Rówieśnicy a nasza opinia o sobie (1/3)

O wpływie rodziców i rodziny na powstawanie kompleksów związanych z wyglądem już wcześniej pisałam (zobacz Wewnętrzny krytyk i Mam okropne włosy). Jednak poza członkami rodziny otaczają nas także inni ludzie. Wszyscy oni, jeśli na to pozwolimy, mogą przyczyniać się do tego, że nabawimy się kompleksów. W najbliższych trzech wpisach opiszę wpływ rówieśników, partnerów seksualnych, oraz obcych osób na powstawanie kompleksów, czyli negatywnego postrzegania części własnego ciała:

  1. Rówieśnicy a nasza opinia o sobie
  2. Partnerzy seksualni a kompleksy
  3. Czy opinia obcych ludzi też może wpływać na samoocenę?

 

Rówieśnicy

Staramy się wyglądać “idealnie”, zgodnie z wzorcem, któremu hołduje nasza grupa rówieśnicza

 

Rówieśnicy a nasza opinia o sobie

Niezwykle ważna dla młodej osoby jest akceptacja rówieśników. Poczynając już od przedszkola, przez kolejne etapy edukacji szkolnej, aż do czasu ukończenia studiów, sposób w jaki na nas reagują rówieśnicy i co o nas mówią, także (razem z wpływami z domu rodzinnego) kształtuje naszą opinię o sobie. Jeśli zamiast przychylnej postawy spotykają nas przykrości – wyśmiewanie, szykanowanie, wykluczenie z grupy – zwykle bardzo zaniża to naszą samoocenę. Dzieci potrafią być bardzo brutalne… i nie przebierają w słowach. Jeśli wśród krytycznych uwag usłyszanych przez nas od rówieśników były komentarze dotyczące naszego wyglądu… skutek jest wiadomy.

Jednak wcale nie musi nas bezpośrednio dotknąć odrzucenie ze strony ważnej dla nas grupy. Wystarczy, że obserwujemy jak ktoś inny boleśnie tego doświadcza – i zaczynamy bać się braku aprobaty, jaki nas samych może spotkać.

Jeżeli trafimy do środowiska, w którym najważniejszy jest wygląd, gdzie ciągle rozmawia się o ciuchach, makijażu, sylwetce, modnych dietach, to zaczynamy odczuwać presję, by się dostosować…

Oczywiście, możemy się tej presji nie poddawać. Możemy zrezygnować z utrzymywania więzi z tą grupą. Jeżeli jednak ryzykujemy bycie “innym”, narażamy się na osamotnienie.

Dlatego najczęściej, nawet, gdy nie jesteśmy przykro traktowani, staramy się wyglądać “idealnie”, zgodnie z wzorcem, któremu hołduje nasza grupa rówieśnicza, choćby to miał być kolorowy czub na głowie albo ciało ważące 35 kilogramów. Jeśli nam się to nie udaje, jeśli odbiegamy od wymarzonego ideału to – witajcie kompleksy!

Joanna Stelmach

> część 2 Partnerzy seksualni a kompleksy

 

About the Author:

Psycholog i psychoterapeuta - pracuje w nurcie terapii poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Joanna StelmachAnonymous Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Anonymous
Gość
Anonymous

Witam! Chciałabym o coś prosić… Czy pewnego razu moglibyście napisać coś o kompleksach a propos … sama nie wiem, czego… Nie wiem, jak to nazwać. Bo w tak wielu książkach można przeczytać, co zrobić, kiedy ma się kompleksy na temat wyglądu. Ale ja mam niewiele kompleksów co do wyglądu. Jednak za to czuję się po prostu gorsza jako osoba. Kiedy ktoś o kimś mówi: "To cudowny człowiek, tak cudownie przebywa się w jego towarzystwie, tworzy wokół siebie dobrą atmosferę, coś w sobie ma." Ja słysząc takie słowa czuję, że o mnie nikt by tak nie powiedział. Że jestem zaprzeczeniem takich… Czytaj więcej »