Rocznica urodzin to taki szczególny dzień, w którym chcemy poczuć, że jesteśmy dla naszych bliskich ważni i przez nich kochani. Pragniemy, by okazali nam swoją miłość – by o nas pamiętali, złożyli nam serdeczne życzenia, i być może chcieli z nami w jakiś sposób ten dzień celebrować.
Choć zwykle wiemy, że ktoś nas lubi lub kocha, to potwierdzenie tego w tym dniu lub w jego okolicach, jest czymś przez nas oczekiwanym i sprawiającym przyjemność. I słusznie, bo to nasze święto, tylko jeden taki dzień w roku. Niech płynie ku nam wtedy obfitość miłości!

Joanna z Iwoną styczeń 2020

Warto wykorzystać urodziny na okazywanie i przyjmowanie miłości

Święto dla jednych ważne dla innych nie

Różnie to jednak bywa. Ktoś nam bliski może być tak zajęty licznymi obowiązkami lub pogrążony w swoich problemach, że nie ma głowy, by pamiętać o złożeniu nam życzeń. Niektórzy nie mają pamięci do dat. Są też osoby, dla których urodziny nie są wyjątkowym dniem i nie mają potrzeby by go uroczyście obchodzić – ani dla samych siebie ani dla innych. Jeżeli im jasno nie powiemy o swoich potrzebach, mogą się nigdy nie domyśleć, że zaakcentowanie tego dnia jest dla nas ważne.

W tym artykule chcę się z Tobą podzielić moimi tegorocznymi urodzinowymi przeżyciami wraz ze wskazówkami dla Ciebie, jeżeli zechcesz uczyć się z moich doświadczeń :) Tak czy siak – może odnajdziesz w nich coś dla siebie?

Warto wykorzystać urodziny na okazywanie i przyjmowanie miłości

Ja uważam, że warto obchodzić urodziny – im więcej świąt, w czasie których możemy obdarowywać miłością i przyjmować miłość tym lepiej! Miałam kiedyś taką ideę, jakby to było cudownie gdybyśmy codziennie traktowali się nawzajem tak, jakby każdy tego dnia miał swoje urodziny :) Czyli ze szczególną atencją, uważnością, dbałością o to by ten dzień – czyli każdy dzień – był naprawdę mile spędzony, pełen przejawów miłości do siebie nawzajem. Piękna idea, ale sama wątpię czy możliwa do zrealizowania w naszym świecie. Szkoda! :) Warto jednak dążyć do tego, by takich dni było w naszym kalendarzu jak najwięcej!

Życzenia urodzinowe przekazują miłość

W 2020 roku obchodziłam okrągłe 45 urodziny :) To było jedno z tych lat, kiedy w natłoku różnych zajęć postanowiłam nie robić żadnej imprezy z tej okazji. Zawsze jest jednak dla mnie niezwykle miłe otrzymywać telefony i wiadomości z życzeniami. Staram się wtedy naprawdę zaangażować w odbiór tych życzeń, aby poczuć i nacieszyć się ich dobrą energią i dodatkowo wzmocnić je swoją własną wiarą w ich realizację.

Zastanów się jak Ty przyjmujesz życzenia. Jeżeli nie wsłuchujesz lub nie wczytujesz się w nie zbyt uważnie, jeżeli puszczasz je mimo uszu lub oczu, zachęcam Cię do zwracania na nie większej uwagi. Przystań przy tym co się właśnie dzieje, zwolnij, niech ta chwila naprawdę w Tobie wybrzmi. Pomyśl, że wraz z życzeniami płynie do Ciebie miłość wszechświata (albo tej konkretnej osoby). Że wspaniała, pozytywna energia w nich zawarta zasila teraz Ciebie – Twoje zdrowie, pomyślność, realizację Twoich marzeń. Otwieraj się na nią, przyjmuj ją, ciesz się nią. To piękne doświadczenie wymiany miłości miedzy Tobą a bliskimi Ci osobami. To Twój czas na przyjmowanie miłości. Będzie też czas na jej dawanie!

