Zdrada i rozwód – jak dalej żyć? (2/2)

4. Uwolnij się od wymagań wobec życia i ludzi

Pogodzisz się łatwiej z tym, co się stało, gdy uznasz, że takie sytuacje po prostu się zdarzają.
Ludzie się kochają, łączą się w pary, zakładają rodziny, ale też zdradzają, oszukują, odchodzą od siebie, rozwodzą i zakładają nowe związki – i teraz Ciebie to spotkało. Nie wymagaj od życia, by omijały Cię jego zawirowania. Życie to ciągłe zmiany – czasem dzieją się one wolniej, niezauważalnie, mają ograniczony zasięg, a czasem przychodzą nagle i wywracają cały dotychczasowy porządek do góry nogami.

Umiejętność akceptowania zmian, jakie niesie życie
oraz niedoskonałych ludzkich zachowań
to niezwykle cenna życiowa umiejętność,
której praktykowanie pomoże Ci odzyskać spokój.

 

5. Koncentruj się na pozytywach i wzbudzaj w sobie wdzięczność

Zmiany, które zaszły, choć początkowo przerażają, nie muszą być przez Ciebie odbierane jako życiowa katastrofa, tragedia, koszmar. Mogą mieć swoje dobre i złe strony – a im bardziej koncentrujesz się na tych dobrych, tym lepiej sobie radzisz. Zobacz w tym, co się stało jak najwięcej pozytywnych aspektów. Na przykład – cenną naukę, okazję do rozwoju, możliwość wprowadzenia korzystnych zmian w Twoim życiu, szansę, na nowy, lepszy związek itp.

Pielęgnuj te liczne korzyści zaistniałych wydarzeń w Twoich myślach i staraj się je doceniać, poczuć za nie wdzięczność.

Wdzięczność uzdrawia najszybciej – bo dzięki niej zaczynasz
widzieć dobro, doskonałość danej sytuacji, a nie zło.
I wtedy od razu czujesz się lepiej.

 

6. Pokonuj swe lęki, ufaj przyszłości

Mąż wybierając kogoś innego, zostawił wolną przestrzeń koło Ciebie. Być może teraz nie czujesz się na to gotowa, ale wiedz, że i Ciebie może spotkać nowa, piękna miłość, jeśli tylko popracujesz nad uzdrowieniem swoich ran.

Ufaj, że znajdzie się lepszy partner dla Ciebie, który w pełni Ciebie doceni!
Ufaj, że poradzisz sobie z nowymi okolicznościami.
Ufaj, że szczęście jest Ci pisane.
Ufaj opiece Boga nad Tobą i Twoimi dziećmi.
Pielęgnuj optymizm, nie poddawaj się szkodliwemu czarnowidztwu!

 

7. Wydobądź wnioski ze swoich doświadczeń

Poświęć czas na głębokie zastanowienie się nad tym, co przyczyniło się do osłabienia Waszej więzi jeszcze zanim mąż spotkał się z ukochaną sprzed lat. Czy Ty czułaś się kochana i szanowana? Czy według Ciebie – on czuł się przez Ciebie kochany, doceniany i szanowany? To najbardziej podstawowe potrzeby, jakich spełnienia ludzie poszukują tworząc bliskie relacje. Zastanów się, czy jest coś, czego brakowało Ci w Waszej relacji, czego mogło brakować jemu? Pomyśl też nad wszystkimi mocnymi stronami Waszego związku. Co funkcjonowało dobrze i dlaczego?

Na podstawie tych analiz zrób sobie wytyczne na przyszłość, najlepiej pisemnie. Określ, jaki związek chcesz stworzyć w przyszłości, jakiego partnera chcesz mieć, jakie cechy dobrej partnerki chcesz w sobie rozwinąć?

 

8. Stań się najlepszą sobą

Każda sytuacja to okazja do rozwoju, do wzrostu – szczególnie taka trudna. Zastanów się, jakie masz najwspanialsze marzenia i plany wobec własnej osoby. Jaką osobą zawsze chciałaś się stać?
Teraz jest właśnie ten moment, kiedy możesz dokonać wielkiego skoku w swoim rozwoju, stać się najlepszą sobą – i zareagować wobec tych wydarzeń tak, że będziesz z siebie dumna.

