Pułapka uzależnień

Temat dotyczący uzależnień w artykule „Co nas czyni nieszczęśliwymi” wzbudził spore zainteresowanie u naszych Czytelników, a więc zgodnie z zapowiedziami, kontynuujemy go.

Termin „uzależnienie” można różnie rozumieć. Zwykle definiuje się je jako powtarzający się nawyk, który trudno kontrolować. Myśli koncentrują się (często obsesyjnie) na tej czynności, pochłania ona coraz więcej czasu, i trudno się od niej uwolnić, nawet gdy ktoś zdaje sobie sprawę ze szkodliwości swoich zachowań. Próby odstawienia dość często kończą się tzw. „nawrotami”.

Po zaspokojeniu „głodu”, początkowy miły stan zadowolenia, szybko ustępuje miejsca poczuciu winy, obniżonemu nastrojowi, niskiej samoocenie. Długotrwałe koszty uzależnienia zwykle są niekorzystne, a często wręcz niebezpieczne dla zdrowia, wpływają także destrukcyjnie na relacje tworzone przez osobę uzależnioną.

Uzależnienie bywa reakcją na trudne życiowe wydarzenia, doświadczenie utraty bliskiej osoby, rozstanie, doznane porażki i rozczarowania, samotność, poczucie pustki i bezsensu własnej egzystencji.

A w jaki sposób Ty starasz się „zapomnieć” o doznanych przykrościach?
Czy masz stałą metodę poprawiania sobie humoru? Zapełniania pustki, samotności lub nudy?
Czy według Ciebie ta metoda jest zdrowa czy niezdrowa dla Ciebie – zarówno natychmiast po jej zastosowaniu jak i w ujęciu długoterminowym?
Czy służy Ci, czy przeszkadza w byciu takim, jakim naprawdę chcesz być?
Jak poczułbyś się, gdyby tego elementu nagle zabrakło w Twoim życiu?

Warto dokonać takiej analizy. Rozpoznać czy i co jest uzależnieniem w Twoim przypadku. Na ile jest ono zaawansowane. Jak ono wpływa na Ciebie i kształt Twojego życia.

I zdecydować, czy żyje mi się z tym dobrze, czy też pragnąłbym dokonać jakichś zmian.
Jakich?
I kiedy?

Zachęcam do przemyśleń i dzielenia się z nami swoimi wnioskami!

Joanna

 

By | 2011-08-27T12:24:22+00:00 29.05.2009|Categories: rozwój osobisty|1 komentarz

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość
Jest mi przykro, jestem sfrustrowana lub cierpię kiedy ktoś okazuje mi brak szacunku mimo mojej miłości lub oddania. Tzn, jeśli reaguje nerwowo i zaborczo, bo nie robię /mówię czegoś, co według niego powinnam…Jest mi wtedy źle, po prostu nie chce mi się nic więcej, stopniowo tracę siły życiowe i wiarę w cokolwiek…A bez związku usycham, pragnę dawać miłość i ją dostawać. Czy to oznacza, że jestem uzależniona od miłości właśnie? Czy zbyt dużo wymagam? Czy powinnam dać się poniżać, ulegać jego nastrojom, wybuchom, bo szybko mijają, a później znowu jest dobrze? Czy uleganie stanom nerwicowym, depresji jest również oznaką uzależnienia?… Czytaj więcej »
wpDiscuz