Zasługuję na szczęście?

„(…) On mnie rozumie, (…) bo jest dokładnie taki, jakiego przyciągnęłam swoją wyobraźnią, świadomą wyobraźnią…w której opracowałam nawet takie szczegóły, jak to, żeby mój partner potrafił i lubił gotować, bo ja niestety nie lubię:-)) Jest w każdym szczególe, naprawdę w każdym, taki jak go sobie opisałam, nie chce go stracić, ale nie chcę też żyć z nim i z lękiem przeszłości, bo droga do zniszczenia byłaby wtedy tak prosta…(…)
Pracuję nad akceptacją swojej fizyczności, z miernym skutkiem. To kolejna obawa, jakże silna, jestem ładna, to mówią wszyscy, bo przeglądam się w ich oczach, słyszę komplementy, ale mam trochę kilogramów za dużo:-)…od czasu, kiedy go poznałam, od miesiąca, schudłam 10 kg, jak to się odbiło na moim zdrowiu, nie muszę mówić…I tak idiotycznie postanowiłam sobie, że jeszcze 5 i będzie ok, i będę się czuła pewniej…wtedy będę zasługiwała na miłość…i może się otworzę, wtedy dam sobie radę z przeszłością. Wiem, to chore patrzeć na miłość poprzez pryzmat własnej fizyczności, inaczej na razie nie potrafię.
(…) są jeszcze inne rzeczy, z którymi nie daje sobie rady, kiedyś borykałam się z depresją, nie chcę by wróciła, przeprowadziłam się niedawno, to też przeżycie, rozwodzę się…dziecko znosi to źle… Jest tego trochę, potrzebuje pomocy, bo gdzieś tak w środku siebie, jestem przekonana, ze zasługuję na szczęście…:) Prawda? (…) Kasia”

psycholog Joanna Stelmach:

Zasługujesz na szczęście i miłość Kasiu, każdy zasługuje! Urodziliśmy się po to, by być szczęśliwi, kochać i być kochanymi!

By to osiągnąć, musimy oczyścić się ze wszelkich negatywnych, ograniczających przekonań, które sprawiają, że wątpimy w to nasze szczęście i spodziewamy się zła, przykrości, rozczarowań.
To umysł je magazynuje od początku naszego istnienia. Przykre doświadczenia zapisują się w nim jako negatywne przekonania odnośnie samych siebie, innych ludzi, życia – i bazując na tych danych zaczynamy oczekiwać podobnych wydarzeń w przyszłości.
Ale w ten sposób właśnie sami sprawiamy, że przeszłość się powtarza. To nie pech czy klątwa ciążą nad nami, to nasze czarnowidztwo, wątpliwości i lęki sprawiają że przyciągamy takie a nie inne wydarzenia. Stwarzamy w swoim życiu dokładnie to, czym wypełniamy nasz umysł. Psychologowie nazwali to samospełniającą się przepowiednią.

By to zmienić:

Jeszcze raz przyjrzyj się swojej bolesnej przeszłości, zobacz w niej doskonałość – Ty jesteś jej twórcą, to Twoje dzieło, a bliskie Ci dusze pomogły Ci w tym dziele zgodnie z Twoim wyborem (świadomym lub nie) – więc nie tylko wybacz im do końca ale bądź im wdzięczna za to, co dzięki nim doświadczyłaś, dla swojego uzdrowienia i rozwoju. To duchowe podejście do sprawy – pamiętaj, że nie ma ofiar w naszym świecie!

Zastanów się nad wszelkimi korzyściami jakich Ci przysporzyła Twoja przeszłość, nad całym rozwojem jaki się w Tobie dokonał – wydobądź z niej mądrość, wskazówki jakich błędów nie popełniać, nad czym w sobie popracować, jakie myśli zmienić – i postanów, że będziesz wprowadzać tę mądrość w swoje życie, zamiast kierować się starymi szkodliwymi przekonaniami.

– Wciąż pracuj nad afirmacjami – opracuj je przyglądając się swoim największym lękom i pragnieniom np. Pozwalam sobie na szczęście! W pełni na nie zasługuję! Odważnie i ufnie spoglądam w przyszłość! Moja przyszłość zależy ode mnie! Przede mną nowa wspaniała miłość – wszystko nam sprzyja!

