Budowanie postawy asertywnej – jak żyć z szacunkiem do siebie i innych?

Na pytanie zawarte w tytule tego artykułu: „Jak żyć (myśleć, działać, tworzyć) z szacunkiem dla siebie i innych?”, odpowiem na podstawie moich własnych doświadczeń. Są ciekawe z tego względu, że w bardzo krótkim czasie, w odniesieniu do tej samej kwestii, najpierw pomyślałam bez należnego szacunku o czyimś działaniu (z poczuciem wyższości), zaraz potem wręcz przeciwnie – bez szacunku do swojej aktywności (z poczuciem niższości i zniechęcenia). Tym samym „umknęła mi”, tak ważna dla mnie, asertywna postawa wyrażająca szacunek zarówno do siebie jak i innych.

Joanna Stelmach

Joanna Stelmach: Daj sobie prawo do bycia sobą i daj innym prawo do bycia sobą :)

Gdy odstępujesz od postawy asertywnej…

Zastosowałam wtedy nietrudną a skuteczną technikę pracy nad własną świadomością, która wytrwale stosowana w takich sytuacjach potrafi wyprowadzić nas na spokojne wody szacunku dla wszystkich istot i docenienia naszej cudownej różnorodności :)
Najlepiej stosować ją za każdym razem, gdy zauważymy w swoim nastawieniu niedostatek szacunku do siebie lub kogoś innego, czyli gdy odstępujemy od postawy asertywnej i zaczynamy przyjmować postawę agresywną lub uległą.
Oczywiście serdecznie chcę Ci polecić tę technikę!

Mąż mnie inspiruje do pisania

Tomek, mój Mąż, od dawna zachęca mnie do częstszego pisania artykułów i wpisów na Facebooku. Niedawno przeczytał mi fragmenty tekstów pani znanej jako Janina Dayli, którymi się zachwycił. Pani ta często pisze na FB i ma ogrom czytelników. Mnie też spodobało się jej pisanie o codziennych wydarzeniach w zabawny, lekki, uroczy sposób.

Poczucie wyższości daje o sobie znać

Pomyślałam sobie wtedy: „Ja też mogłabym tak pisać jak ta Pani – i to nawet lepiej  –  mianowicie, że moje pisanie może być bardziej użyteczne niż takie „humoreski”, że dzieląc się swoimi spostrzeżeniami, refleksjami, zgromadzoną mądrością, mogę pomagać ludziom. W końcu jestem psychologiem i psychoterapeutą i do tego osobą, która większość swojego życia pracuje nad sobą, rozwija się – mam czym się dzielić!”

„Myślę lub robię coś lepiej” – skutkuje poczuciem wyższości i brakiem szacunku do innych

Szybko zauważyłam tę myśl – o „lepszym pisaniu” – ponieważ pracuję nad tym, by się ani nie poniżać ani nie wywyższać względem innych ludzi. A określenia „lepiej – gorzej” gdy porównujemy się do innych bardzo temu sprzyjają. Gdy uważamy, że jesteśmy w czymś lepsi lub robimy coś lepiej – możemy stracić szacunek do osób, które uważamy za „gorsze” lub „robiące coś gorzej”. A od tego już niedaleko, żeby traktować te osoby w gorszy sposób. Jest to więc droga na manowce, bo myśląc, że jesteśmy lepsi od kogoś zaczynamy postępować wobec niego gorzej! Nie jesteśmy już asertywni – stajemy się osobami charakteryzującymi się postawą agresywną!

„Myślę lub robię coś gorzej” – skutkuje poczuciem niższości i utratą szacunku do siebie

Odwrotna zależność występuje kiedy myślimy, że to my jesteśmy Ci „gorsi” – tracimy szacunek do samych siebie, i pozwalamy na to, by w sposób pozbawiony szacunku traktowali nas ci, których uważamy za „lepszych”.
Tutaj również daleko nam do postawy asertywnej, która uznaje równą wartość wszystkich ludzi. Przejawiamy postawę uległą (bierną, podporządkowaną) a nasze poczucie własnej wartości pozostawia wiele do życzenia.

