O więzi z Bogiem (1/5)

W poprzednim artykule Najlepszy Przyjaciel pisałam o tym, jak ważne jest dawanie samemu sobie oparcia, stanie się swoim troskliwym i czułym towarzyszem. W tym artykule chcę Ci wyjaśnić, że tak naprawdę nigdy nie jesteś sam. Nawet kiedy nie ma przy Tobie żadnej ludzkiej istoty, nie jesteś zdany tylko na siebie.
Jest z Tobą ktoś jeszcze…
Zawsze i wszędzie!
W każdych okolicznościach, warunkach, czasach gotów udzielić Ci pomocy i wsparcia!
Czy pamiętasz o Nim?

Bliska więź z Bogiem pomaga stać się samowystarczalnym
W uwalnianiu się od nadmiernej zależności od ludzi i rzeczy bardzo pomaga także, poza zaprzyjaźnieniem się ze sobą, nawiązanie bliskiej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujesz – jako Nadprzyrodzoną Osobę, Wyższą Inteligencję, Opatrzność, Świetlistą Świadomość, Bezwarunkową Miłość, Czystą Energię, z której stworzony jest Wszechświat, czy po prostu Wszystko Co Istnieje.

Co myślisz o Bogu i jak to na Ciebie wpływa
Ważne, by nie była to dla Ciebie Istota ponura, surowa czy nawet bezwzględna w wydawaniu wyroków. Ktoś, kto wymaga od Ciebie ściśle określonego zachowania i karze za najmniejsze nieposłuszeństwo, złą myśl czy popełnienie błędu.
Być może kojarzysz Go ze znajomą Ci męską postacią z Twojego dzieciństwa, np. z Twoim krytycznym, apodyktycznym ojcem. Jeśli tak Go postrzegasz, Twoje życie naznaczone jest lękiem przed Jego osądem i nieszczęściami, jakie może na Ciebie zesłać za Twoje grzechy. Pragnąc zasłużyć na Bożą miłość, starasz się być kimś idealnym, poświęcasz się dla innych, łatwo godzisz się na cierpienie i potępiasz siebie (często też innych ludzi) za najdrobniejsze uchybienia, przejawy niedoskonałości. Prześladuje Cię poczucie winy. Na radosne spoufalanie się z Bogiem nie masz odwagi, a nawet ochoty.

Niekorzystne jest też postrzeganie Boga jako kogoś kompletnie Tobą niezainteresowanego, obojętnego, odległego albo zwyczajnie nieistniejącego. Oderwany, odseparowany od Boga, możesz często doświadczać dojmującego uczucia samotności, niepokoju, zdania tylko na siebie. Zamykasz się na pomoc Wyższej Energii, na dodatkowe zasilanie płynące z Jej strony, nie wykorzystujesz wspaniałych zasobów Wszechświata, które tylko czekają, abyś czerpał z nich pełnymi garściami…

Najlepiej dla Ciebie, kiedy potrafisz uwierzyć, że Bóg istnieje i że jest Kimś/Czymś pełnym miłości do Ciebie i wszystkich stworzeń. I kiedy podchodzisz do Boga jak do kogoś bardzo Ci bliskiego i życzącego Ci tylko najwyższego dobra i szczęścia. Łatwiej wtedy otwierasz się na Jego dary – zarówno w formie sprzyjających okoliczności jak i materialnej obfitości a także poczucia wewnętrznej szczęśliwości i optymizmu.

Joanna

 

By | 2016-10-15T18:46:51+00:00 31.08.2009|Categories: duchowość|2 komentarze

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi – prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
maria
Gość

Mam problem , ale na ile jest mi w stanie pomóc wymagający Bóg (2 przykazania podjęłam wyzwanie) lub psycholog Joanna( może tez podejme i to wyzwanie???

Katarzyna
Gość

Zaczęło mi się podobać takie myślenie ,że Bóg nie karze, że nie ma piekła,że jest dobry i miłosierny. Moje myślenie mi się zbytnio nie podoba na temat Boga ,że jest sprawiedliwy ,że za dobro wynagradza a za złe karze. Tylko ciągle mam poczucie,że takie myślenie,że nie karze itd jest nieprawdziwe , bo w kościele mówią inaczej. I co tu jest prawdą a co nie…Kiedyś nie było psychologii i pozytywnego myślenia więc ludzie wierzyli inaczej ,że jest piekło itd . Czy możliwe ,że wierzyli błędnie ? I Bóg do tego dopuścił ?……..

wpDiscuz