W tym roku dostałam tak dużo życzeń! Tyle dobrej energii! Informacja na Facebooku na pewno w tym pomaga :) Na Messengerze pisały nawet osoby, których nigdy w życiu nie spotkałam lub miałam z nimi bardzo niewielki kontakt. Bardzo wszystkim dziękuję! Zawsze doceniam taki życzliwy gest, to, że komuś się chciało poświęcić chwilę, skrobnąć te parę wyrazów, by sprawić mi przyjemność jako solenizantce. Ja też to zwykle staram się robić gdy wyskakuje mi informacja o urodzinach kogoś znajomego, ale bywa i tak, że nie robię tego, gdy ten znajomy nie jest zbyt bliski. Przepraszam bardzo, jeżeli komuś zabrakło życzeń z mojej strony!

Kto pamięta o urodzinach bez Facebooka? :)

Pamiętam rozmowę sprzed lat z pewną młodą kobietą, która po usunięciu swojego profilu na Facebooku poczuła się zapomniana i opuszczona, bo o jej urodzinach pamiętało niewielkie grono najbliższych, w porównaniu z poprzednimi latami, kiedy dzięki Facebookowi otrzymywała całą masę życzeń. Jak widać to jedna z dobrych stron Facebooka :) Myślę jednak, że osoby najbliższe – partnerzy, rodzice, dziadkowie, dzieci, rodzeństwo i przyjaciele pamiętają i dzwonią bez przypominajki Facebookowej. A przynajmniej byłoby miło, gdyby tak było. Moim zdaniem po tym między innymi można te osoby rozpoznać. Mam jedną przyjaciółkę jeszcze z lat podstawówki i liceum, która choć spotykamy się bardzo rzadko, nigdy nie zapomina, by zadzwonić do mnie w tym dniu. A ja pamiętam o jej urodzinach. Dziękuję Ci Agnieszko! :) Jest też Hania, bliska mi osoba z lat studiów, która nie pamięta dat, ale dzwoni z życzeniami na chybił trafił gdzieś na początku roku i zawsze jest miło – cieszymy się gdy trafi na właściwy miesiąc :)

Potrzeba by Przyjaciółka okazała mi miłość dzwoniąc

Mam dwie najbliższe przyjaciółki – Alę i Olę. Jedna z nich nie zadzwoniła do mnie tego urodzinkowego dnia. Wysłała sms z życzeniami późną nocą, który odczytałam dopiero następnego dnia rano.

Mogłoby mi to wystarczyć. Jednak pojawiło się we mnie pragnienie, by ona, jako wieloletnia i ukochana przyjaciółka jednak się do mnie odezwała, liczyłam na to, że usłyszę jej głos, że wypowie ku mnie życzenia. Wszyscy inni (jeszcze poza Mamą) gdy piszą życzenia – jest to dla mnie całkowicie w porządku. Ale mam oczekiwanie (które najwyraźniej jest uzależnieniem bo niespełnione przynosi mi smutek), by Mama i Przyjaciółki do mnie zadzwoniły, jeżeli nie możemy się spotkać z tej okazji.

Nie odezwały się też do mnie urodzinkowo osoby, które uważam za należące do mojego najbliższego otoczenia, z którymi często się spotykam. Znają datę moich urodzin, dlatego było to dla mnie rozczarowaniem i przykrością, że nie jestem dla nich kimś na tyle bliskim, by pamiętali o złożeniu mi życzeń. Ale popracowałam nad wybaczeniem im i nad tym, by nie mieć tych oczekiwań, by dać im prawo do bycia sobą. Wytłumaczyłam siebie, że urodziny w ogóle mogą dla nich nie być ważnym wydarzeniem, albo że mają dużo innych spraw na głowie – i przeszło. Poza tym nie chciałam skupiać się na tym, czego mi zabrakło, tylko na tym morzu serdeczności, który popłynął ku mnie ze strony życzliwych Ludzi!