Wartość człowieka  jest bezwarunkowa

Ja szczęśliwie nauczyłam się już dawno, aby pod względem ludzkiej wartości nie oceniać ludzi na tym wymiarze lepszy – gorszy. Wszystkich ludzi traktuję jako boskie istoty o takiej samej, niepodważalnej wartości, nawet gdy ich zachowanie nie jest godne pochwały.

Jednocześnie do tej pory uważałam, że ocenianie działania ludzkiego – jako lepszego czy gorszego nie jest takie złe, a może być nawet pomocne w wyznaczaniu nam standardów naszego własnego postępowania. Jednak okazało się, że kiedy to zrobiłam, odczułam to coś – to odczucie wyższości, którego wcale nie chcę odczuwać. I uważam, że niebezpieczeństwo czai się w tym, że myśląc, że „mogę zrobić coś lepiej od kogoś” jestem bardzo blisko myśli „jestem lepsza”.

Myśląc, że „mogę zrobić coś lepiej od kogoś” jestem bardzo blisko myśli „jestem lepsza”

Pomocna technika

Wtedy zastosowałam tę technikę. Oprócz zaobserwowania  tego, że właśnie porównałam się z kimś w taki sposób, że zaowocowało to odczuciem wyższości, polega na przywołaniu się do myślenia z szacunkiem, poprzez przypomnienie sobie poniższej frazy:

MÓJ SPOSÓB NIE JEST LEPSZY,
MÓJ SPOSÓB JEST JEDNYM Z WIELU!

To ważna idea. Nie ja ją wymyśliłam. Pochodzi z moich ulubionych książek N. D. Walscha, o których już nie raz pisałam na Pięknej Miłości. Uczę jej moich Klientów, gdy mają tendencję do uważania, że to oni zawsze mają rację i wymuszają na bliskich, aby dostosowywali się do ich sposobu myślenia lub działania. Przypominam o niej Mężowi, kiedy demonstruje przekonanie, że jego pomysł na coś / na robienie czegoś jest lepszy i powinnam postępować tak jak on uważa. Sama – dla siebie – też staram się o tym pamiętać i używać, gdy tylko uświadomię sobie, że zbaczam z kursu postrzegania siebie na równi z innymi.

Doceniam twórczość innej osoby

Kiedy przypomniałam sobie że MÓJ SPOSÓB NIE JEST LEPSZY, MÓJ SPOSÓB JEST JEDNYM Z WIELU, szybko przyszło mi do głowy, że pisanie pani Janiny jest również bardzo użyteczne! Jest pełne humoru, wzbudza radość, pomaga spojrzeć na życie w zabawny sposób. A dzięki temu podnosi nastrój, więcej się wtedy chce (przede wszystkim chce się żyć!) no i zbliża nas do własnej duszy, która – jak to przekazują duchowe pisma – jest radością! Dzięki radości możemy tą duszę bardziej poczuć, przejawić, zrealizować – czyli być naprawdę blisko Boga, poczuć z Nim wspólnotę! Tak więc to, co robi pani Janina Dayli ma ogromną wartość! – wyklarowałam sobie.

Pomogło mi to szybko wyzbyć się poczucia wyższości, kiedy tak mocno doceniłam to, co robi pani Janina. Choć może mój wniosek był daleko idący – ciekawe ile osób czytając humorystyczne teksty od razu czują jedność z Bogiem :)

Poczucie niższości daje o sobie znać

Ale, ale… zaraz przyszła kolejna myśl – że „ja tak zabawnie jak Ona pisać nie potrafię. W związku z tym to moje pisanie będzie gorsze!”. Za tym pojawiło się delikatne, ale zauważalne poczucie niższości i zniechęcenia – czy w ogóle warto to robić, skoro nie osiągnę takiego poziomu umiejętności wzbudzania tej tak cennej radości! Od razu zepsuł mi się humor. Wystarczy mała dawka poczucia niższości by poczuć się paskudnie!

Ojej! – sama byłam pod wrażeniem, jak łatwo jest myśleć kategoriami „lepsze – gorsze”! Tak łatwo jest wpaść w tę pułapkę oceniania, wartościowania, porównywania! Porównywanie może nam służyć, gdy staramy się dostrzec wyjątkowość, niepowtarzalność każdego człowieka. Ale na pewno nam nie służy gdy się przez to wywyższamy (postawa agresywna) lub poniżamy (postawa uległa)!
To jest ten ważny moment, kiedy tracimy szacunek – albo do kogoś albo do siebie – i w związku z tym podatni jesteśmy także na wybór zachowań, które może przynieść szkody!
A ja nie chcę tak patrzeć na to, tak się nastawiać, a tym bardziej zachowywać! Wielokrotnie uczę moich Klientów postawy asertywnej, byłoby więc wskazane żebym sama ją przejawiała! :)

Pomocna technika w rozszerzonej formie

Na własny użytek (i Twój, jeśli zechcesz) uzupełniłam mądre hasło przytoczone wcześniej w ten sposób:

MÓJ SPOSÓB NIE JEST LEPSZY ANI GORSZY – JEST INNY, WYJĄTKOWY – jest mój!

MÓJ SPOSÓB JEST JEDNYM Z WIELU – a ta różnorodność jest dobra! Ależ byłoby nudno, gdyby wszyscy tak samo myśleli i tak samo postępowali!

MAM PRAWO BYĆ SOBĄ! – chcę szanować moją indywidualność, wyjątkowość myślenia i działania!

INNI TEŻ MAJĄ PRAWO BYĆ SOBĄ! – niech myślą i działają po swojemu – chcę podchodzić do nich z szacunkiem, doceniać i cieszyć się ich odmiennością!

WSZYSCY MAMY PRAWO TU BYĆ I WNOSIĆ SWÓJ WYJĄTKOWY WKŁAD DO ŚWIATA!

 

I w odniesieniu do mojej twórczości:
Chcę pisać – ani lepiej ani gorzej od kogoś – chcę pisać po swojemu :)
(zostawiając już odbiorcom ocenę tego, ale z góry przyjmując, że będą tacy, którym mój styl się spodoba, i tacy, do których w ogóle nie trafi – i że to jest OK!)

I tu jest czas na moją odezwę do Ciebie – żeby to moje doświadczenie i praca nad sobą przyniosło pożytek także Tobie -> budowanie postawy asertywnej wyrażającej szacunek i życzliwość wobec każdego, możesz zacząć od tego:

daj sobie prawo do bycia sobą
i
daj innym prawo do bycia sobą

Bądź sobą – odważnie i radośnie

Odważne bycie sobą to kwintesencja postawy asertywnej, bezpośrednio powiązanej ze zdrowym poczuciem własnej wartości!

Gdy dajesz sobie prawo do bycia sobą, pozwalasz sobie być kimś INNYM od reszty ludzi.
Kimś unikalnym, wyjątkowym, szczególnym.
Już Cię ta inność nie niepokoi, a przeciwnie – zaczyna cieszyć.
Czujesz wolność i radość życia!
Pozwalasz sobie działać, myśleć, tworzyć – żyć! – całkowicie po swojemu!

Rób to, co Cię wyraża

Spróbuj podejmować jakąkolwiek twórczość /działanie – bez zastanawiania się, czy robisz to lepiej lub gorzej od innych – a dla samej wartości BYCIA SOBĄ, działania po swojemu, na swój własny, jedyny, niepowtarzalny sposób!

Rób to, co kochasz (lubisz) robić, co sprawia Ci radość, i czujesz, że dzięki temu Twoje życie staje się pełniejsze, lepsze (w odniesieniu do Twojego życia bez tego)!

Rób to nawet wtedy, gdy kiedykolwiek spotkało się to z niepochlebną opinią – Twoją własną lub jakiejś innej osoby.

Przestań krytykować siebie – ucz się szanować i doceniać siebie

Przestań krytykować to co robisz za każde odstępstwo od doskonałości.
To co robisz, nie musi być doskonałe. Może być po prostu dobre, w porządku.
Zamiast krytykować – doceń to – skoro pomaga Ci to wyrazić siebie i pełniej żyć!
Ucz się szanować i doceniać wszystkie swoje starania – i działaj dalej. Rób swoje!

