Wiele osób uczących się asertywnych zachowań boryka się nie tylko z własnymi słabościami, ale także z nieprzychylnym odbiorem ze strony niektórych ludzi. Tak zdarzyło się w przypadku naszej Czytelniczki, co opisała w komentarzu do posta „Jak można nauczyć się asertywnego zachowania?„:

„Od czasu, kiedy zaczęłam wyrażać swoje emocje i mówić ludziom, że coś mi się nie podoba, coś, co jest związane ze mną, ludzie zaczęli się na mnie obrażać. Nie podoba im się, że mam własne zdanie, myślą, że jestem samolubna. A ja myślę o innych, tylko chcę w końcu sobie poświecić trochę czasu. Mam wrażenie, że nie dostrzegają moich potrzeb. Małgorzata T.”

Droga Małgorzato!
Uczenie się asertywności to proces wymagający wytrwałości i pokonania lęku przed odrzuceniem, ponieważ kiedy Ty się zmieniasz, innym ludziom, przyzwyczajonym do Twojej uległej postawy, może to się nie podobać.

Jeśli jednak nadal będziesz odważnie wyrażała siebie, dbała o siebie i stawała w swojej obronie w razie potrzeby, inni nie tylko się z tym pogodzą, ale wzbudzi to w nich znacznie większy szacunek do Ciebie. Będą respektować granice wytyczone przez Ciebie.
Dodatkowo, możesz ich zainspirować do tego, aby także popracowali nad sobą!

Osoby, które naprawdę Ciebie kochają i którym zależy na Twoim szczęściu, z radością przyjmą zachodzące w Tobie zmiany. Będą Cię wspierać i zachęcać do dalszych postępów.
Prawdopodobnie znajdą się także tacy ludzie w Twoim otoczeniu, którzy nie zaakceptują Ciebie – bardziej autentycznej, prawdziwej, wyrażającej otwarcie swoje uczucia i potrzeby.
Nie przejmuj się tym. To naturalne. Nikt nie jest w stanie zadowolić wszystkich ludzi, zawsze znajdą się tacy, którym coś w Tobie – w Twoim sposobie myślenia, zachowaniach czy generalnie w stylu życia – nie będzie się podobało. Ważne, byś Ty nauczyła się akceptować ten stan rzeczy. Ćwicz się w uniezależnianiu od aprobaty ze strony innych ludzi!

To droga do wolności osobistej i kształtowania swojego życia zgodnie z Twoimi preferencjami, a nie pod dyktando innych!

Życzę Ci swobodnego i radosnego bycia sobą!
Joanna Stelmach