Czy można jednocześnie kochać i się bać?

Czytelniczka napisała w komentarzu do artykułu “Uzależnienie od partnera”:
“Byłam 3 lata w związku z mężczyzną dobrym, zakochanym we mnie. Na pewno moje błędy spowodowane potrzebą stabilizacji i uczynieniem tego związku poważniejszym sprawiły, że zaczęliśmy się od siebie oddalać. On przez co najmniej rok próbował mnie od siebie odsunąć, w końcu w maju rozstaliśmy się, opuściłam nasze wspólne miasto. Teraz, po 6 miesiącach znów wróciłam, doszłam do siebie, pokonałam lęki, samotność, tęsknotę za nim, potworną tęsknotę… a tymczasem on wiedząc, że tu jestem zaczął mnie nękać, twierdzi, że kocha najmocniej na świecie, ale się boi, bo wie, że nie umiemy sie porozumieć… Po co piszę – on twierdzi, że tęskni, że nie chce tracić kontaktu, a ja myślę, że chce bym znów cierpiała, bym znów wpadła w depresję, wiem, że to co piszę, jest standardowe na tym portalu, ale poradźcie, czy można jednocześnie kochać i się bać? To dla mnie sprzeczne, albo sie kocha, albo nie. Jak rozwiązać ten problem, Joanno i Tomaszu, pozdrawiam serdecznie, Wasz portal to jedyne takie miejsce którym można zaznać pocieszenie w trudnej chwili, zawsze tu zaglądam;) Pozdrawiam wszystkich! Justka”


Jedna z teorii miłości opisuje styl przywiązania do partnera. Jego podstawę stanowi teza, że relacja rodzic-dziecko (już od okresu niemowlęctwa) kształtuje w nas pewien wzorzec, schemat, prototyp więzi, który niejako “realizuje” się w intymnych kontaktach w życiu dorosłym.

Chcę od razu zaznaczyć, że teoria przywiązania może być jedną z wielu możliwych podpowiedzi do sytuacji opisanej przez Justynę.

John Bowlby sformułował teorię przywiązania w latach 60. ubiegłego wieku. Już w niemowlęctwie tworzy się przywiązanie między dzieckiem a głównym opiekunem (najczęściej matką). Powstają wewnętrzne modele psychiczne (odczuwanie ja – inni), ulegające pewnej modyfikacji w trakcie rozwoju.

Mary Ainsworth, na podstawie badań/obserwacji dziecko-matka, wyróżniła style przywiązania: bezpieczny, lękowy (ambiwalentny), unikający. To w tym pierwotnym przywiązaniu są korzenie miłości. Tam można szukać praprzyczyn pytań: czy zasługuję na miłość, w jaki sposób obdarzam miłością, jak ją przyjmuję, jak interpretuję więzi z innymi.

Philip Shaver i Cindy Hazan wyróżnili 3 style emocjonalnego (miłosnego) przywiązania: bezpieczny, unikający, lękowo-ambiwalentny.

Styl bezpieczny – osoba, już jako dorosła, dąży do bliskości i wzajemnej zależności w związku. Nie obawia się utraty tego związku. Jest ufna i angażuje się.
Rodzice zapewniali bezpieczeństwo i pozytywne uczucia, wspierali.

Styl unikający – intymność i bliskość wzbudza u takiej osoby niepokój. Boi się związków i zaangażowania.
Rodzice tworzyli dystans, nie było ciepła i zainteresowania dzieckiem.

Styl lękowo-ambiwalentny – jednocześnie dąży do związku i się go boi, odczuwa przyciąganie do partnera a innym razem odpychanie. Brak pewności. Tworzą niesatysfakcjonujące związki.
Rodzice mogli być zmienni emocjonalnie, ich reakcje były nieprzewidywalne dla dziecka. Atmosfera w domu niestabilna.

“Niezależnie od tego, czy stanowi on powtórzenie relacji z dzieciństwa, czy nie, styl przywiązania człowieka dorosłego istotnie wpływa na jego kontakty interpersonalne, a przede wszystkim zdolność do budowania zadowalających bliskich związków.”
(B. Wojciszke)

Style przywiązania wpływają na jakość relacji poprzez (J. Wojciechowska):

1) “predyspozycje do określonego sposobu myślenia, odczuwania i zachowania, które wspomagają lub zakłócają przebieg relacji intymnej.”

2) wybory przy poszukiwaniu poszukiwania odpowiedniego partnera

Tomasz Kurzydłowski

PS
Style przywiązania i ich konsekwencje dla Ciebie, szerzej omawiamy podczas warsztatu
“Przyciągnij wymarzonego partnera”.
Serdecznie zapraszamy! 

Zapisz się po informacje o najbliższym warsztacie:

Pokochaj.psyche24.pl

.

By | 2017-01-05T09:24:25+00:00 12.08.2010|Categories: poznanie partnera, psychologia miłości|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi – prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz