W 2002 roku, pod tytułem „Bardzo szczęśliwi ludzie” („Very Happy People”) dwóch psychologów amerykańskich –  Ed Diener i Martin Seligman  opublikowało przełomowy artykuł. Autorzy napisali, że do tej pory badano ludzi raczej nieszczęśliwych, zgodnie z trendem, aby zajmować się zaburzeniami zdrowia psychicznego.

Psychologia pozytywna

Jednak w latach 90-tych XXw. zaczęło już się takie myślenie zmieniać i baczniej przyglądano się jaśniejszej stronie życia i czynnikom podtrzymującym zdrowie psychiczne. Przede wszystkim rozpoczęto na szeroką skalę badania empiryczne. Odkryto, że szereg działań prowadzących, nazwijmy to ogólnie – ku szczęściu, może stanowić naturalną przeciwwagę dla problemów psychicznych. Tak narodził się nowy nurt w psychologii – psychologia pozytywna. Za jego oficjalną datę powstania przyjmuje się rok 2000. Obaj autorzy – Ed Diener i Martin Seligman – są jego znanymi i cenionymi przedstawicielami.

Oczywiście, w historii ludzkości zajmowaliśmy się już tematem szczęścia, choć może bardziej od strony filozoficznej (Sokrates, Platon, Arystoteles). Jednak już w latach 60-80-tych XXw. ten temat podejmowała psychologia humanistyczna, której założenia są wciąż aktualne i wykorzystywane w psychologii pozytywnej.

 

Klucz do szczęścia

Wracając do artykułu „Bardzo szczęśliwi ludzie” z 2002 roku, należy zwrócić uwagę, że przełomowe w  badaniu było to, że autorzy zajęli się grupą ludzi, których można scharakteryzować jako BARDZO szczęśliwych. Czyli tych z „najwyższej półki” na skali poczucia szczęścia.

W swoim pierwotnym badaniu, z grupy studentów, wyodrębnili 10% osób bardzo szczęśliwych, 10% nieszczęśliwych i 27% średnio szczęśliwych. Starali się odkryć czynniki odpowiadające za bardzo wysoki poziom odczuwanego szczęścia. Czy jest to osobowość, stosunki społeczne, niska psychopatologia, religijność? Zastanawiali się także czy istnieje jeden taki czynnik, który mógłby stanowić  swego rodzaju klucz do szczęścia. Klucz do szczęścia, który były jakąś charakterystyką (zmienną) zarówno konieczną jak i wystarczającą do poczucia szczęścia!
Gdyby odkryli taki czynnik, byłaby to niesamowita rzecz. Pewnie otrzymaliby nagrodę Nobla :)

 

Bardzo szczęśliwi ludzie vs nieszczęśliwi ludzie

A oto wyniki ich badań:

Bardzo szczęśliwe osoby częściej przypominają sobie wydarzenia pozytywne niż wydarzenia negatywne. Bardzo szczęśliwe osoby doświadczają o wiele więcej emocji pozytywnych niż emocji negatywnych.

Osoby z grupy „nieszczęśliwej” (właśnie tak siebie określały i tak też były spostrzegane przez rodzinę i przyjaciół) zauważały w swoim życiu wydarzenia zarówno pozytywne i negatywne. Mniej więcej po równo.

Osoby z grupy średnio szczęśliwej były w miarę zadowolone z życia i doświadczały więcej emocji pozytywnych niż negatywnych.

To, co wyraźnie wyróżniało osoby bardzo szczęśliwe, od osób średnio szczęśliwych i nieszczęśliwych, to fakt, że stosunkowo mało czasu były same – większość czasu spędzały wśród innych i miały z innymi bardzo dobre relacje!

 

„Bardzo szczęśliwi ludzie mają bogate i bardzo satysfakcjonujące relacje społeczne
i spędzają mniej czasu w samotności w porównaniu z grupą średnio szczęśliwą”.

 

Autorzy przypominają, że dobre relacje społeczne wpływają na nasz codzienny nastrój.
Jednak nie wiemy czy to poczucie szczęścia powoduje bogate życie społeczne, czy bogate życie społeczne powoduje wysokie poczucie szczęścia. A może istnieje trzeci czynnik to moderujący?

szczęście

Bardzo szczęśliwi ludzie mają bogate i bardzo satysfakcjonujące relacje społeczne; © Kurhan – Fotolia.com

 

Warunki wysokiego poczucia szczęścia

Wniosek z tych badań (i z późniejszych) jest taki, że relacje towarzyskie (społeczne) są koniecznym warunkiem wysokiego poczucia szczęścia, ale jednak nie wystarczającym – nie jedynym. Ważne są także cechy osobowości jak ekstrawersja, niski poziom neurotyczności, niski poziom psychopatologii (np. lęku, zaburzeń nastroju).

Nie ma jednego klucza do szczęśliwego życia.
Istnieje szereg warunków niezbędnych,
aby odczuwać wysokie szczęście.

 

„Wysokie poczucie szczęścia wydaje się być
jak piękna muzyka symfoniczna,
wymagająca wielu instrumentów.
Bez któregokolwiek z nich nie byłaby już tak wysokiej jakości.”

 

Po tym artykule ruszyła lawina badań nad ludźmi szczęśliwymi. Badano inne grupy ludzi (nie tylko studentów), kolejne czynniki powiązane ze szczęściem, np. poziom dochodu, jakość związku miłosnego, samoocenę, zdrowie, i wiele, wiele innych. Psychologia pozytywna stała się prężnie rozwijającym się nurtem psychologii naukowej.

 

A co Ty myślisz o powyższych wynikach badań nad bardzo szczęśliwymi ludźmi?
Napisz w komentarzu!

Jeśli artykuł Ci się spodobał to proszę także o „Lubię to” i link na Facebooku. Rozsiewajmy pozytywne tematy o miłości i szczęściu!

Tomasz Kurzydłowski

PS. W Polsce ukazała się książka Eda Dienera i jego syna pt. „Szczęście”, oraz kilka książek Martina Seligmana, m.in. „Optymizmu można się nauczyć” , „Pełnia życia”.