Jednak z uczuciami związanymi z najbliższą Przyjaciółką nie było tak łatwo ;) Pomyślałam, że w dniu moich urodzin był ten dzień, w którym ma bardzo dużo pracy i że pewnie zadzwoni dnia następnego. Czekałam na to. Ale tak się nie stało. Wieczorem tego dnia było mi tak smutno z tego powodu, że zapłakałam sobie pod prysznicem. To były łzy przykrości, ale nie cierpienia, bo wiedziałam, że będzie dobrze. Że prędzej czy później to sobie wyjaśnimy. Postanowiłam wtedy, że dam jej czas na zadzwonienie do mnie do weekendu, a jeżeli tego nie zrobi, napiszę do niej. Być może potrzebuje dostać ode mnie taki list z „upomnieniem”, a jednocześnie – co ważniejsze – pokazaniem jej, jak jest dla mnie ważna!

Wyrażenie uczuć konieczne dla podtrzymania bliskich relacji

Nie chciałam bagatelizować własnych uczuć. To było jakieś moje zranienie. Być może związane z nadmiernym oczekiwaniem atencji – ale dałam sobie prawo do tej potrzeby (czy też uzależnienia) :) Nie muszę wymagać od siebie zachowań Oświeconego Mistrza, który wyzbywa się oczekiwań i zawsze czuje miłość, i nic tak naprawdę nie wybija go z uczucia szczęśliwości. Ja nad tym pracuję, ale daję sobie czas by do tego dorosnąć :) A póki co, jak czuję zranienie, to czuję, nie będę udawać, że nic się nie stało. Ani przed sobą ani przed Alą. Mnie takie niewyrażone uczucia od razu kolą, uwierają, nie potrafię z nimi spokojnie żyć. Tłumienie uczuć jest niezdrowe. Wiem, że trzeba się  nimi zająć, otoczyć szacunkiem i akceptacją, przeżyć i wyrazić. Uczę tego wielu Klientów więc byłoby wskazane, bym sama to stosowała! :) Poza tym, bardzo nie chciałam, by między mną a Alą pojawił się dystans i chłód, co dzieje się wtedy, gdy chociaż przez jedną ze stron w relacji nie zostaje wypowiedziane to, co jest bolesne.

O przeżyciach decyduje interpretacja zdarzeń

Ciekawa synchronia – w międzyczasie obejrzałam film, w którym jeden z bohaterów przytoczył historię, gdy rozmawiał z pewną panią, która powiedziała:
– Mój partner zapomniał o moich urodzinach, to znaczy, że mnie nie kocha.
– A co by było gdybyś o tym pomyślała inaczej: „Ktoś kto Cię kocha, zapomniał o Twoich urodzinach”?
Na pewno lepiej! :) Jak zawsze – o naszych przeżyciach decyduje nasza interpretacja zdarzeń. To, jakie znaczenie im nadajemy. Im lepsze, bardziej pozytywne znaczenie nadajemy zdarzeniom, tym lepiej się z nimi czujemy. Ja na szczęście nie pomyślałam o tym, że Ala mnie nie kocha. Po prostu było mi przykro, że nie znalazła czasu na zadzwonienie do mnie na te 2 minuty, niezależnie od tego jak zajęty miała dzień, że o tym zapomniała. Na co dzień wiem, że jestem dla Ali ważna, ale w tej sytuacji nie poczułam tego, więc może zaczęłam się nad tym zastanawiać?

Wybaczenie oczyszcza i uzdrawia

Ala zadzwoniła do mnie w sobotę, gdy brałam kąpiel z solą morską, co mi się bardzo rzadko zdarza. Ale jak już się zdarza, to czuję, że oczyszczanie się poprzez sól chcę wzmocnić wewnętrznym oczyszczeniem – pomyślałam sobie: Komu mam coś do wybaczenia? I przyszła mi właśnie Ala do głowy, że tak się nie przyłożyła urodzinkowo do osobistego, telefonicznego – a nie smsowego – złożenia życzeń. Wyraziłam intencję, że chcę jej wybaczyć! I wtedy ona zadzwoniła. Odbyłyśmy piękną, oczyszczającą rozmowę, z wyrażeniem uczuć, przeprosinami, i umówieniem się na szybkie spotkanie.

