Oczekiwania wobec partnera

Nasza Czytelniczka Katarzyna, śledząca temat szczęścia i uzależnień, zadała następujące pytania:

Czy uzależnieniem jest pragnienie i wymaganie by ktoś był wobec nas taki a nie inny?
Czy to oznacza, że mam wszystko zaakceptować?
Czy nie mogę wymagać uczciwości, czułości, oznak zainteresowania?
Nie mogę mieć żadnych oczekiwań do partnera?

Zajmijmy się nimi po kolei, na razie w bardzo ogólny sposób:


Co jest uzależnieniem?

Uzależnieniem jest każde pragnienie, które, jeśli go nie zaspokoimy, czujemy się nieszczęśliwi.
Jeśli więc pragniesz i wymagasz od partnera, aby zachowywał się w konkretny sposób, a kiedy on tego nie robi, odczuwasz dyskomfort – wtedy jest to uzależnieniem.

Nie oznacza to jednak, że musisz wszystko akceptować. Nic nie musisz :)

Nie oznacza to także, że nie możesz czegoś wymagać czy mieć oczekiwania wobec partnera. Możesz wszystko :))

Co wybierasz dla siebie?
Możesz i powinnaś postępować w zgodzie z tym, co czujesz i pragniesz, co wybierasz dla siebie
. Kierując się swoją prawdą, swoimi wartościami możesz coś zaakceptować lub nie zaakceptować. Możesz wymagać, oczekiwać czegoś od innych ludzi, lub dać im całkowitą swobodę bycia sobą, możesz także poddawać się swoim uzależnieniom lub starać się od nich uwalniać.

Masz pełne prawo postępować tak, jak chcesz, w oparciu o to, co wybierasz dla siebie jako najlepsze w danej chwili swojego życia. W ten sposób tworzysz wszystkie swoje doświadczenia – dotyczące relacji z partnerem jak i wszelkimi innymi ludźmi, rzeczami, sytuacjami.


Nasza propozycja
To, co czytasz na naszym serwisie, to propozycja spojrzenia na sprawy w inny sposób, to zachęta postępowania w pewien, często nowy dla Ciebie sposób. Nie jest to jednak żaden przymus, obowiązek, czy jedynie słuszny punkt widzenia. Dzielimy się naszymi wiedzą i doświadczeniem, aby każdy mógł zaczerpnąć z nich to, co uzna za stosowne. Jeśli dzięki temu choć trochę powiększy się zakres odczuwanej przez Ciebie miłości, wolności i szczęścia – to cudownie! Możesz podążać za naszymi wskazówkami, albo możesz się tylko z nimi zapoznać, poszerzyć swoją wiedzę i zrobić jak uważasz.

W kolejnych wpisach podzielimy się naszą wiedzą, głębiej zastanowimy się nad zadanymi pytaniami. Serdecznie zapraszamy!

psycholog Joanna Stelmach

 

ZAREZERWUJ MIEJSCE bo już 18, 20 i 22 września – 3 BEZPŁATNE AUDYCJE NA ŻYWO (WEBINARY) O POCZUCIU WŁASNEJ WARTOŚCI

3 lekcje o poczuciu własnej wartości - info o webinarach
By | 2011-08-10T16:19:18+00:00 03.06.2009|Categories: pielęgnacja związku, rozwój osobisty|8 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość

Odpowiedzialność – oto, w jednym słowie, moja refleksja po przeczytaniu artykułu Joanny. Dość mocne zaskoczenie choć -po przemyśleniu- powinno w zasadzie to być dla mnie oczywiste już wcześniej: to ja tworze własne uzależnienia, ja w konsekwencji tworze relacje jakie mnie łączą z innymi osobami,rzeczami w życiu, ja tworzę własne emocje i doświadczenia. Z jednej strony to spora odpowiedzialność, ale z drugiej – wielka pociecha. Wszystko to wymaga sporo pracy nad sobą, ale z pewnością warto – w końcu się staram dla siebie :)
Dziękuje bardzo za odpowiedź na moje pytania.
Katarzyna K.