Przestań krytykować innych – ucz się ich szanować i doceniać

Staraj się także szanować innych ludzi i to co robią. Nawet gdy jest to bardzo, bardzo inne od tego, jak Ty byś to zrobiła. Pamiętaj, że poczucie wyższości prowadzi na manowce – nic dobrego nie przynosi podnoszenie swojej samooceny kosztem poniżania i krytykowania innych!
Doceniaj starania innych, nawet gdy ich efekty dalekie są od doskonałości.
Tak naprawdę wszyscy staramy się żyć i działać najlepiej jak potrafimy – już za to należy nam się szacunek i docenienie.

Zyski bycia sobą przewyższają potencjalne straty

Negatywne oceny ze strony innych ludzi przyjmuj jako naturalny koszt odważnego bycia sobą!
Zyski będą dużo większe. Naprawdę warto!

Uważaj na oceny gorszy – lepszy

Nie myśl o tych wszystkich ludziach, którzy też robią to co Ty (hobbystycznie czy zawodowo) – że pewnie robią to lepiej. Być może pod jakimś względem tak jest – jeśli chcesz, możesz się od nich uczyć, przyswajać wiedzę i cenne umiejętności – ale przy tym wszystkim zachowaj własną indywidualność, bo to jest ten wyjątkowy dar, który dajesz światu! Nie kopiuj innych – bądź sobą!
Ani nie myśl, że gdy inni robią coś inaczej, to od razu oznacza, że robią to gorzej od Ciebie. Mają prawo robić to po swojemu – ujrzyj w tym dar, jaki wnoszą swoją indywidualnością, odmiennością do Twojego życia, dla ludzkości.

Stosuj cudowną technikę  :)

Pamiętaj:

Twój sposób, ani kogokolwiek innego,
nie jest lepszy ani gorszy – jest jednym z wielu!

 

Niech ta idea często gości w Twoim umyśle. Snuj nad nią refleksje, obserwuj jak na Ciebie działa.
Poczuj, jak buduje Twój szacunek zarówno do samego siebie jak i wszystkich innych ludzi.
Zauważ, jak wszystkie sposoby w jaki myślą i działają ludzie wnoszą coś ważnego do CAŁOŚCI naszych ludzkich doświadczeń. Nasze bycie sobą jest cenne dla świata – czyni go ciekawym, wielobarwnym, wielowymiarowym – pięknym!

Trzymam kciuki w owocnym używaniu cudownej techniki! Daj znać w komentarzu jak ją zastosowałaś w swoim życiu :)

Z miłością,
Joanna Stelmach

PS
Dziękuję Pani Janino za Pani niosącą radość twórczość i za cenne przemyślenia jakie uzyskałam dzięki zapoznaniu się z nią!
Dziękuję wszystkim, którzy na swój sposób odważnie dają światu coś od siebie – tworzą, działają, żyją – z korzyścią dla innych.
Ja też tak chcę! A Ty?

 

About the Author:

Psycholog i terapeuta - pracuje w nurcie terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach i poznawczo-behawioralnej. Jej pasją jest Miłość i Duchowość - ich obserwacja, kontemplacja i świadome przejawianie w codziennym życiu. Uwielbia przyrodę, jogę, śmiech. Szczęśliwa małżonka Tomasza Kurzydłowskiego :)

Dodaj komentarz

avatar
Katarzyna
Gość

Pani Joasiu życzę zdrowia dla Pani Mamy . Mi osobiście bardzo pomaga antydepresant Asposerta a lekarz juz mi chyba ze 6 razy zmieniał antydepresanty. Uważam,że to dobry antydepresant. Kiedy byłam na Mszy o uzdrowienie ksiądz powiedział ,że chłopakowi, który chciał się zabić wręczył różaniec od tej pory modlił się na nim i nie chciał juz tego zrobić ! Modlitwa mu pomogła ale tylko modlitwa bo wszelkiego rodzaju bioenergoterapia , uzdrowienia u znachorów itp bardzo szkodzi po jakimś czasie.

wpDiscuz