Zabolało, bo jesteś dla mnie ważna 

Ala wytłumaczyła, że nie ma pamięci do dat urodzin. Poza tym uważa mnie za osobę, która jest niezależna emocjonalnie, wiele rzeczy akceptuje i dobrze radzi sobie z problemami  – nie sądziła, że ta kwestia będzie miała dla mnie większe znaczenie. Faktycznie miała dużo pracy w dzień moich urodzin i chciała do mnie zadzwonić następnego dnia, ale – sama nie potrafiła tego wyjaśnić, czemu tego nie zrobiła. Ja jej powiedziałam, że według mnie stało się to po to, żeby wiedziała – i ja też! – jaka jest dla mnie ważna. Ta sytuacja nam to potwierdziła :) To jest dla mnie główny sens tego zdarzenia, dla mnie bardzo pozytywny! Dziś jestem zadowolona i wdzięczna, że to wszystko miało miejsce! Poprosiłam Alę by w ramach zadośćuczynienia, kiedy się niedługo spotkamy – już osobiście złożyła mi życzenia urodzinkowe – że sporawi mi to dużą przyjemność. Ala powiedziała „tak, zrobię to!” i pożegnałyśmy się bardzo ciepło.

To początkowo przykre dla mnie wydarzenie dzięki szczerej rozmowie zostało przekute na jeszcze większą bliskość. Czułam, że ta rozmowa o uczuciach między nami, o naszej więzi i jak o nią dbać, jeszcze bardziej nas zbliżyła. Niech nasza przyjaźń ma się jak najlepiej! Tego nam gorąco życzę!

Przy tej okazji pomyśl proszę, kto jest dla Ciebie tak ważny, że gdyby nie złożył Ci osobiście życzeń urodzinowych, sprawiłoby Ci to przykrość? Jaka osoba ma taką moc, że cierpisz, gdy nie okaże Ci miłości tak jak tego pragniesz? To cenna diagnoza kto jest dla Ciebie tak ważną osobą.
Z jednej strony warto dbać o relację z nią, doceniać ją jeszcze bardziej, cieszyć się jej obecnością w Twoim życiu. Z drugiej strony – gdyby cierpienia w tej relacji było zbyt dużo (np. gdyby ta osoba nie dbała o Twoje potrzeby, nie szanowała Cię, nagminnie nie okazywała Ci miłości) warto popracować nad uwolnieniem się od uzależnienia od tej osoby, aby Twoje szczęście nie było tak bardzo zależne od tego, co ta osoba wobec Ciebie robi (lub nie robi).

Podejmuj ryzyko otwartości aby zyskać prawdziwą bliskość!

Chcę Cię gorąco zachęcić – jeżeli zdarzy Ci się sytuacja, że ze strony ważnej dla Ciebie osoby nie otrzymasz takich przejawów uczuć, na jakich Ci zależy, jeżeli poczujesz się zraniona czy zaniedbany – nie wahaj się o tym powiedzieć wprost! Jeżeli wyrazisz swoje uczucia i potrzeby w sposób nieagresywny, najczęściej druga osoba to zrozumie i zechce zmienić to swoje zachowanie, które jest Ci niemiłe. Ale musisz ją o tym uświadomić, podjąć to ryzyko otwartości!

„Obnażenie prawdy o sobie, choć budzi lęk, prawdopodobnie doprowadzi do zbudowania z drugą osobą autentycznej relacji – takiej, w której każdy może być tym kim jest, i stawać się takim, jakim pragnie się stać. Właśnie dlatego ryzyko odsłonięcia siebie i wejścia w prawdziwa bliskość się opłaca.”
Julia Cameron „Droga artysty”

Zaskakujący przejaw miłości – odwiedziny Iwonki

Drugie mocne doświadczenie, to zachowanie wobec mnie znanej mi od lat Iwonki. Jest osobą blisko mi duchowo, ale nie spotykamy się za często. Wraz z życzeniami napisanymi do mnie w dniu urodzin, zaproponowała spotkanie w kolejnym tygodniu „Jeśli można to bym chciała u Ciebie przysiąść na herbatę” :) To było urocze! Zapytała mnie czy jestem uczulona na orzechy czy bakalie – spodziewałam się, że może przyniesie jakieś ze sobą w ramach prezentu, wiedząc że jestem zwolennikiem zdrowego odżywiania. To co przyniosła, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Iwonka z tortem przez siebie zrobionym

