Czy wrócić do byłego partnera?

Witam:) Mam 21 lat i już od ponad roku nie spotykam sie ze swoim chłopakiem. Byliśmy razem przez 4 lata. Od naszego rozstania miałam bardzo dużo czasu, żeby w końcu zapomnieć. Spotykałam się w kilkoma mężczyznami, ale żaden nie był w stanie pomóc mi pogodzić sie z tą sytuacją. Czasami nie wiedziałam co robić i jak zacząć nowy dzień. Czekałam na to, że w końcu będzie chciał zacząć wszystko od nowa.
Ciągle czuję się winna, ponieważ to właśnie z mojego powodu sie rozstaliśmy. Pod wpływem emocji i zdenerwowania bez dłuższego zastanowienia powiedziałam mu, że to koniec.
Nie mogłam znieść tego napięcia, które nieprzerwalnie nam towarzyszyło. Często się kłóciliśmy, miał mało dla mnie czasu. Byłam zrezygnowana, gdyż ciągle musiałam przepraszać go za jego błędy. Było mi przykro, że mną manipuluje, a ja muszę się godzić na każde jego propozycje.
W końcu się przełamałam, czego żałuję. Ciągle zastanawiam się co by było, gdybym nie podjęła wtedy takiej decyzji.
(…) Niedawno się spotkaliśmy przypadkowo na wspólnej imprezie. Dobrze się nam rozmawiało, wspominaliśmy stare czasy. Zachowywał się tak jakby nadal mu zależało. Ciągle prawił mi komplementy. Czułam się wyjątkowo. Udawałam przed nim obojętność, żeby się nieskompromitować. W głębi siebie pragnęłam, żeby wykonał jakiś ambitniejszy krok. Po tamtym wieczorze nie mogę przestać o nim myśleć. Czuję, że teraz on czeka na to, żebym się wychyliła z jakąś propozycją. Obawiam się, że nasze kolejne spotkanie może doprowadzić do seksu. Nie chcę, żeby to był jedyny raz. Nie chcę czuć się wykorzystana. Pragnę zachować go znów dla siebie i zacząć wszystko od nowa.
Nie wiem jak mam postąpić. Czy dać sobie spokój, czy zasugerować jakieś spotkanie? Jeśli tak, w jaki sposób mam to zrobić? Ewelina


psycholog Joanna Stelmach:

Witaj Ewelino!

Obwiniasz się z powodu zakończenia związku, który Cię męczył. Odpuść sobie poczucie winy – to niszczące uczucie! Nic dobrego o Waszej ówczesnej relacji nie napisałaś: ciągłe napięcie, kłótnie, przepraszanie za błędy partnera, poczucie bycia manipulowaną. Podjęłaś wtedy taką decyzję i nie ma sensu tracić czasu na zastanawianie się co by było gdyby…

Lepiej zastanów się czy teraz na pewno chcesz ponownie wchodzić w ten związek?
Czego tak żałujesz?
Za czym tęsknisz?
Co Ciebie tak pociąga w tym partnerze?
Czy to co było dobre w tym związku jest na tyle wartościowe i znaczące, by zacząć go od nowa i ponownie zmagać się z tym co tak Cię kiedyś męczyło?
Czy spokój i harmonia w związku wydaje Ci się czymś nudnym?
Czy układ: Ty – uległa On – dominujący wydaje Ci się być bardziej “normalny” i osiągalny niż partnerstwo?

Czy zachowanie Partnera przypomina Ci któregoś z rodziców, a związek jaki tworzyliście atmosferę, do jakiej przywykłaś w domu rodzinnym?
Może to być jeden z powodów, dla których, mimo niemiłych doświadczeń, chcesz kontynuować ten związek.

Komplementy są miłe dla ucha, ale to tylko słowa. Czy myślisz, że Twój chłopak zmienił się na tyle, by teraz jego postępowanie było dla Ciebie równie miłe?

Czy Ty nabrałaś tyle pewności siebie, by nie przepraszać za jego błędy, nie dawać sobą manipulować i nie godzić się na wszystko, czego on chce?


Jeśli Twoje odpowiedzi ukazują Ci, że rozwinęliście się w tym czasie w niewystarczającym stopniu i prawdopodobnie wrócicie do poprzednich negatywnych wzorców zachowań, to lepiej daj sobie spokój. Popracuj nad sobą, “podrasuj” samoocenę, naucz się i trenuj asertywność. Określ czego naprawdę chcesz od związku i od partnera – i trzymaj się tego! Niech to będzie Twój nowy wzorzec, cel, wytyczne, jakiego partnera szukać. Pamiętaj, że nie musisz i nie powinnaś godzić się na zachowania manipulujące czy krzywdzące, nie musisz robić czegoś, na co nie masz ochoty. Nikt Ciebie nie wykorzysta jeśli Ty mu na to nie pozwolisz!

Jeśli Twoje odpowiedzi wprowadziły Cię w radosny nastrój i stwierdziłaś, że możecie stworzyć teraz zgodną parę, wtedy zaproponuj mu spotkanie. Nie czekaj aż on przejmie inicjatywę – Ty zerwałaś, Ty możesz zainicjować Wasz powrót do siebie. Nie udawaj obojętności – bo wcale się wtedy nie kompromitujesz – przeciwnie, otwarte okazanie sympatycznych uczuć zwykle rodzi taką samą reakcję w osobie, do której są skierowane. Miłość rodzi miłość, więc warto o niej mówić i okazywać ją bez skrępowania i wstydu. Bądź sobą, autentyczną, i to właśnie wyrażaj nieustannie. Nie musisz mieć żadnych szczegółowych do tego wskazówek. Po prostu ODWAŻNIE BĄDŹ SOBĄ, powiedz co myślisz, czujesz i pragniesz – i spokojnie przyjmij jego odpowiedź.

Powodzenia!
Joanna

P.S. Dodatkowe wskazówki znajdują się w postach “Czy jest szansa na powrót do siebie..?” , “Czy ten związek ma przyszłość?”, “Jakie są cechy zdrowego związku?”

 

 

By | 2011-08-10T16:19:15+00:00 09.10.2008|Categories: rozstanie i rozwód|0 komentarzy

About the Author:

Psycholog i coach. Od nastolatka interesuje się metodami doskonalenia umysłu, samorozwojem i duchowością. Żyje z pasją robiąc to, co lubi – prowadzi szkolenia z zakresu rozwoju osobistego, ćwiczy jogę i wędruje po górach. W szczęśliwym małżeństwie z Joanną Stelmach :)

Dodaj komentarz

avatar
wpDiscuz