W swoich komentarzach pytacie o to, w jaki sposób przejawiają się uzależnienia:
– Czy uzależnieniem jest pragnienie i wymaganie by ktoś był wobec mnie taki a nie inny?
– Gdy p
ragnę dawać miłość i ją dostawać – czy to oznacza, że jestem uzależniona od miłości właśnie?
– Mam nie reagować na czyjeś raniące zachowanie złością, bo to uzależnienie, że oczekiwałam czegoś innego?

Kiedy coś się staje uzależnieniem?
W Waszych pytaniach pojawiają się różne określenia (podkreślone tłustym drukiem) – pragnienie, wymaganie, oczekiwanie.
Wszystkie, jeśli uczynisz z nich
WARUNKAMI Twojego szczęścia, staną się uzależnieniami.

Spróbujmy jeszcze raz przyjrzeć się temu, co stanowi istotę uzależnienia, czym ono jest.
Jak się ma do pragnień, oczekiwań i wymagań.

Konieczność

Jeśli Twoje pragnienie staje się czymś więcej niż samą tylko chęcią, intencją doświadczenia lub posiadania czegoś – a zaczyna być potrzebą, wymogiem, czymś koniecznym, aby czuć się dobrze – wpadasz w pułapkę uzależnienia.

Nie ma sensu życie bez niego… bez niej…
Kiedy pragniesz czegoś lub kogoś tak bardzo, że wydaje Ci się, że tego potrzebujesz, że bez tej określonej rzeczy, sytuacji lub osoby zginiesz, a przynajmniej Twoja egzystencja będzie miała mniejszy sens i wartość – to takimi przekonaniami uzależniasz się i, prędzej czy później, sprowadzasz na siebie cierpienie.

cdn.

Joanna