Iwonka o Wielkim Sercu :)

Dary pełne miłości

Iwonka przyszła z własnoręcznie zrobionym tortem w kształcie serca, i z całym mnóstwem serduszek na nim, mówiąc „Miłość dla osoby pełnej miłości”, oraz że „Zawsze jej się ze mną kojarzy wszystko co z miłością tworzone”. Byłam w szoku :)! To tak niesamowity mega-miły gest! Iwonka postarała się by ten torcik był tak zdrowy jak to tylko możliwe – miał biszkopt z płatków owsianych i razowej mąki orkiszowej, tłusta śmietana zastąpiona częściowo naturalnym jogurtem i do tego dużo owoców. Był przepyszny! Niestety smakiem się nie mogę podzielić, ale oto jak wyglądał :)

Tort zrobiony przez Iwonkę

Dar pełny miłości

Nie dość na tym! Iwonka przyniosła jeszcze słoik wypełniony żywą roślinnością, który kupiła dla mnie  zamiast ciętych kwiatów. Żywe roślinki, dłużej ze mną pobędą :) Jestem za to wszystko Iwonce niewymownie wdzięczna i bardzo wzruszona. Ja sama nie mam takiej głowy i serca do robienia prezentów. Zawsze pamiętam o dobrym słowie ale z prezentów to przychodzą mi do głowy tylko książki albo zdrowa żywność :) czyli coś czym sama żyję i uważam za użyteczne.

Wdzięczność za każdy przejaw miłości, za każdą bliską osobę

Wspominam dziś ze łzami wzruszenia to, że Iwonka zechciała zainicjować spotkanie ze mną, poświęciła czas na stworzenie pięknego i pysznego daru pełnego miłości. Za spędzenie razem przyjemnych chwil. To wszystko jest tak ekstremalnie miłe!
Doceniam Iwonkę jako osobę pełną Miłości, która jest w moim życiu. Iwonka twierdzi, że świadomie wybiera miłość. Nie tylko wobec ludzi, ale też zwierząt i roślin. Ma bardzo bliski kontakt z przyrodą, szacunek i troskę wobec niej – i od małego uczy tego swoje dziecię. To cudownie! Niech takich ludzi będzie jak najwięcej, wtedy to się przełoży na stan Ziemi i całej Ludzkości!

Warto dbać o relacje z tymi, którzy chcą być naszymi „Bliskimi”. Każda taka bliska i życzliwa osoba to Prawdziwy Skarb. Jest nim każdy przyjaciel, znajoma, członek rodziny – Ci, którzy o Tobie pamiętają, okazują Ci serdeczność, chcą utrzymywać z Tobą zażyłe kontakty. Warto dbać o takie osoby. Mają wielkie serce i piękną duszę. Jeżeli takie są w Twoim życiu – koniecznie je doceń i pielęgnuj relacje z nimi. Ja będę! :)

Wszystkiego najlepszego! :)

Życzę Ci aby Twoje Urodziny – kiedykolwiek będą, czy za kilka dni czy za kilka miesięcy – były zawsze, przez całe Twoje życie prawdziwym Świętem dla Ciebie i Twoich Najbliższych. Żeby otaczali Cię życzliwi ludzie, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej – i w dniu Twoich urodzin dawali temu jasny wyraz.
Życzę Ci, abyś czuła się kochana, czuł się kochany! Niech otacza Cię miłość Boga  i wszystko Ci sprzyja!
Niech spełniają się Twoje marzenia! Bądź szczęśliwa! Bądź szczęśliwy!

Joanna Stelmach

PS Jeżeli masz swoją „urodzinową historię” lub ten artykuł wywołał w Tobie jakieś refleksje i emocje – podziel się nimi w komentarzu!