– Pamiętaj, że jest tylko TERAZ, przeszłość minęła i nigdy nie wróci, przyszłość dopiero nadejdzie – a im mniej się będziesz martwiła o nią, tym szczęśliwsza będzie! Nie ma sensu tracić energii na rozmyślania o tym, co było lub będzie – zanurz się w chwili obecnej i czerp z niej ile się da! Pełną piersią ciesz się życiem, chwilą, która jest. Bądź taka jaka pragniesz być – stwórz siebie i swoje życie zgodnie z Twoimi nowymi, najwspanialszymi myślami! Poczuj się Panią swojego przeznaczenia!

– Miej na uwadze, że Ty lub Twój Ukochany możecie umrzeć w każdym momencie – jutro, za miesiąc, za rok. Niech to Cię nie przeraża, tylko uświadomi Ci, że martwisz się tym, co będzie kiedyś, ale może nigdy nie nadejść! Więc ponieważ nie znasz dnia ani godziny, przeżyj dany Wam czas namiętnie i z radością, nie pozwalając by upajanie się nim zatruły Wam lęki. Jednocześnie – jedno drugiemu nie przeczy – nastaw się na długie szczęśliwe życie z Ukochanym przy Twoim boku J

– Nieustannie wypełniaj umysł boskością – oddaniem się Wyższej Sile – powtarzaj sobie, że Bóg oczyszcza Twoje myśli nieustannie, że jesteś z Nim jednością, że z Nim/Nią nie ma rzeczy niemożliwych, że Cię chroni, opiekuje się Tobą, jest z Tobą zawsze i wszędzie, a wiec nie masz czego się bać! Jedność z Bogiem to zwycięstwo!

 

Mam nadzieję, że to wszystko pomoże Ci uwolnić się od strachu przed przyszłością, od unikania „pechowych” dat, od zwlekania ze względu na parę nadmiarowych kilogramów.
Wprowadzaj też wszelkie swoje własne pomysły w czyn – Ty wiesz najlepiej, co może Ci pomóc. Prosimy – podziel się z nami tym, co poskutkowało w Twoim przypadku. To może pomóc wielu osobom stojącym przed tymi samymi wyzwaniami.

A więc do działa! Nie zwlekaj, szkoda cennego czasu! Podziękuj swoim lękom i kompleksom i pozwól im odejść. Zaryzykuj i sięgnij po swoje szczęście! Uwierz, że razem będziecie umieli o nie zadbać!

Joanna

P.S.
1) Powiązany artykuł „Zbyt piękna miłość”.
2) Afirmacje są jedną z technik pracy nas sobą, inną użyteczną jest szczegółowa wizualizacja siebie jako osoby szczęśliwej. Ze wszystkimi dźwiękami, obrazami, zapachami, kolorami, ze słowami potwierdzenia od innych, jakaś Twoja scenka z poczuciem triumfu, radości, satysfakcji, szczęścia. Powtarzana rano i przed zaśnięciem buduje i wzmacnia w nas pozytywne spojrzenie, zbliża do oczekiwanego rezultatu. Dobrze opisuje to metoda Silvy, czy NLP.
T.

By | 2016-10-15T18:47:27+00:00 13.10.2008|Categories: poznanie partnera|1 komentarz

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi – prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
katrin
Gość
Droga Asiu:-)Nawet nie wyobrazasz sobie jak bardzo pomoglo mi po raz kolejny to co tu do mnie napisałaś w odpowiedzi na list, naprawdę krzyczący list do Ciebie z prośbą o pomoc, teraz wracam tu po raz kolejny, by przeczytać i tak naprawdę przyznac sobie tez racje, to wszystko wiem rozumiem, to wszystko tkwilo we mnie od dawna, tylko czemu tak często o tym zapominam?Dzis po raz kolejny przyszło zwatpienie…Nie mogłam z Toba rozmawiac, ale dałam sobie radę przy pomocy materiałów, które mi przesłałas po ostatniej naszej rozmowie telefonicznej. W koncu odwazyłam się nimi zająć, rozumiejąc , ze tak naprawdę to… Czytaj więcej »
wpDiscuz