Pytająca:
Marek mówił, że jest dla mnie jedynie problemem. Czy mógł wobec mnie szczery mówiąc, że rzucił mnie bo był ze mną nieszczęśliwy?… (…) Czy miał prawo uznać, że nie umiem cieszyć sie życiem?

psycholog JoAnna Stelmach:
Ktoś kto czuje, że jest jedynie problemem dla partnera, zauważa, że w związku otrzymuje za mało miłości, wsparcia i zrozumienia, a za to wiele krytyki, narzekania, zbyt dużych oczekiwań i chłodu. Tak naprawdę może wcale nie być, ale on wychwytuje przede wszystkim takie sytuacje, na nich się skupia, roztrząsa w myślach (najczęściej jest to związane z niskim poczuciem własnej wartości).

Ty też zastanów się nad swoim postępowaniem:
Jak często doceniałaś Marka, chwaliłaś, okazywałaś wdzięczność za jego liczne starania, mówiłaś mu jak jest dla Ciebie ważny, cenny, jak bardzo go kochasz?
A jak często krytykowałaś, narzekałaś na niego, obwiniałaś?
A może traktowałaś czasem pogardliwie lub poniżająco?
Lub zamykałaś się w sobie i nie dopuszczałaś go do siebie, nie mówiłaś, co naprawdę czujesz, czego naprawdę pragniesz – przez co czuł się odsunięty? Mało ważny, godny zaufania?

Jeśli faktycznie nazbierało mu się tyle sytuacji "na nie", to mógł się poczuć nieszczęśliwy. Ale pamiętaj, że całą sytuacje w związku stworzyliście razem, nie sprawiłaś tego sama.
I tak – Piotr miał prawo o wszystkim myśleć tak jak chciał, oceniać to po swojemu, zgodnie ze swoim poziomem swojej świadomości. Prawdopodobnie nie potrafił Ciebie do końca zrozumieć – do czego sama się przyczyniłaś, nie mówiąc mu o wszystkich swoich uczuciach i zmartwieniach, nie prosząc go o wsparcie i pociechę.
Ty także miałaś pełne prawo się smucić, z drugiej jednak strony – w każdej sytuacji warto zauważać coś dobrego, korzystnego. Nie widzieć w niej przykrych problemów, ale możliwości do rozwoju, wzrastania. I próbować odnajdywać w nich radość, wszelkimi sposobami – to jest możliwe, wierz mi!
Mogliście wszystkie te sprawy sobie szczerze omówić i spróbować nad nimi popracować, zanim padnie decyzja o rozstaniu. Zabrakło wiedzy, jak to zrobić, wytrwałości, i nadziei, że sprawy się dobrze ułożą…
W takich sytuacjach przydatna jest pomoc specjalisty – psychologa, terapeuty, który pozwoli Wam przejść kryzysową sytuację i wtedy na spokojnie, świadomie podejmiecie decyzję o byciu razem lub …rozstaniu…
Nie martw się tym co się stało, po prostu ucz się na swoich błędach. Całe to doświadczenie sprawia, że będziesz o wiele mądrzejsza w przyszłości! J

JoAnna