Anonymous
Gość

Trochę mam wrażenie, że jest to złudne, takie życie tylko ideałami, czystą miłością, spokojem, bez złości i uzależnień. W końcu miłość to namiętność, więc również uleganie różnym stanom, wliczając w to zlosc na partnera, na siebie, za błędy, pomyłki, za głupoty lub rzeczy poważne. Jeśli ktoś nas rani-mamy nie reagować złością, bo to uzależnienie, że oczekiwalismy czegoś innego? Jesteśmy uzależnieni choćby od jedzenia, picia, słońca etc.! Wszystko , co daje nam rozkosz, radość, przyjemność można by nazwać uzależnieniem…Czy można być tylko dobrym, kochajacym, bez złych emocji, stanów? To chyba raj na ziemi…
Karolina

Anonymous
Gość

ciągle myślę na temat artykułu Joanny i mam w związku z tym nowe pytanie – czy zatem można uznać że pewne zaakceptowane uzależnienia są dla nas w ostatecznym rachunku dobre? Czy możemy uznać że uzależnienia mogą nam służyć – że stanowią swoisty "alarm" że coś jest nie tak, że coś idzie sprzecznie z uznanym przez nas systemem wartości? Zwykle uzależnienia kojarzę tylko z czymś niekorzystnym.
Katarzyna K

Tomasz Kurzydłowski
Gość
Tomasz Kurzydłowski

Odpowiedź na ostatnie pytanie Katarzyny, znajduje sie w artykule

"Wszystko pomaga Ci wzrastać ku miłości"

pozdrawiam
Tomasz

Anonymous
Gość

Czy to uzależnienie? : chciałabym, żeby mój partner mówił mi komplementy, wiem kiedy wyglądam ładnie a kiedy ładniej niż zwykle, niestety on na to nie reaguje i jest mi przykro, czuję się wtedy niedostrzegana…natomiast potrafi podziwiać inne kobiety od aktorek po oglądanie się za babkami na ulicy czy jak jedziemy samochodem. Buduję poczucie swojej wartości, zastanawiam się czy dla człowieka o wysokim poczuciu wartości takie rzeczy nie mają znaczenia?
Mówiłam mu, że tego potrzebuję, bez odzewu z jego strony, powiedziałabym że nawet mniej mówi mi miłych rzeczy niz zanim powiedziałam mu, że to lubię.

Iwona

Tomasz Kurzydłowski
Gość
Tomasz Kurzydłowski

do Karoliny – według nas dobrze jest dążyć do ideałów, bo jak się nie staramy, to tylko REAGUJEMY, PRZEŻYWAMY życie bez refleksji a poczucie szczęscia jest coś tak daleko… daleko…

Serdeczności
Tomasz

Anonymous
Gość
A ja chciałam się spytać o oczekiwania w sferze seksualnej. Mój partner całkowicie ignoruję moje potrzeby w tym obszarze, nie wykazuje praktycznie żadnych starań i dba tylko o własną przyjemność. Jest to dla mnie bardzo przykre, bo sfera jest delikatna, silnie oddziałuje na moje poczycie wartości i atrakcyjności – przy nim czuje się jak narzędzie, przedmiot dla przyjemności, że ja się nie liczę. Nawet nie wiem jak mogłabym rozmawiać z nim o takich rzeczach, zwracać mu uwagę – przecież to powinno być oczywiste dla partnera (zaznaczam, że niczego nie udaję). Mam go prosić by poświęcił mi trochę uwagi, by także… Czytaj więcej »
Joanna
Gość
  Agnieszko, „o tych rzeczach” też trzeba w związku rozmawiać! Nawet wtedy, kiedy seks nie przysparza problemów – a tym bardziej, jeśli odczuwasz niezadowolenie! Niestety, choć to powinno być oczywiste, nie każdy wie, że potrzeby obojga partnerów są równie ważne. Najlepiej, jeśli zapytasz partnera, co sprawia, że zachowuje się tak a nie inaczej. Bo powody mogą być różne.  Jeśli w innych sferach jest troskliwy i dba o Ciebie, to może wskazywać, że jest po prostu niewyedukowany (albo źle wyedukowany, przez kolegów lub filmy pornograficzne). Nie czekaj, aż Twój partner się domyśli, co ma robić – daj mu instrukcję do siebie!… Czytaj więcej »
wpDiscuz