Jeśli wcześniejsze swoje zachowania oceniasz negatywnie – koniecznie wybacz sobie wszelkie popełnione błędy  – i  stwórz siebie od nowa. Pomyśl więc, w tych okolicznościach, jaką najwspanialszą część swojej natury chciałabyś zademonstrować – wobec siebie samej, wobec dzieci, wobec męża, wobec reszty świata? I stań się taka. Postanów tak się zachowywać i od razu wprowadź to w życie!

 

9. Dbaj z miłością o siebie i dzieci

Aby być dobrą matką musisz zadbać o swój dobry stan. Pamiętaj, że nieszczęśliwi rodzice przysparzają cierpień i niepokoju swoim dzieciom.  Dbaj więc z miłością o siebie, o wszystkie swoje sprawy – o wygląd i zdrowie Twojego ciała, o spokój Twojego umysłu, o dobre samopoczucie.
Koniecznie podreperuj samoocenę, która po rozstaniu z partnerem często jest wyraźnie nadwątlona.
Nie obwiniaj siebie za to, że poświęcasz sobie czas i uwagę. Pamiętaj, że ofiarowując miłość sobie, zwiększasz swoje możliwości obdarowywania miłością innych ludzi, także swoich dzieci!

Im lepszy kontakt dzieci będą miały z Tobą i z ojcem, tym mniej Wasz rozwód negatywnie się na nich odbije. Nigdy nie nastawiaj dzieci przeciwko mężowi osądzając i obwiniając go w ich obecności. Pozwól im go kochać i swobodnie się z nim kontaktować. Ustal z mężem, jeśli to możliwe – na drodze pokojowej – wszystkie ważne kwestie dotyczące ich spotkań, alimentów itp.

Pamiętaj, że gdy będziesz spokojna, pogodna i optymistycznie nastawiona na przyszłość – przekażesz tę postawę swoim dzieciom! Wtedy doznają jak najmniej negatywnych skutków rozpadu Waszej rodziny. Wasze sprawy mogą się ułożyć znacznie lepiej, niż to przewidywałaś zaraz po rozstaniu!

Czego serdecznie Wam życzę! I wszystkim innym osobom, które cierpią po rozpadzie rodziny, które są przerażone rozstaniem z partnerem. Głowa do góry! Można przez to przejść zwycięsko!

 

Drogi Czytelniku!
Jeśli jakieś moje rady przypadły Ci do gustu lub wywołały Twój sprzeciw – chętnie przeczytam Twoje refleksje w komentarzu.
Jeśli podobne doświadczenia masz już za sobą – podziel się swoimi sposobami, które pomogły Ci przejść przez trudny czas po rozstaniu, aby inni Czytelnicy też mogli z nich skorzystać!

Joanna Stelmach
 

PS. Szczególnie polecam artykuły: Jak sobie radzić po rozstaniu (4 części), Po rozwodzie – ku pokrzepieniu serc, Granica rozpaczy,
i dział "rozstanie".

 

ZAPISZ się i obejrzyj 3 krótkie wideo o poczuciu własnej wartości

3 wideo o poczuciu własnej wartości
By | 2017-01-07T09:22:46+00:00 27.07.2012|Categories: rozstanie i rozwód, zdrada|Tags: , , |7 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi - prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
Monika
Gość
Witam.Wlasnie jestem w trakcie rozwodu po13latach malzenstwa a przed slubem bylismy razem6lat,takze sporo czasu.Roznie sie ukladalo miedzy nami ale dla mnie to malzenstwo nie nalezalo do nieudanych.Bylam calkowicie uzaleniona od meza,nie podejmowalam nigdy sama zadnych decyzji i gdy nie bylo meza bylam niezaradna zyciowa.Dlatego gdy powiedzial mi,ze sie wyprowadza i ze nie chce juz tego malzenstwa czulam jakby zawalil mi sie caly swiat.Mamy 12 letnia corke,ktora go uwielbia i obecnie mieszka z meze,gdyz sama zdecydowala iz wlasnie z nimchce mieszkac.To byl kolejny cios dla mnie a nasze stosunki sa kiepskie.Czarna rozpacz mnie ogarnela!!Jestesmy po mediacjach i zgodzialam sie z bolem… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Spokojnie. Musisz się z jego decyzją pogodzić. Sama napisałaś, że to małżeństwo nie należało do udanych,że byłaś uzależniona całkowicie od męża i pewnie nieszczęśliwa z tego powodu. Więc teraz żyj, ciesz się życiem bądź szczęśliwa myśl o sobie ( zadbaj o siebie ale nie w tym sensie że on wróci, albo pokaże mu co stracił- zrób to wyłącznie dla siebie samej)rób to co tobie sprawia przyjemność a wtedy samo wszystko się ułoży. Życzę wszystkiego dobrego

