O nerwicy, sztuce i Morrisonie (3/4)

Część 3:

Twoje nastawienie

Jedną z ważniejszych ról – jeśli nawet nie najważniejszą – odgrywa nasze własne nastawienie. Nasze myśli mogą nas uleczyć, ale też zrujnować. Dlatego tak istotne jest byśmy starali się myśleć pozytywnie i w każdej sytuacji umieli dostrzegać plusy.

Jim Morrison zainspirowany swoim ulubionym filozofem Fryderykiem Nietzschem poszukiwał pociechy i zachęty w maksymie “powiedz życiu TAK”. Chciał stać się “tym, dla którego nie istnieje negacja”, tym, który nie mówi “nie”, który ośmiela się tworzyć siebie samego. Jim musiał także po wielokroć czytać ten fragment dzieł Nietzschego: “Powiedzieć życiu TAK, nawet w najdziwniejszych i najtrudniejszych chwilach; chęć życia cieszącego się swą własną niewyczerpalnością, nawet przy najwyższych poświęceniach, nazywam właśnie dionizyjską (…) Nie po to jednak, by pozbyć się strachu i żalu, by oczyścić z niebezpiecznych rezultatów poprzez gwałtowne otrząśnięcie się, lecz po to, by samym sobą tworzyć wieczną radość powstawania, poza wszelkim strachem i żalem”.

Morrison uważał również, że “można naprawdę wpełznąć we własny umysł przez ciągłe, uparte powtarzanie słów”.

Co może trochę dziwić, ciekawy przekaz znalazłam także w filmie science-fiction, pt. “Kula”, w którym główni bohaterowie poprzez szereg różnych zdarzeń znajdują się pod wpływem tytułowej kuli, która materializuje ich lęki. Bohaterowie muszą zmierzyć się ze swoimi wewnętrznymi słabościami, aby w ogóle przeżyć.

Również, a może przede wszystkim, w filmach Woody’ego Allena zobaczymy całą plejadę naszych lęków, neuroz, słabości, paranoi i walki z samym sobą, oczywiście przedstawione w sposób sarkastyczny i z dużym dystansem. Allen przekuł słabość swoich bohaterów w ich główny atut, ukazując “człowieka tak neurotycznego, aż nie mogącego normalnie funkcjonować w społeczeństwie, za to idealnie odnajdującego się w sztuce”.

Wniosek nasuwa się samoistnie: chociaż rodzimy się wolni i mamy wolną wolę oraz zdolność wyobrażania sobie wszystkiego, znacznie łatwiej potrafimy wyobrazić sobie negatywne rzeczy. Nasze lęki, obawy, strach – te aspekty budzą w nas najsilniejsze emocje. Oznacza to, że nasza świadomość jest wciąż niedojrzała i nie rozumiemy mocy jaką mamy w sobie i możliwości jakie daje nam wolna wola. Sami kreujemy swoje lęki i pielęgnujemy je wewnątrz, będąc jednocześnie przekonanym, że są one obcą formą i docierają do nas z zewnątrz. Nerwica jest po prostu urzeczywistnieniem naszych lęków.

 

Interpretacja nerwicy

Każdy widzi w nerwicy co innego i interpretuje ją na swój sposób, tak jak można interpretować sztukę. Nie ma jednej definicji, ani prostego wytłumaczenia. I nie chodzi tu o to, że sztuką jest mieć nerwicę – w dzisiejszych czasach sztuką jest jej nie mieć. Ważne jednak w tym wszystkim jest to, aby świadomie kreować siebie i swoją rzeczywistość. Po wielu latach uciążliwej walki z nerwicą, teraz odbieram to zupełnie inaczej. Już nie uważam tego za jakąś karę, czy pecha, ale traktuję to jako pewien talent, a nawet dar – wielu ludzi nigdy nie obudzi się z własnej nieświadomości, a ja miałam to szczęście, że mogłam siebie poznać. Gdy zmagałam się nerwicą, cały czas marzyłam tylko o tym, aby móc wrócić do stanu sprzed nerwicy, bym znów mogła być sobą. O nic więcej mi nie chodziło. Teraz mogę już powiedzieć, że po wielu latach pokonałam nerwicę, ale wcale nie wróciłam do dawnej siebie i życia sprzed choroby.

I już nigdy nie wrócę.

Jestem teraz znacznie silniejsza, bardziej świadoma i wolna.

Znam siebie. A móc to powiedzieć, to prawdziwa sztuka.

 

Ewa

> część 4

 

Paryż - śladami Jima Morrisona

Widok z Łuku Triumfalnego; autor: Ewa S

 

 

ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości
By | 2016-10-15T18:43:48+00:00 26.02.2014|Categories: rozwój osobisty|Tags: , |1 komentarz

About the Author:

Dodaj komentarz

avatar
Marta
Gość

Bardzo wartosciowy artykul. Sama cierpie na nerwice i uwazam ze najlepszym sposobem jej pokonania jest praca nad soba, bo problem tkwi w nas samych i tylko my mozemy siebie uzdrowic, zadne tablletki nie pomoga one tylko zaglusza objawy. Jest to uciazliwa choroba i zapadaja na nia najczesciej osoby wrazliwe, sa one najbardziej podatne.

wpDiscuz