Czy opinia obcych ludzi też może wpływać na samoocenę? (3/3)

W dwóch poprzednich częściach artykułu o wpływach innych osób na powstawanie i utrzymywanie kompleksów związanych z ciałem, przedstawiłam Ci, jak wiele dla nas znaczą słowa naszych rówieśników i partnerów miłosnych, wypowiadane na nasz temat. Niestety, bywa i tak, że nawet zupełnie nam nieznane i tylko raz napotkane osoby mogą przyczynić się do ukształtowania naszego kompleksu.

  1. Rówieśnicy a nasza opinia o sobie
  2. Partnerzy seksualni a kompleksy
  3. Czy opinia obcych ludzi też może wpływać na samoocenę?

 

Kobieta w koszulce z napisem Uwierz w siebie

Rzadko kto nie przejmuje się tym, co usłyszał o sobie

 

Czy opinia obcych ludzi też może wpływać na samoocenę?

Kiedy jesteśmy dziećmi praktycznie każda starsza osoba jest uznawana przez nas za autorytet. Bierzemy sobie do serca jej słowa, niezależnie od tego, czy jest to nauczyciel, lekarz czy przechodzień na ulicy. Czasem w sklepie, na ulicy, w autobusie lub w pociągu, obcy człowiek może powiedzieć coś przykrego o nas, co na lata zapada nam w pamięci i kształtuje naszą samoocenę, potęguje nasze lęki o to, jak odbierają nas inni. Taki negatywny komentarz może wcale nie dotyczył naszej osoby tylko kogoś innego, ale jeśli usłyszeliśmy fragment czyjeś wypowiedzi i odnieśliśmy ją do siebie – to boli! A co dopiero, kiedy ocenia nas ktoś uznany za specjalistę w danej dziedzinie!

Być może dentysta rzucił niepochlebną uwagę o Twoich zębach – i od tego czasu przestałaś się tak szeroko uśmiechać i swobodnie rozmawiać z ludźmi. Albo, jako nastoletnia dziewczyna usłyszałaś od lekarza ginekologa, że masz piersi różnej wielkości (co jest niezwykle częste, ale nie wiedząc o tym, mogłaś się ciągle tym zamartwiać) albo, że jest jakaś drobna nietypowość w budowie Twoich narządach rozrodczych – co mogło zaowocować głębokim wstydem zniechęcającym Cię do fizycznej bliskości z mężczyzną.

Mógł też ksiądz wypowiedzieć się przy Tobie o “grzesznych”, “brudnych” rejonach ludzkiego ciała, zakazał ich samodzielnego dotykania, potępił sprawianie sobie przyjemności oraz uprawianie seksu przed ślubem. To było wiele lat temu, a Ty do dziś myślisz o swojej seksualności jak o czymś nieczystym, możesz nawet odczuwać wstręt do “tych” części ciała!

Jesteśmy wrażliwymi, delikatnymi istotami. Rzadko kto nie przejmuje się tym, co usłyszał o sobie. Od dzieciństwa jesteśmy uczeni polegania przede wszystkim na opiniach innych osób, nie na własnej! Ów brak zaufania do siebie objawia się także w tym obszarze: myślimy, że jeśli ktoś nas ocenił – to na pewno miał rację…

Pamiętaj o tym, kiedy wypowiadasz się o kimkolwiek w jego obecności (szczególnie przy dzieciach!). Zastanów się, zanim z Twoich ust padną słowa, które mogą kogoś zranić, trwale nadszarpnąć czyjąś samoocenę…

Przypomnij sobie także, jak to było z Tobą. Komu pozwoliłaś wywrzeć na siebie taki wpływ, że jego negatywna opinia o Tobie, o Twoim wyglądzie, lub części ciała stała się Twoją własną? Czy to był członek rodziny, rówieśnik, partner czy osoba obca?

Zapraszam – podziel się swoimi doświadczeniami!
Joanna Stelmach

 

PS. Popadaniu w kompleksy mogą sprzyjać także okoliczności:
Jakie jeszcze okoliczności sprzyjają pojawianiu się kompleksów związanych z ciałem?

 

ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
Anonymous
Gość
Witam serdecznie, przede wszystkim chciałam podziękować za tą stronę, która jest od momentu kiedy ją odkryłam światełkiem w ciemnym tunelu mojego życia. Strasznie przejmuję się tym co mówią i myślą na mój temat inni, to jakby determinowało moje życie, mnie…Jestem inteligentną, atrakcyjną osobą o fajnej osobowości nie powinnam mieć problemu z akceptają siebie. Mimo to brak wiary w siebie zżera mnie jak rak każdego dnia. Jestem zamknięta w sobie, nie uśmiecham się, nie mam praktycznie kontaktu z ludźmi. Do tego mam faceta, który mnie tłamsi, zabiera godność, przy którym czuję się źle, a on czuję się panem sytuacji bo wie,… Czytaj więcej »
Joanna Stelmach
Gość
Gosiu, na szczęście Ty wiesz, że jesteś fajną osobą, a to już jest bardzo dużo! Ćwicz się w zaufaniu do siebie. Zacznij uważnie słuchać swojego wnętrza – i z szacunkiem i czułością reaguj na to. Co Ci mówią Twoje potrzeby, Twoje uczucia, Twoje marzenia? W miarę możliwości staraj się to realizować.Utwierdzaj się w tym, że masz prawo do życia po swojemu. Masz prawo do swoich przekonań, upodobań, uczuć i pragnień, choćby innym ludziom wydawały się głupie, dziwne, niedorzeczne. Nie pozwól, by inni ludzie, choćby najbliżsi, decydowali za Ciebie, jaka masz być i co masz w życiu robić.Pamiętaj też, że przejawem… Czytaj więcej »
wpDiscuz