Joanna Stelmach
Gość

Moniko,
można zobaczyć w sytuacji jaka Ciebie spotkała silny impuls do własnego rozwoju, np. do nauczenia się samodzielności i życiowej zaradności. Czy zastosowałaś jakieś wskazówki zawarte w powyższym artykule i czy Ci to pomogło? Jak funkcjonujesz i czujesz się teraz, po kilku miesiącach od rozwodu? Podziel się z nami swoim doświadczeniem!

Zbyszek
Gość

Witam, ciągle pisze się o zranionych kobietach, jacy to mężowie są nieodpowiedzialni, ale mnie też spotkała zdrada po 13 latach małżeństwa. Przypadkowo wykryłem że kocha 22 latka, świat się zawalił, dodam że byłem bardzo szczęśliwy z moja żoną i bardzo ją kochałem, do tego 2 dzieci, masakra, baz leków bym nie przeżył.Dopiero po roku zrozumiałem że nie mogę sie przejmować kobietą która przestała mnie kochać. Obecnie jestem sam i jest ciężko, muszę sam prać , prasować ale powiedziałem sobie że na samobójstwo zawsze jest czas, muszę dać radę

Andrzej
Gość
Witam, niestety po 13 latach straciłem nie tylko, żonę ale i dziecko. Tydzień temu wyprowadziłem się z domu. Okazało się, że żona miała romans i to nie ja jestem ojcem dziecka, które już zdążyłem pokochać. Miała wszystko, bezpieczeństwo, oparcie, przyjaźń. Kochałem ją i ufałem. Sama stwierdziła, że czuje się przy mnie bezpiecznie i mi ufa. Więc dlaczego? Tego nie rozumiem. Nie było patologii, wspieraliśmy się na dobre i złe, a tu taka podłość, bo zdradę jeszcze rozumiem znudziła się ok, ale oszukiwanie, że jestem ojcem, a potem brutalne odebranie dziecka, tego nie jestem w stanie pojąć. Okazuje się, że wcale… Czytaj więcej »
Beata
Gość
Witam.Właśnie stanęłam przed najważniejszą decyzja w moim życiu.Nie znalazłam artykułu dotyczącego ratowania związku po zdradzie.To dla mnie świeża sprawa,więc podchodzę do tego tematu bardzo emocjonalnie.Jestem z mężem od 16 lat,od jakiegoś czasu nam się nie układało,on mnie odpychał,nie rozmawiał ze mną ,wszystko co robiłam,robiłam źle.Nie poświęcał czasu mi ani naszym dzieciom.Utrzymywał postawę,,dajcie mi święty spokój,,. Niedawno odkryłam zdradę,on tłumaczy że to był tylko 1 epizod,błaga bym mu wybaczyła ,obiecuje ze się zmieni.Jednocześnie od dłuższego czasu utrzymywał kontakt z tą kobietą ,dziewczyną jego kolegi.Było to bardzo zaawansowane,bardzo wiele połączeń i sms-ów.Wychodził wieczorami ,niby w celu pracy(jest mechanikiem)i wracał o bardzo późnej… Czytaj więcej »
Aleksandra
Gość
Jeśli mąż wyrazi zgodę, to spróbujcie najpierw terapii.Po to między innymi, żeby mogła Pani spokojnie spojrzeć na siebie i powiedzieć, że zrobiła wszystko, co mogła. ja swojego tez namawiałam, ale on się opiera. Tylko musi pani wziąć pod uwagę to, że terapia nie zawsze oznacza uratowanie małżeństwa. Czasami okazuje się, że nie ma sensu go dłużej utrzymywać, najgorsza w takiej sytuacji jak moja i pani jest samotność. Bo nie ma się co oszukiwać- decyzję trzeba podjąć samodzielnie i później ponosić jej wszystkie konsekwencje. Niech Pani myśli tylko o tym, co jest najlepsze dla Pani. Dzieci dorosną, wyprowadzą się i to… Czytaj więcej »
wpDiscuz