jest tym, czym była dla mnie do tej pory . To tak jakby jej w ogóle nie było. Szczególnie zapadła mi w pamięć książka autorstwa Wojciszke. Wg niego faza idealna miłości szybko się kończy, a potem pozostaje już tylko miłość przyjacielska…Ale co to znaczy przyjacielska? Bez głębszych uczuć, opierająca się na “lubieniu”? Czym jest miłość gdy umiera całkiem namiętność… Dodatkowo nigdy nie można być pewnym, czy można zaufać drugiej osobie, czy dla niej związek bez doznań erotycznych będzie satysfakcjonujący. Kolejnym ważnym elementem miłości jest intymność, która też spada..Aby wyrównać jej poziom trzeba o nią dbać, ale nie zawsze obie osoby tak samo starają się utrzymać jej wysoki poziom. (…) Bardzo proszę o odpowiedz, są to pytania na które tak naprawdę nikt nie był w stanie do tej pory udzielić mi odpowiedzi, a są to sprawy bardzo dla mnie ważne. Ich zrozumienie być może pomogłoby mi uwierzyć w to, co jest tak ważne.”


psycholog Joanna Stelmach:
(odpowiedź podzielona jest na 3 części)


Część 1

Witaj Poszukiwaczko!
To bardzo dobrze, że poszukujesz odpowiedzi na tak ważne, można rzec – podstawowe! – w życiu pytania. Mam nadzieje, że moja odpowiedź pomoże Ci, choć trochę pojąć, czym jest miłość i uwierzyć w nią. Bardzo chciałabym by to była dla Ciebie dobra nowina, która pokona Twój kryzys! Jednocześnie zachęcam Cię do dalszych poszukiwań, do ustalenia na podstawie różnych badań, twierdzeń i poglądów własnej prawdy, z którą poczujesz się szczęśliwa.

Przeczytałaś dużo książek psychologicznych, które sprawiły, że zwątpiłaś w miłość. Spróbuj posłuchać swojego serca, nie tylko rozumu. To w uczuciach odnajdziesz swoją prawdę. Jeśli z czymś zgodzi się Twoje serce, i z radością powie “tak, CZUJĘ, że to prawda!”, To uwierz w to, nawet, jeśli pozory świadczą o czymś innym, czy wręcz przeciwnym.

Psychologia to nauka, która ma nieco ponad 100 lat. To bardzo niewiele w skali istnienia świata i miłości J. Wiedza ta jest wciąż aktualizowana, i to, co uważano za ostateczną prawdę 50, 20, a nawet 10 lat temu dziś jest już tylko częściowo zgodne z faktami. Nie wiemy więc, jaką częścią znacznie większej całości są obecne odkrycia naukowe. Może być też tak, że nasz ludzki, niedoskonały sposób postrzegania i pojmowania zjawisk sprawia, że nie dostrzegamy prawd a grzęźniemy w iluzjach, które uważamy za fakty.

Więc nie przejmuj się tak bardzo psychologicznymi ujęciami miłości J Co naukowiec, to wydobędzie z niej coś innego. Może dlatego, że miłość jest wszystkim, i co byśmy o niej nie powiedzieli, to będzie prawdą? J

Czy miłość da się zmierzyć?
Jak myślisz?

Czy można ją zbadać, zwymiarować, ująć w ramki, tabele i wykresy?

Jeśli się ją pojmuje tak jak psychologowie, to pewnie tak – ponieważ definiując miłość wyłącznie jako uczucie, można ją poddać “obróbce badawczej”.

Można uznać miłość jedynie za mechanizm warunkujący przetrwanie gatunku, rozpatrywać ją pod kątem procesów biochemicznych w mózgu (miłość to tylko hormony!), zobaczyć w niej jedynie “transakcję handlową” – system wymiany dóbr, usług i wzajemnego spełniania oczekiwań. Można się tym zdołować (to tym jest miłość, to najwspanialsze, najwznioślejsze z uczuć???! J) lub to zaakceptować i nauczyć się z tym żyć.

cdn.

ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości
By | 2016-10-15T18:47:12+00:00 18.02.2009|Categories: miłość|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz